Paroc gościł trzemeszeńskich radnych

Radni Rady Miejskiej Trzemeszna zostali zaproszeni 14 stycznia przez firmę Paroc do zwiedzania zakładu produkcyjnego w Trzemesznie oraz do zapoznania się z planami rozwoju tego przedsiębiorstwa. Paroc buduje obecnie nową linię produkcyjną, jest także zainteresowany kupnem od gminy kolejnych terenów.
O planach inwestycyjnych i samej firmie opowiedział radnym Jar*osław Jankowski, dyrektor *zakładu izolacji budowlanych oraz pracownicy odpowiedzialni za ochronę środowiska, produkcję, czy też kontakty z mediami. Bezpośrednia przyczyną spotkania było wystąpienie firmy Paroc do Urzędu Miejskiego z wnioskiem o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego terenów, jakie przedsiębiorstwo kupiło w swoim sąsiedztwie od osób prywatnych. Teren gminny, jakim w tym rejonie jest zainteresowany Paroc to 6,5 ha, pomiędzy drogą krajową nr 15, a linią kolejową. Nowy obszar zakład chce wykorzystać na rozbudowę parkingów dla pracowników jak i nowych stref przeładunkowych. Ten aspekt spotkania nie budził wśród radnych wątpliwości. Spotkanie wykorzystali na omówienie tematu odpadów zakładu i ochrony środowiska. Podczas prezentacji J. Jankowski przekonywał, że ambicją Paroc jest zminimalizowanie ilości odpadów wełny mineralnej, która trafiałaby na zewnątrz zakładu. Już teraz część trafia na terenie zakładu do ponownej obróbki. Obecnie jest to około 40 procent wszystkich odpadów. Pozostałe są odbierane przez odbiorców zewnętrznych, np. cementownie czy cegielnie, około 15% służy do rekultywacji terenu, 12% jest przerabiane na brykiet przez firmę zewnętrzną. Brykiet ten wraca do produkcji. J. Jankowski zwrócił uwagę, że zmniejsza się procent odpadów wykorzystywanych do rekultywacji terenów. – Chcemy stopniowo ten sposób wykorzystywania naszych odpadów zupełnie wyeliminować – podkreślił dyrektor. Dużą część dyskusji poświęcono także kominom Paroc i wydobywających się z nich dymów. Zakład produkcyjny stawia obecnie na piece elektryczne, jednak nadal w użytku są dwa piece szybowe opalane koksem. Piece te są chłodzone wodą, która jest wykorzystywana później do ogrzewania pomieszczeń. Przedstawiciele Paroc zaprzeczyli także zarzutowi, że w weekendy kominy bardziej dymią niż w dni robocze. Tłumaczono, że jest to niemożliwe, ponieważ produkcja trwa tutaj 24 godziny na dobę, nie ma możliwości magazynowania dymów w kominach i ich nagłego wypuszczania. Nieprawdą też jest, że w weekendy produkuje się taki asortyment, który wymaga większego spalania, czy powoduje inny skład dymu. Wizytę radnych zakończyło zwiedzania zakładu.
RENATA PAŁUCKA