Shadow

Patrząc w stronę roku 2025. Budżet „na przeczekanie”

Uchwała budżetowa miasta, to taki dokument, za którego wyliczeniami możemy starać się wywróżyć, jaki będzie następny rok dla całego samorządu. Z tabel, linijek i ciągów cyfr wyczytujemy ile środków do kasy miasta ma spłynąć, ile z tej kasy będzie wydane, co miasto zamierza kupić i wybudować oraz ile środków spłynie tutaj z tytułu różnych subwencji. To najważniejszy dokument, w który przez cały rok zaglądają urzędnicy ciągle zaciskając pasa, a którego Skarbnik Miasta musi strzec jak własnej kieszeni przed rychłym wypływem gotówki. Znamy już założenia budżetu na 2024 rok. Jak mówi prezydent miasta – w finansach Gniezna będzie to rok trudny, przejściowy i będący pewnym przyczółkiem do „skoku na kasę” w roku 2025, w którym to roku do kasy miasta może wpłynąć nawet 100 milionów złotych unijnych dotacji.
Na konferencji prasowej zapowiadającej budżet Gniezna na rok 2024 pewność siebie prezydenta miasta była nieco zmącona, a w głosie wyczuwalna była nuta pewnego zakłopotania. Zazwyczaj w grudniu każdego roku samorządowcy zapraszają dziennikarzy, by pochwalić się przed nimi wielkimi inwestycjami, stojącymi za nimi pieniędzmi, a perspektywa kolejnego roku prezentuje się najczęściej niebywale okazale. Tym razem tak nie było. Tomasz Budasz zaczął spotkanie od słów, że spotyka się z dziennikarzami, by porozmawiać o pieniądzach, a raczej ich… braku. Ale najpierw liczby – i to te duże: dochody miasta w roku 2024 wynieść mają 357 milionów złotych, a wydatki 380 milionów. Powstały deficyt łatwo zatem wyliczyć – to 23 miliony złotych (ale tu do uchwały będą głosowane autopoprawki, choćby wpływy z uchwalonego już wyższego podatku od nieruchomości. Do wcześniejszych liczb jeszcze się nie przywiązujmy). Patrząc „na papierze” w porównaniu choćby z ostatnimi czterema uchwałami budżetowymi – budżet roku 2024 jest rekordowy pod względem wydatków i dochodów. Ale niestety, liczby te większych inwestycyjnych fajerwerków dla mieszkańców nie oznaczają – choćby budowy dróg i tak potrzebnych kanalizacji. O tym jak karkołomne jest przygotowanie budżetu w czasie, kiedy jeden rząd odchodzi (ku uciesze części samorządów), a nadejść ma dopiero nowy, wymaga matematycznych umiejętności przewidywania. – To zadanie karkołomne – rozkłada ręce prezydent Budasz. Jak mówi, konstruując budżet operowano na danych od wcześniejszego rządu. – A oceniam je w kwestii finansów publicznych bardzo negatywnie. One zostały zdemolowane. Choćby w odpisach PIT zatrzymaliśmy się na poziomie roku 2019. Pieniądze były rozdawane w sposób uznaniowy, według „widzi mi się”, bez algorytmów i możliwości odwołania się – nie kryje krytycyzmu pod adresem rządów PiS prezydent. Jakby na dowód swoich słów podał najnowsze wyniki ostatniego konkursu dla samorządów – na dotacje ekologicznego oświetlenia miast. Tu wniosek Gniezna, podobnie jak w przypadku wielu wcześniejszych konkursów, przepadł. – Znowu dostali swoi, a nie ci co złożyli dobre wnioski – nie kryje irytacji prezydent.
