Poczuć świąteczną atmosferę…

{CAPTION}
Kto był grzeczny, ten zapewne w mikołajkowy poranek w swoich butach mógł zastać miły upominek. Ten kogo św. Mikołaj w tym roku ominął, mógł udać się na gnieźnieński rynek, by zrobić sobie z nim zdjęcie i spytać przy okazji o powody absencji. Jednych i drugich do centrum miasta mogło także zwabić uroczyste rozpoczęcie Jarmarku Bożonarodzeniowego. Wśród zapachu pierników, kulinarnych przysmaków i grzańca uruchomiono także uroczyście lampki na świątecznej choince. Nastał więc świąteczny czas.
Samo uroczyste otwarcie Jarmarku Bożonarodzeniowego to nie wszystkie atrakcje, które czekały na gnieźnian w mikołajkowe popołudnie. Punktualnie o godzinie 17 Tomasz Budasz, prezydent Gniezna wciskając wtyczkę do kontaktu uruchomił świetlną iluminację choinki. Tłumy, które skierowały swe kroki tego dnia na centralny plac miasta ucieszyły organizatorów wydarzenia. – Bardzo się cieszymy, ponieważ ten jarmark był wielkim wysiłkiem pracy wielu wydziałów i osób zaangażowanych, zarówno w Urzędzie Miasta, jak i w Miejskim Ośrodku Kultury – nie kryje Dariusz Pilak, dyrektor MOK. – Wszystko musiało zostać skoordynowane, bo mamy wielu gości, ale także występy sekcji ćwiczących w MOK. No i zaczyna się w końcu ten świąteczny klimat, bo właśnie od Mikołajek świeci na rynku choinka. Dużymi krokami zbliżamy się do tych szczególnych, rodzinnych świąt, ale pamiętajmy także o tych, którzy są samotni i potrzebują naszego serca i naszej ciepłej dłoni – zauważa D. Pilak. To właśnie MOK zadbał o część artystyczną przedświątecznego spotkania mieszkańców w Mikołajki, urozmaicając czas występami młodych piosenkarek śpiewających kolędy i świąteczne piosenki. Ponownie w ramach akcji „MOKołaje” zawitali gnieźnieńscy motocykliści, którzy w charakterystycznych świątecznych strojach, z rykiem silników wjechali na rynek i zaprezentowali swoje maszyny widzom. Te cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i stały się wdzięcznymi eksponatami do zrobienia sobie pamiątkowej fotografii.
Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy trwał 6 dni, w czasie których mieszkańcy mogli skorzystać z oferty przybyłych do Gniezna kupców. Wśród kilkudziesięciu stoisk mieli okazje nabyć nie tylko małe świąteczne upominki, ale także staropolskie przysmaki spożywcze, ikony, zabawki i stroiki. – W tym roku jarmark trwał wyjątkowo długo. Na stoiskach oferowano asortyment przede wszystkim świąteczny, ale również coś do zjedzenia, picia. W tym roku nasza choinka jest wyjątkowo piękna, prosta i będziemy wszyscy wspólnie oczekiwać na święta Bożego Narodzenia – mówi Tomasz Budasz. Choć tegoroczny jarmark był bardziej okazały niż w roku ubiegłym, to prezydent zapewnia, że to ciągle nie jest jeszcze taki jarmark, jaki sobie wymarzył. – Każdego roku będziemy dążyli, by jarmark był coraz lepszy. Przypomnę, że w pierwszym roku jarmark był na kilku stołach, przy pomocy strażaków była wytworzona piana, a dziś krok po kroku budujemy coraz lepszą markę. Marzy mi się i będę do tego dążył, aby ten jarmark był podobny do jarmarków niemieckich, np. w Dreźnie, czy Berlinie. Chciałbym, aby go odwiedzali nie tylko mieszkańcy naszego miasta, ale także turyści – zdradza prezydent Gniezna.
Huk fajerwerków, zdjęcia ze św. Mikołajem na wielkim, błyszczącym fotelu oznajmiły mieszkańcom Gniezna, że świąteczny czas zbliża się wielkimi krokami.
ALEKSANDER KARWOWSKI