Po ujawnieniu szokującego nagrania MOPS wprowadza zmiany

Po skandalicznym zachowaniu pracownicy MOPS, która na ujawnionym nagraniu wideo znęcała się nad swoją podopieczną, ośrodek wprowadza zmiany. Więcej uwagi ma być kierowanej na trudy pracy opiekunów, będą oni mieli także wsparcie psychologa. Obecnie trwa kontrola wszystkich środowisk, które korzystają z usług opiekunek. Są już jej pierwsze wyniki.
Kamera ustawiona jest wyraźnie tak, by nie było jej dobrze widać dla osoby niezorientowanej. Po chwili od włączenia rejestruje opiekunkę gnieźnieńskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, która odwiedza swoją 80-letnią schorowaną podopieczną, jednak wcale nie jest jej pomocna ani troskliwa. Wyzywa ją, szarpie, lży, karmi w niewłaściwy sposób. Nagranie zarejestrowane przez zaniepokojoną rodzinę obiega ogólnopolskie media wstrząsając opinię publiczną. W efekcie swojego czynu opiekunka zostaje natychmiast zwolniona z pracy, postawione zostają jej także zarzuty prokuratorskie. Kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad osobą nieporadną z uwagi na stan zdrowia i wiek. Grozi jej ośmioletnie więzienie. W efekcie całego wydarzenia zaniepokojeni radni miejscy zaprosili kierownictwo MOPS na posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Bezpieczeństwa Publicznego prosząc o wyjaśnienia, jak funkcjonuje Dział Usług Opiekuńczych, który zarządza zespołem opiekunów społecznych (25 osób). – Sprawa nie przynosi nam chluby i jest bulwersująca, stąd działania podjęte przez dyrekcję zaraz po ujawnieniu tego faktu. Były to działania konkretne, bez zbędnej zwłoki – zapewnił na początku spotkania Michał Powałowski, zastępca prezydenta Gniezna odpowiedzialny m.in. za sprawy społeczne. Hanna Adamczak, dyrektor MOPS wyjaśniła w przystępny sposób radnym zadania, jakie stoją przed opiekunami, kim się zajmują, kto może wnioskować o udzielenie usług opiekuńczych. Jak wymienia dyrektor, opiekunowie pomagają ustalać terminy wizyt lekarskich, robić zakupy, przygotowywać posiłki ale także pomagają w zachowaniu higieny czy pielęgnacji podopiecznych, wyprowadzają na spacer. Ważnym elementem pracy opiekuna jest próba nawiązania relacji z otoczeniem podopiecznego, czy to rodziną czy sąsiadami w wypadku osoby samotnej. Obecnie MOPS zajmuje się opieką ok. 200 środowisk.
Jak informuje Hanna Adamczak, na 25 opiekunek świadczących usługi podopiecznym, jedna posiada wykształcenie wyższe (licencjat), 11 posiada wykształcenie policealne, 2 średnie zawodowe, 4 średnie ogólnokształcące, 4 podstawowe. – Minimalne wykształcenie wymagane na to stanowisko według rozporządzenia, jest to wykształcenie podstawowe bez wymaganego stażu pracy – informuje radnych dyrektor MOPS. – Przy tej strukturze zatrudnienia staramy się, by nasza kadra była coraz bardziej profesjonalna. Często są to osoby z doświadczeniem nawet trzydziestoletnim – dodaje. Jak zapewnia H. Adamczak, opiekunowie nieustannie się dokształcają, gdyż zakres ich zadań rozszerza się. Coraz częściej wymagana jest wiedza medyczna, psychologiczna, umiejętność opieki nad osobami leżącymi. – Jest to zawód wielkiej odpowiedzialności, stresogenny. Mamy do czynienia z osobami niepełnosprawnymi, starszymi, wymagającymi wsparcia psychicznego – zauważa. Kierownik Działu Usług Opiekuńczych posiada telefon, na który każdy podopieczny MOPS czy też jego rodzina może na bieżąco informować o sprawach niepokojących.
Co z jakością usług opiekuńczych?
