Shadow

„Płomień miłosierdzia” także dla dzieci w Syrii

{CAPTION}
To już 23. raz zapłoną świece w ramach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Od 27 listopada, czyli od pierwszej niedzieli Adwentu, Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej zorganizowała po raz kolejny Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Tym razem zamówiono ok. 57 tys. świec – małych i dużych. Koszt małej świecy to 6 złotych, a dużej – 12. Z tego, po złotówce z każdej świecy pozostaje w parafii i te fundusze wykorzystane zostaną na dzieła charytatywne danej parafii. Tym razem jednak 10 groszy z każdej sztuki przeznaczonych zostanie na dzieci w ogarniętej wojną Syrii.
Caritas każdego roku w okresie Adwentu rozprowadza świece, których obecność na wigilijnym stole stała się tradycją w wielu polskich domach. Rozprowadzaniu świec towarzyszy kampania, której celem jest zwrócenie uwagi na konkretny problem społeczny dotyczący dzieci. „Płomień miłosierdzia” rozpala nadzieję na lepsze jutro dla. – Te pieniądze pomagają nam wspomagać najuboższych i najsłabszych między innymi w świetlicach środowiskowych, domach dziecka, ochronce, jadłodajni czy też w domu dla samotnych matek – tłumaczy ksiądz Krzysztof Stawski, dyrektor CAG i dodaje: – Świece miłosierdzia można nabyć nie tylko w parafiach. Pieniądze przeznaczane są na pomoc całoroczną dla dzieci – wypoczynek wakacyjny dla dzieci z niezamożnych rodzin, pomoc w zakupie przyborów szkolnych, zakup opału dla biednych rodzin. Do tego włączymy się na początku grudnia w zbiórkę żywności, którą Caritas prowadzi w całej ojczyźnie – 9 i 10 grudnia. W sklepach sieci „Biedronka” będzie można zakupić produkty i złożyć je do odpowiednich koszy. Natomiast 24 grudnia, o godzinie 12, przy ulicy Lecha, w domu sióstr szarytek przygotowana zostanie wigilia dla osób bezdomnych. Dodatkowo w niektórych parafiach będzie można nabyć czekoladowe „Mikołajki”, a dochód z ich sprzedaży przeznaczymy na pomoc potrzebującym. Wspomniany „płomień miłosierdzia” to świeca związana z naszą tradycją – pustym miejscem przy stole, wspomnienie człowieka, który tego wieczoru może zapukać do naszego domu lub jest samotny. Zakup tej świecy jest wyraźnym gestem pomocy potrzebującym. – Ta świeca Caritas, która towarzyszy nam od wielu lat, w Roku Miłosierdzia powinna otwierać nasze serca na to, że ten czas się nie zakończył, ale trwa nadal. Tak, jak mówi papież Franciszek, że skończyliśmy nadzwyczajny jubileusz miłosierdzia, ale nie znaczy, iż nasze serca zostały zamknięte. Miłosierdzie powinno być naszą konkretną rzeczywistością. Właśnie teraz jest czas miłosierdzia dla każdego z nas. Święta Bożego Narodzenia pobudzają naszą wrażliwość i miłość do ludzi, którzy potrzebują pomocy. To mocny etap na drodze wzywania nas do bycia miłosiernym. Może w czasie Adwentu warto przemyśleć to puste miejsce przy stole, by było ono rzeczywiste. Poszukać kogoś, kto usiądzie przy naszym wigilijnym stole. Ludzie potrzebujący pomocy nie zawsze się narzucają. Trzeba ich wypatrzeć, dlatego mówiliśmy, że miłosierdzie ma oczy, by widzieć i uszy, by słyszeć oraz ręce, by pomagać. Ta pomoc w tym roku ma pójść jeszcze dalej i 10 groszy z każdej sprzedanej świecy wykorzystana zostanie przez Caritas na pomoc dzieciom w Syrii. To znak naszej solidarności i wewnętrzna potrzeba, by tych ludzi nie pozostawić samych. Jesteśmy wstrząśnięci tym, co dzieje się w Aleppo – zaakcentował ksiądz prymas Wojciech Polak, arcybiskup metropolita gnieźnieński. – Moja mama, gdy żyła, zawsze kupowała tę świecę, teraz ja to kontynuuję. Zapalenie tej świecy skłania nas do refleksji, wspieramy osoby potrzebujące, a w tym roku również dzieci w Syrii. Dorośli powinni zapewniać dzieciom bezpieczeństwo i rozwój, poczucie spełnionego dzieciństwa, a tak się nie dzieje. Zachęcam do kupowania tych świec – podsumowała Beata Tarczyńska, starosta powiatu gnieźnieńskiego.
JAROSŁAW WALERCZAK