Pobiegli kłeckimi ulicami

W niedzielę, 9 września rozegrany został I Bieg Pamięci Obrońców Kłecka. Trasa wiodła ulicami do miejscowego kąpieliska i na Rynek. Wydarzeniu sprzyjała dobra pogoda oraz organizacja, jak na pierwszą odsłonę tych zmagań biegowych. Spora także była frekwencja.
Start do głównych biegów (na 5 i 10 kilometrów) zaplanowano na godzinę 15 (meta i start na Rynku), natomiast dzieci w czterech kategoriach (na 100, 200, 300 i 500 metrów) rywalizowały od godziny 14. – Dla mieszkańców Kłecka i gminy początek września jest bardzo ważnym czasem. Wspominamy nie tylko początek wojny obronnej w Polsce, ale także to, co wydarzyło się u nas w pierwszych dniach września 1939 roku. W sobotę odprawiona została okolicznościowa msza święta, złożono kwiaty i wiązanki przy pomniku na Rynku. Zapłonęły znicze, a organizacją zajął się Zespół Szkolno-Przedszkolny, który nosi imię Obrońców Kłecka. Chcemy jednak, by to wydarzenie niosło inne wartości. Zrodził się pomysł, by zorganizować ten bieg dla zdrowia i integracji nie tylko lokalnej. Myślę, że ta odsłona pomoże zyskać doświadczenie na przyszłość i w następnym roku chcemy być do tego jeszcze bardziej profesjonalnie przygotowani. Będzie to cykliczna impreza biegowa – powiedział burmistrz Kłecka Adam Serwatka. Wpisowe wynosiło 40 złotych – bieg główny i 10 złotych – biegi dla dzieci. W pakiecie startowym uczestnicy otrzymywali między innymi numer startowy na pamiątkę, medal pamiątkowy, posiłek regeneracyjny, upominki związane z biegiem i od sponsorów. – Pomysł chodził po głowie, ale Artur Kolmer, który udziela się w miejscowym klubie Lechita, gdzie założył sekcję biegową, zaproponował zorganizowanie takiego biegu. Za organizację biegowych zmagań wziął się Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury, dopomógł Gminny Klub Sportowy Lechita Kłecko. Pętla miała 5 kilometrów. Więc przygotowaliśmy dwa dystanse – 5 i 10 kilometrów. Trasa wiodła obrzeżami Kłecka, do kąpieliska i na Rynek. Głównymi nagrodami był zegarek i talony do Decathlonu. Nie było nagród finansowych, a zgłosiło się około 120 biegaczy. Jednym z celów tego biegu jest właśnie upamiętnienie obrońców, by w ten sposób oddać hołd wszystkim ofiarom „wielkopolskiego Westerplatte” – powiedział Robert Zgoła, dyrektor M-GOK. W biegu głównym na 10 kilometrów triumfował Kacper Kwapiszewski z Kłecka, a trenujący w AZS Poznań (33:27), drugi był Jarosław Wawrzynkieicz ze Śremu (Runner’s Power Śrem, 38:10), a trzeci linię mety minął Artur Kolmer z Kłecka (Lechita Kłecko, 38:36). Najlepszą wśród kobiet była Joanna Stawowa z Żydowa (42:31). W biegu głównym na 5 kilometrów najlepszymi okazali się w kolejności: Paweł Rezulak z Orchowa zrzeszony w Witkowo Biega (17:12), Adrian Kowalski z Gniezna (Altom Gniezno, 17:50) i jego klubowy kolega Przemysław Orchowski z Gniezna (18:26). Najszybsza wśród pań na tym dystansie była Marzena Siwińska z Witkowa (Witkowo Biega, 20:28). JAROSŁAW WALERCZAK