Do sedna sprawy, czyli nagannego zachowania opiekunki wróciła przewodnicząca komisji. – Nie ma problemu z tym czy komuś opieka nie została przyznana. Jest problem z jakością – mówi Anna Krzymińska. – Sygnały, które do nas docierają, informują, że pani opiekunka zachowała się nagannie. Co do działalności pani dyrektor nie mam zastrzeżeń, ale proszę mi powiedzieć, co się stało? – zwróciła się do przedstawicielek MOPS. W tym momencie zaprotestował Michał Powałowski, który prosił, by nie uogólniać, bo problem jakości nie dotyczy wszystkich pracowników MOPS, tylko tego jednego przypadku. – Ta sytuacja była naganna i przynosi nam wstyd, ale możemy robić wszystko wedle przepisów, a na końcu najsłabszym ogniwem jest człowiek, który pozostaje w cztery oczy z osobą, która tych usług wymaga – zauważył. – Ta sprawa to jest ropień na zdrowym organizmie – mówi A. Krzymińska. – Nie możemy dopuścić by do takiej sytuacji doszło ponownie. To rola całej naszej komisji, jako ciała społecznego, by temu zapobiec – dodaje. Kierownik Działu Usług Opiekuńczych zauważyła, że sama opiekunka wcześniej nie skarżyła się na własne problemy, a nikt z rodziny podopiecznej wcześniej nie zasygnalizował w jakikolwiek sposób, że coś się dzieje niedobrego. Gdyby takie sygnały były, by można zareagować wcześniej. – Z rodzinami podopiecznych mamy kontakt na bieżąco, w trakcie którego pytamy, czy zauważyły coś niepokojącego. Kiedy taki sygnał jest, działamy bez zwłoki, natychmiast. W tym przypadku tego potrzebnego sygnału nie było – zauważa. U ofiary opiekunki do czasu ujawnienia nagrania odbyły się trzy wywiady – dwa kontrolne i jeden środowiskowy, które nie dały powodów do niepokoju. – Za bardzo skupiamy się na tym co się stało, a nie na tym, co zrobić by było lepiej – zauważyła radna Sylwia Jabłońska. – Do końca nie mamy wpływu na to, jakie osoby pracują. Nawet autorytet może popełnić zbrodnię. Ten zawód jest wielkim obciążeniem psychicznym, stąd szukajmy rozwiązania – zwróciła się do zgromadzonych.
Zmiany – obowiązkowy psycholog dla wszystkich opiekunów
Emilia Zalewska-Lis, zastępca dyrektor MOPS poinformowała, że urząd większy nacisk położy na wspieranie opiekunów, w sposób bardziej kompleksowy, niż do jest zawarte w przepisach. – Wymaganie to wykształcenie podstawowe i nic więcej. Pomimo braku takiego wymogu podjęliśmy decyzję, że od tego wydarzenia opiekunki będą zatrudniane w wyniku naborów, w których swoją opinię o kandydacie wypowiadać będzie psycholog. Jeśli zajdzie taka potrzeba, kandydat będzie mógł dalej indywidualnie rozmawiać z psychologiem. Podjęliśmy także decyzję, że po każdym z dwóch pierwszych okresów zatrudnienia – próbnym, na czas określony, a przed umową na czas nieokreślony – z pracownikiem będzie przeprowadzana rozmowa także w obecności psychologa – mówi dyrektor. W przyszłym roku przeprowadzone zostaną także szkolenia dla wszystkich opiekunów, m.in. w zakresie radzenia sobie ze stresem. – Odbyło się także szkolenie z psychologiem wszystkich opiekunek, by miały możliwość wypowiedzenia się. Została także oddelegowana osoba do przeprowadzenia kontroli wszystkich środowisk. Ta osoba nie jest związana zupełnie z usługami opiekuńczymi i na dziś przeprowadzono 80 kontroli, które nie wykazały żadnych uwag czy sygnałów niepokojących nas. Wręcz bardziej są sygnały zadowolenia z naszych usług, pracy opiekunek i poziomu ich troski – informuje E. Zalewska-Lis. Radni zgodnie przyznali, że opinia o pracy opiekunek jest w środowisku ludzi związanych z pomocą społeczną bardzo dobra. Pojawiają się także osoby, które chcą pracować w tym trudnym zawodzie, o co kiedyś było bardzo trudno. Są także szkoły przygotowujące do pracy w opiece społecznej i ich absolwenci pojawiają się na rynku pracy. Jak informuje Hanna Adamczak, pojawia się w końcu szansa zatrudniania osób z powołaniem i wykształceniem. Wszyscy radni wyrazili chęć wspierania MOPS i jego pracowników w swojej codziennej działalności i podziękowali przedstawicielom ośrodka za rzetelne wyjaśnienie bulwersującej sprawy opiekunki. ALEKSANDER KARWOWSKI