Prezydent sprzedaje działkę. Czy mieszkańcy mają żal?

Prezydent Tomasz Budasz postanowił przeznaczyć do sprzedaży kolejną działkę w mieście pod zabudowę wielorodzinną na osiedlu Grunwaldzkim. Radny z tego osiedla Jan Szarzyński uważa, że mieszkańcy nic o tym nie wiedzieli i mają do władz o to żal. Tym bardziej, że jak twierdzi radny myśleli, że może powstanie w tym miejscu parking, a nie blok mieszkalny.
Na sesji Rady Miasta Gniezna 27 lutego prezydent Tomasz Budasz, w którego imieniu projekt uchwały przedstawił jego zastępca M. Powałowski, zaproponował radnym zbycie nieruchomości przy ul. Wiosennej na osiedlu Grunwaldzkim, w pobliżu kościoła. Zgodnie z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego działka jest przeznaczona pod tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i usługowej. W krótkiej dyskusji dotyczącej tej działki radny Jan Szarzyński zarzucił prezydentowi brak dialogu z mieszkańcami w tej sprawie. – Szkoda, że nie było dialogu z mieszkańcami, z radą osiedla. Mieszkańcy oczekiwali w tym miejscu parkingu. Szkoda, że tak się stało panie prezydencie. Z mieszkańcami trzeba rozmawiać, czują się pominięci – ubolewał radny Jan Szarzyński. Radny Paweł Kamiński natomiast pytał, czy sprzedając tę działkę miasto nie podejmuje zbyt pochopnej decyzji? Radny analizował, że ziemi nie da się wyprodukować, a może się w przyszłości przydać, że można było na tej działce zlokalizować coś innego. Zastępca prezydenta Michał Powałowski zwrócił uwagę radnemu J. Szarzyńskiemu, że ten teren objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a uwagi można było zgłaszać na etapie jego tworzenia, a nie teraz, kiedy ta działka w tym planie ma już swoje przeznaczenie. – Sprzedaż jest realizowana w ramach tego planu i nie można mówić, że dziś mieszkańcy nie mająmożliwości wypowiedzenia się, bo był na to czas podczas prac nad planem. Dziś mamy możliwość sprzedaży pod różnego rodzaju działalność. My nie wiemy, czy to będzie działalność mieszkaniowa czy usługowa i jakiego typu charakter tej usługi będzie prowadzony – wyjaśniał M. Powałowski. Radny J. Szarzyński nie dawał za wygraną i stwierdził, że mieszkańcy mają żal do władz miasta, że zostali pominięci w dialogu. – Pan prezydent mówi, że działa ponad podziałami, a w tym przypadku się okazało, że coś tutaj nie do końca zagrało. Panie prezydencie zapraszamy pana na spotkanie z radą osiedla, uzgodnimy termin. Proszę, żeby to osiedle nie pomijać, bo mieszkańcy osiedla Grunwaldzkiego zasługują na dalszy rozwój, na dalszą współpracę – prosił radny J. Szarzyński. Prezydent T. Budasz postanowił jednak zabrać głos i odpowiedział radnemu, że spotyka się z mieszkańcami na różnych konsultacjach i nigdy nie słyszał, żeby rada osiedla miała jakiś pomysł na ten teren. – Nie przekonuje mnie argumentacja pana radnego. W poprzedniej kadencji był pan radnym samorządowcem, przychodził pan, rozmawialiśmy. Dzisiaj jest pan radnym politycznym, partyjnym, jakoś ta opcja pana się zmieniła – zarzucał radnemu prezydent T. Budasz. Na koniec dyskusji M. Powałowski zauważył, że prezydent sprzedając działki czy tereny inwestycyjne w innych rejonach miasta nie pyta się rad osiedlowych, czy może sprzedać nieruchomość, czy nie może. Radni większością głosów, przy 17 za i 5 przeciwnych (PiS) przegłosowali sprzedaż tej działki. (bk)