Tomasz Budasz zapewnił, że mimo obecnie trudnej sytuacji ekonomicznej w kraju i niepewności tego, jakie zmiany wprowadzi nowy rząd, starał się on przygotować duże inwestycje, trwające czasami kilka lat. Na to przewidziano w budżecie ponad 40 mln złotych. I tak, najwięcej środków w 2024 roku pochłonie zakup 10 elektrycznych autobusów dla MPK wraz z systemami ich ładowania – 16,4 mln złotych. To wkład własny do projektu wartego 30 mln złotych. W dalszej kolejności są: odwiert geotermalny – 12,3 mln zł, dokończenie rozbudowy ulicy Rycerskiej – 4 mln, budowa Rodzinnych Ogrodów Działkowych przy ul. Powstańców Wielkopolskich – 3 mln, kanalizacja deszczowa ul. Gębickiej – 900 tys. zł, budowa Centrum Sportowo-Rekreacyjnego na Dalkach – 650 tys. zł, przebudowa chodnika ul. Łubieńskiego – 350 tys. zł, sygnalizacja świetlna na przejściu dla pieszych oraz detektor prędkości na ul. Roosevelta – 350 tys. zł, budowa chodnika ul. Kostrzyńskiej – 300 tys. zł, oświetlenie ul. Gombrowicza – 165 tys. zł, modernizacja parteru budynku przy ul. Staszica (biblioteka) – 95 tys. zł oraz wiata rowerowa przy SP nr 8 – 68 tys. zł. Z inwestycji to byłoby tylko tyle.
*Rok 2024 to przyczółek do „skoku na kasę” w roku 2025*
Ale wśród dość negatywnie kojarzących się cech, jakimi prezydent charakteryzuje przyszłoroczny budżet („trudny”, „niepewny”), pojawiła się też ta lepiej brzmiąca – „dający nadzieję”. O co chodzi? Jak tłumaczy Tomasz Budasz, perspektywa roku 2025, czyli rocznicy pierwszej polskiej koronacji królewskiej, która miała przecież miejsce w Gnieźnie, może być szansą na pozostawienie z tego wydarzenia trwałego śladu. – Dlatego do budżetu wpisujemy 2 miliony złotych na opracowanie projektów inwestycyjnych, dokumentacji, które pozwolą nam ubiegać się o ekstra sto milionów złotych środków unijnych – tłumaczy włodarz miasta. Mowa tu o nowej perspektywie finansowej wspólnoty europejskiej, której środkami dysponować będzie Urząd Marszałkowski. Jest już w urzędzie w Poznaniu szczegółowa rozpiska konkursów, do których aplikować po te środki mogą samorządy. Jednak, by bić się o pieniądze, potrzeba mieć gotowe dokumenty budowlane, stąd w 2024 roku będą one dla Gniezna opracowywane. Część tych dokumentacji miasto już na szczęście ma lub je właśnie opracowuje. Unia Europejska kładzie obecnie nacisk na prowadzenie przez samorządy adaptacji ich infrastruktury do zachodzących zmian klimatycznych. Zatem miasto przygotuje tu trzy projekty na łączną sumę ponad miliona złotych za dokumentację. Chodzi o uregulowanie stosunków wodnych na terenie zabetonowanego śródmieścia Gniezna – odprowadzania wód opadowych do jeziora Jelonek i stawków w Parku Miejskim, rewitalizacji tego parku oraz rewitalizacji palmiarni, która ma się stać centrum edukacji ekologicznej. Odbrukowane zostaną też niektóre przestrzenie miasta (np. fragmenty ulic Łaskiego/Tumskiej, Słomianki), które złapaną w ten sposób deszczówkę odprowadzą do zbiorników wodnych.
Z innych pomysłów do realizacji w przyszłości, a do których dokumentacje powstaną w 2024 roku są: nowy dom seniora („społeczeństwo nam się starzeje” – T. Budasz), budowa nowej siedziby biblioteki przy ul. Jeziornej (potencjalnie nawet 18 mln zł), rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt, nowe trasy rowerowe w ulicach przejętych od województwa (Witkowska, Lecha, Sobieskiego, Park Kościuszki), termomodernizacja przedszkola nr 9 przy ulicy Radosnej i modernizacja kamienicy przy ul. Łąkowej na mieszkania komunalne. Jednak podkreślmy – do powyższych inwestycji dopiero powstanie dokumentacja, która jest niezbędna do przeprowadzenia inwestycji w latach 2025-2026, jeśli otrzymają one oczywiście dotacje zewnętrzne.
Na koniec konferencji prasowej Tomasz Budasz wyraził nadzieję, że nowy rząd, który powstanie po zakończeniu dwutygodniowej misji rządu Mateusza Morawieckiego, uzdrowi finanse publiczne. – Że skończy się uznaniowość, „kelnerostwo” – czyli proszenie się o pieniądze i dawanie ich tym, co są posłuszni i potakują, a nie tym, którzy na to zasługują. Przed nami trudny i ciężki budżet, ale da on nam nadzieję na kolejne lata funkcjonowania na wysokim poziomie – podsumował prezydent Gniezna. ALEKSANDER KARWOWSKI