Shadow

Poseł Paweł Arndt o budżecie centralnym na 2018 rok

Parlament zakończył już prace nad ustawą budżetową. Zdaniem posła Pawła Arndta (Platforma Obywatelska), w tym roku w budżecie centralnym zabrakło dodatkowych środków dla Gniezna.
Ustawa budżetowa na 2018 rok przewiduje dochody w wysokości 355,7 mld zł, wydatki na poziomie 397,2 mld zł, a maksymalny deficyt nie większy niż 41,5 mld zł. Zakładany wzrost gospodarczy ma wynieść 3,8%, a średnioroczna inflacja 2,3%. Poseł Paweł Arndt zwraca uwagę m.in. na zakładany w budżecie wzrost gospodarczy. – W porównaniu z latami ubiegłymi jest to wzrost dosyć wysoki – zauważa. – To powoduje, że również wydatki są stosunkowo wysokie. Środków na te wydatki jest dużo więcej, aniżeli było w latach ubiegłych. Niestety, jest też duży deficyt: został on zaplanowany na poziomie ponad 40 miliardów złotych i to będziemy musieli w przyszłych latach oddać; to przyszłe pokolenia będą pewnie oddawały te pieniądze. Szkoda, że tak się stało, bo zwykle się mówi, że jak są „tłustsze” lata dla budżetu, a ten rok niewątpliwie taki ma być, to raczej powinno się oszczędzać i tych deficytów nie robić, a jednak stało się inaczej – dodaje parlamentarzysta. Przypomnijmy, już w trakcie prac nad ustawą budżetową w Komisji Finansów Publicznych, które miały miejsce pod koniec ubiegłego roku, spośród ponad 400 poprawek złożonych do projektu budżetu, odrzucone zostały wszystkie poprawki autorstwa posłów opozycji; wśród nich m.in. te dotyczące Gniezna. Sam poseł Paweł Arndt do projektu centralnego budżetu na 2018 rok zgłosił aż dziesięć poprawek; parlamentarzysta wnioskował m.in. o 10 mln zł na rozbudowę szpitala powiatowego w Gnieźnie, o 5 mln zł na rozbudowę Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie, o 3 mln zł na budowę hali widowiskowo – sportowej w Czerniejewie, o 3 mln zł na rewaloryzację zabytków sakralnych Gniezna, o 2 mln zł na rozszerzenie programu wieloletniego dotyczącego obchodów 100 – lecia odzyskania niepodległości przez Polskę (w tym na uczczenie rocznicy powstania wielkopolskiego), o 5 mln zł na remont odcinka drogi krajowej nr 15 na trasie Gniezno – Września, a także o 6 mln zł na budowę obwodnicy Wrześni w ciągu drogi krajowej nr 15. Niestety, również te poprawki nie zostały zaakceptowane przez komisję i od tamtego momentu mało się zmieniło. – Te poprawki, które nie zostały przyjęte przez Komisję Finansów Publicznych, były później zgłaszane jako wnioski mniejszości, taka jest procedura sejmowa. Sejm głosował nad ponad czterystoma takimi poprawkami, wnioskami mniejszości i niestety, wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję zostały odrzucone. Czyli w Gnieźnie nie będzie w tym momencie dodatkowych środków na szpital, nie będzie dodatkowych środków na szkołę zawodową. Miałem pewną nadzieję, że przejdzie poprawka, która przewidywała dodatkowe środki na obchody stulecia powstania wielkopolskiego, niestety, ona również nie uzyskała akceptacji – informuje poseł. – Właściwie ja specjalnie się nie dziwię, że rządzący odrzucili te wszystkie poprawki opozycji. Szczerze mówiąc my też tak robiliśmy. Już taka jest polityka, że poprawki opozycji raczej nie są akceptowane w czasie prac nad budżetem. Natomiast moja nadzieja na środki dla Gniezna wynikała z czegoś innego; mamy dosyć duże dochody do budżetu i stosunkowo wysokie wydatki i rządzący w jakiejś mierze to wykorzystali. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości składali mnóstwo bardzo rozbudowanych poprawek i te poprawki uzyskiwały akceptację. Niestety, wśród tych poprawek nie było takich, które by wzbogaciły nasz region, a szkoda – mówi Paweł Arndt.
Parlamentarzysta przypomina również, że w czasie prac Komisji Finansów Publicznych gnieźnieński szpital uzyskał akceptację dofinansowania na poziomie 2,7 mln zł. – To jest niewątpliwie zasługa posłów z Gniezna, z Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast myślę, że była szansa na pozyskanie kolejnych środków i ta szansa w jakiejś mierze nie została wykorzystana. Pan poseł Zbigniew Dolata swego czasu dziwił się, że mówiłem o poprawce, której nie zgłaszałem i stwierdził, że kiedy byłem szefem Komisji Finansów Publicznych, to miałem szanse, żeby takie poprawki również zgłaszać. Ja bym życzył panu posłowi Dolacie, żeby choć część takich środków wyjednał dla Gniezna, jak mi się udało w tych czasach, które nie były czasami „tłustymi” dla budżetu, bo to był okres wielkiego kryzysu. Ale jednak wówczas kilka obiektów, między innymi dzięki moim zabiegom, powstało w tym mieście – stwierdza parlamentarzysta.
Poseł Paweł Arndt ubolewa również nad brakiem zapisanych w budżecie centralnym środków na renowację gnieźnieńskich zabytków. – Na mój wniosek o środki na renowację zabytków gnieźnieńskich Piotr Gliński, minister kultury obruszył się i stwierdził, że przecież katedra gnieźnieńska otrzymuje środki. Zgadza się, katedra otrzymuje środki, ale w Gnieźnie są też inne kościoły, które wymagają remontu, np. kościół św. Michała, który przede wszystkim potrzebuje środków na zabezpieczenie całego wzgórza, bowiem tam mury oporowe wymagają wzmocnienia i te pieniądze są bardzo potrzebne. A nie sądzę, że te środki, które w budżecie na 2018 rok przyznawane były na kościoły, były równie ważne – mówi poseł, zwracając uwagę na to, że w budżecie centralnym zostały zapisane środki m.in. na prace remontowe w kościele w Szybowicach, w Dytmarowie, w Trzebini, czy w Sierczy. – Celowo podaję nazwy tych miejscowości, bo one mi nic nie mówią. Nie sądzę, żeby w tych miejscowościach były takie zabytki jak w Gnieźnie – stwierdza. Dodaje również, że wśród poprawek zgłaszanych przez posłów PiS są i takie, które dotyczą bardzo szczegółowych kwestii (np. wyposażenia dla ochotniczych straży pożarnych). – Ja nie mówię, że to nie są potrzebne środki. Jednak nigdy wcześniej się nie zdarzyło, żeby w budżecie państwa były takie rzeczy zapisywane – zwraca uwagę poseł Platformy Obywatelskiej.
KINGA STRZELEC