Piknik Myśliwski w Kiszkowie

Tegoroczna edycja Pikniku Myśliwskiego połączona była z obchodami 70-lecia Koła Łowieckiego w Kiszkowie. Impreza rozpoczęła się mszą świętą w intencji członków koła w kościele parafialnym p.w. św. Jana Chrzciciela w Kiszkowie. Tradycyjne organizatorami czwartej już edycji było Koło Łowieckie nr 60 „Sokół” w Kiszkowie, Gmina Kiszkowo, Szkoły Podstawowe w Łagiewnikach Kościelnych i Sławnie oraz po raz pierwszy Lokalna Grupa Rybacka „7 Ryb”.
Ponieważ był to piknik myśliwski, sygnałem rozpoczęcia był utwór myśliwski „Powitanie” w wykonaniu zespołu „Babrzysko”. Po nim wszystkichzgromadzonych gości powitali prezes koła Benedykt Marcinkowski, wójt Gminy Kiszkowo Tadeusz Bąkowski oraz prezes LGR „7 Ryb” Dorota Knopczyńska. Pierwszą atrakcją na scenie był koncert w wykonaniu zespołu muzyki myśliwskiej „Babrzysko” znanego już wszystkim stałym uczestnikom pikniku.Zespół ten, którego kierownikiem jest Krzysztof Kadlec uświetnia już od 3 lat kiszkowskie pikniki. Postał w 2004 roku, a od 2009 r. działa przy Zarządzie Okręgowym PZŁ w Poznaniu, który również był sponsorem koncertu i objął swoim patronatem całą imprezę. W tym roku „Babrzysko” zajęło się również oprawą muzyczną jubileuszowej mszy. Ich koncert jak co roku był ucztą dla ducha i to nie tylko myśliwych. Po „Babrzysku” scenę dosłownie przejęły dzieci ze szkół podstawowych w Łagiewnikach Kościelnych i Sławnie. W bardzo bogatym reperaturze były piosenki o tematyce myśliwskiej, przyrodniczej i ekologicznej. Kolejnym głośnym punktem pikniku był pokaz wabienia jeleni w wykonaniu Przemysława Różaka, członka kiszkowskiego „Sokoła”, który od kilku lat zgłębia trudną sztukę wabienia jeleni. Sztuką wabienia pan Przemek dzieli się nie tylko na piknikach, ale również na zajęciach edukacyjnych, jakie prowadzone są w ramach współpracy koła ze szkołami. Atrakcją, która w tym roku cieszyła się chyba największym zainteresowaniem był pokaz ras psów myśliwskich. Tradycyjne prowadził go Tomasz Wykner, który jest sędzią prób pracy psów myśliwskich w Związku Kynologicznym w Polsce. Udało się zaprosić hodowców, którzy przywieźli ze sobą kilkanaście ras psów. Ale to nie był jedyny akcent kynologiczny. Na koniec niesamowity pokaz pracy psów przedstawili Małgorzata i Krzysztof Prażanowscy ze swoimi psami rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriever. Rasa ta pochodzi z Kanady i służy do polowania na ptactwo, w tym głównie na kaczki. Kiszkowski piknik to jednak nie tylko rzeczy, które dzieją się na scenie. W tym roku na uczestników, a zwłaszcza dzieci, czekało bardzo wiele atrakcji. Stowarzyszenie LGR „7 Ryb” organizowało na stoisku konkurs wiedzy o stowarzyszeniu z atrakcyjnymi nagrodami. Losowanie nagród odbyło się na głównej scenie, a nagrody wręczaliprezes Dorota Knopczyńska oraz wójt Tadeusz Bąkowski. Rodzinny Piknik Myśliwski był współfinansowany z Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze 2014-2020.Na stoisku LGR „7 Ryb” było można uzyskać informacje o możliwości otrzymania dofinansowanie na realizację operacji w ramach Lokalnej Strategii Rozwoju ze środków pochodzących z Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze 2014-2020 oraz spróbować pysznych potraw z ryb. Na pikniku nie mogło zabraknąć wystawy łowieckiej, na której prezentowane były najciekawsze trofea myśliwych z Sokoła. Było stoisko edukacyjne, gdzie dzieci mogły rozpoznawać tropy zwierząt oraz stoisko z wiatrówką, na którym odbył się konkurs strzelecki. Po ponad trzygodzinnym strzelaniu okazało się, że najlepsze oko ma mieszkaniec Skrzetuszewa Kacper Nowaczyk. Na stoisku prowadzonym przez Grupę dla Rybna zorganizowane zostały warsztaty gotowania. Dzieci pod okiem wytrawnych gospodyń miały możliwość zrobić własne pierogi. Była też możliwość zapoznania się z pracą garncarza. Pod okiem fachowca w rękach dzieci powstawały najróżniejsze dzbanki, miski, wazony a nawet skarbonki. Nie zabrakło również chętnych do przejażdżki kucykiem, którą to atrakcje zapewniła Kinga Nowaczyk. Marian Belter zorganizował natomiast rodzinne przejażdżki do Łubowiczek i Darmoszewa. Największa atrakcja pojawiła się na koniec pikniku. Nad kiszkowskie boisko wzniósł się balon, który unosił się do późnego wieczora. Chętnych do wejścia do kosza i wzbicia się na kilkanaście metrów również było wielu. Nad bezpieczeństwem imprezy czuwali strażacy z jednostki OSP Kiszkowo, których wóz strażacki również był atrakcją pikniku, zwłaszcza dla najmłodszych chłopców. (mat. prasowy)