Shadow

Porażka szczypiornistek w meczu „za 6 punktów”

W środę, 31 stycznia w meczu 14. kolejki rozgrywek I ligi piłki ręcznej kobiet zespół MKS PR URBIS Gniezno podejmował w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki drużynę KPR Kobierzyce. Zespół gości przed tym spotkaniem zajmował 3. miejsce w ligowej tabeli. Tuż za nim plasowały się gnieźnianki. Był to więc mecz z serii „za 6 punktów”. Jego wagę podkreślał jeszcze dodatkowo fakt, że w przypadku wygranej gnieźnianki mogły zapewnić sobie już na tym etapie zmagań udział w rozgrywkach grupy mistrzowskiej ORLEN Superligi Kobiet.
Zespół gości pierwszy objął prowadzenie po trafieniu Zuzanny Ważnej, ale w 4 minucie wyrównała Malwina Hartman. Po chwili rzut z własnej strefy obronnej na pustą bramkę rywalek w wykonaniu Nikoli Szczepaniak dał gospodyniom prowadzenie. Po trafieniuMagdaleny Nurskiej gnieźnianki prowadziły już 3:1, ale w 8 minucie kobierzyczanki doprowadziły do remisu 3:3 po rzucie karnym wykorzystanym przez Zoricę Despodowską. W 10 minucie Katarzyna Cygan, po dynamicznym nabiegu i wysokim wyskoku, pokonała Darię Konieczną i było 4:5. Dwie minuty później szybki kontratak Marioli Wiertelak sprawił, że przewaga gości wzrosła do dwóch punktów i o czas poprosił trener Robert Popek. Rozmowa przyniosła rezultaty, bo najpierw kontaktową bramkę zdobyła faulowana Monika Łęgowska, a w 14 minucie, podczas gry w przewadze, wyrównała rzutem z własnej połowy do pustej bramki rywalek Nikola Szczepanik. Po siedemnastu minutach gry rywalki znów wypracowały dwubramkową przewagę, ale kontaktowe trafienie z rzutu karnego zaliczyła Malwina Hartman. W odpowiedzi skuteczna z siódmego metra była ponownie Zorica Despodowska. Po dwudziestu minutach gry przewaga gości wzrosła do trzech trafień.
Później gra toczyła się bramka za bramkę, aż do25 minuty kiedy Mariola Wiertelak, po szybkim kontrataku, podwyższyła na 11:15. Trzy minuty przed prezerwą było 11:16. Gnieźnianki odrobiły wprawdzie część strat dzięki trafieniom Moniki Łęgowskiej i Malwiny Hartman, ale ostatecznie pierwsza połowa spotkania zakończyła się rezultatem 13:17. Po zmianie stron rywalki powiększyły przewagędo sześciu bramek, ale w 35 minucie Monika Łęgowska trafiła na 14:19. Bardzo skuteczną w ekipie gości była Katarzyna Cygan i to głównie dzięki jej trafieniom przewaga kobierzyczanek wzrosła do ośmiu punktów. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania, po kolejnej szybkiej kontrze w wykonaniu Marioli Wiertelak, było 18:28. Trafienia Magdaleny Nurskiej i Karoliny Chojnackiej pozwoliły odrobić częśćstrat. Dziesięć minut przed końcem meczu było 22:30. Gospodynie poderwały się jeszcze do walki. Dzięki trzem trafieniom Malwiny Hartman i wykorzystanym rzucie karnym przez Monikę Łęgowską strata została zmniejszona do pięciu punktów. Później niemal z zerowego kąta na lewym skrzydle trafiła Agnieszka Siwka przedzielając bramki Zuzanny Ważnej i Marleny Drażyk.
Nieco ponad trzy minuty przed końcem meczu przy rezultacie 26:32 o czas poprosił trener Robert Popek. Gospodynie jeszcze powalczyły zmniejszając stratę do czterech bramek po trafieniach Malwiny Hartman i Moniki Łęgowskiej. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 29:33. Gnieźniankom brakowało w tym spotkaniu skuteczności. Z drugiej strony znakomicie w bramce gości spisywała się Beata Kowalczyk. Kiedy w końcówce została zmieniona, rzuty gospodyń częściej znajdowały drogę do bramki. Trener Marcin Palica dał też pograć innym swoim rezerwowym, stąd też gospodyniom łatwiej było odrobić część strat. Wiele wskazuje na to, że w tym sezonie gnieźnianki zmierzą się jeszcze niejednokrotnie z drużyną KPR, będzie więc szansa na rewanż. Najbliższa w ćwierćfinale Pucharu Polski.
*RADOSŁAW KOSSAKOWSKI*
*Fot. Roman Strugalski*