Shadow

Płonie zboże na pniu, ścierniska, maszyny rolnicze

Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie i strażacy ochotnicy od czerwca odnotowali 19 zdarzeń pożarowych związanych z pracami żniwnymi. Nie brakuje też pożarów wyschniętej roślinności.
W statystykach pożarowych strażacy odnotowali 7 pożarów nieużytków na powierzchniach rolniczych, 13 razy ogień trawił uprawy podczas zbiorów oraz 3 razy wyjeżdżano do pożarów stogów. Do tego dochodzą pożary maszyn rolniczych. Powoduje to nie tylko straty materialne samych rolników, ale każdy wyjazd to w najlepszym przypadku strata pieniędzy podatników. Stwarza to również poważne zagrożenie środowiska. Jak twierdzą strażacy, ich przeciwnikiem jest obecnie nie tylko ludzka niefrasobliwość, ale także aura, gdyż od dłuższego czasu brakuje opadów deszczu. Sucho jest na polach i w lasach. – Rozpoczął się dla nas kolejny okres pożarów w czasie żniw. Wkrótce możemy się zmierzyć z większą liczbą płonących stogów, chociaż w tym roku na razie żniwa przebiegają wyjątkowo spokojne w porównaniu do roku 2019. Rolnicy wyjechali później na pola i nasilenie pożarów wystąpiło w pierwszej połowie sierpnia. Wówczas mieliśmy najwięcej odnotowanych zdarzeń. Płonęło zboże na pniu, ścierniska, gasiliśmy pożary maszyn rolniczych. W Potrzymowie, gmina Niechanowo pożar objął 0,3 hektara zboża na pniu, a z żywiołem walczyło 17 strażaków z 4 zastępów. Na powierzchni 3 hektarów płonęło ściernisko w Mieleszynie. Tam z ogniem zmagało się 6 zastępów strażackich. W Siemianowie, w gminie Łubowo też płonęło ściernisko i zboże na pniu, a w akcji brało udział 6 zastępów. Z ogniem poszły 2 hektary. Teraz doszły dwa pożary maszyn rolniczych – pracujących pras w Turostowie, gmina Kiszkowo i w Gnieźnie, przy ulicy Chłopskiej. W tym drugim zdarzeniu operator ciągnika i prasy, który próbował gasić pożar doznał poparzeń rąk i pleców. Strażacy udzielili poszkodowanemu kwalifikowanej pierwszej pomocy, a przybyły na miejsce zdarzenia ZRM zabrał poszkodowanego do szpitala – stwierdził zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie, starszy kapitan Łukasz Michalak.
– Z roku na rok rolnicy mają coraz lepszy sprzęt, ale pożary w rolnictwie się zdarzają. Świadomość rolników wzrasta. Są ostrożniejsi i dysponują nowoczesnymi maszynami. Bardzo pomagają przy naszych interwencjach. Pożary wówczas są szybko lokalizowane, a straty wywołane przez nie są zacznie mniejsze – dodał Ł. Michalak. (jw)