Podróż przez Europę na zdjęciach Dariusza Kozłowskiego

Budapeszt, Tallin, Ateny czy Pragę można podziwiać na zdjęciach Dariusza Kozłowskiego, którego prace fotograficzne dokumentujące stolice Europy można zobaczyć w galerii Nauczycielskiego Koła Plastyczno-Literackiego. „Europa jest piękna, różnorodna i multikulturowa” – mówi autor wystawy.
Od 4 marca można oglądać w galerii Klubu Nauczyciela ZNP przy ul. Jana Pawła II w Gnieźnie, wystawę fotograficzną prac Dariusza Kozłowskiego. To kolejna wystawa fotogramów – w tej odsłonie pt. „Stolice Europy w fotografii”. – Tym razem Dariusz Kozłowski zaprasza nas na wycieczkę po Europie, przez jej stolice – od Skandynawii, aż do Lizbony i Aten. Te zdjęcia są na wysokim poziomie artystycznym – podkreśla Anna Smolenko, szefowa Nauczycielskiego Koła Plastyczno-Literackiego. Prace zaprezentowane na wystawie są efektem wielu podróży D. Kozłowskiego po Europie. Jak przyznaje fotograf, podróżowanie niezwykle ubogaca ducha człowieka. – Europa jest piękna, różnorodna i multikulturowa – zauważa autor. – Tak naprawdę Schengen otworzyło nam wrota do świata, którego wcześniej nie znaliśmy. Każde z tych miast to jest wspaniała przygoda. Każdemu z tych miejsc by można poświęcić oddzielną wystawę – podkreśla. Na ścianach galerii zawisło 15 zdjęć wspaniałych stolic, jednak autor nie kierował się tutaj kluczem specjalnego doboru zdjęć. – Każda z nich jest piękna i ma swój urok i zabytki. Wystawą chcę propagować turystykę. Choć w mojej praktyce nauczycielskiej była to turystyka krajowa i piesza – to zwracam uwagę na turystykę zagraniczną. Chcę także propagować robienie zdjęć. Patrzenie na świat przez obiektyw aparatu jest wrażeniem niebywałym. Często można dostrzec elementy, których normalny śmiertelnik nie dostrzega. Świat fotograficzny jest trochę bajkowy, różny od tego realistycznego, ale to dobrze – bo tej bajkowości nam potrzeba w życiu – celnie zauważa D. Kozłowski. Jak stwierdza sam autor wystawy, trudno z tej dużej liczby odwiedzonych przez niego stolic wybrać jedną, która zrobiła na nim największe wrażenie. – Wszystkie są piękne, a każda to oddzielna historia – zauważa, jednak po chwili namysłu dodaje: – Jednak Praga. To oczywiście Hradczany, ale Praga przez to, że nie była zniszczona w czasie wojny, jest cymesem architektury i wszystkich innych sztuk.
Jak mówi Dariusz Kozłowski, warto zwrócić uwagę w planowaniu podróży na stolice mniej wymieniane w kontekście ofert turystycznych, jak miasta państw bałtyckich. – Najbardziej żywy, pełen energii jest Londyn. Trochę szkoda, że teraz będziemy od niego trochę bardziej odizolowani. Można tam spędzać całe tygodnie i miesiące, choćby odwiedzając na przykład muzea – zauważa. Wystawa potrwa do 28 marca. ALEKSANDER KARWOWSKI