Prezydent z absolutorium i kredytem 19 mln

We wtorek, 29 maja na sesji prezydent Tomasz Budasz otrzymał absolutorium z wykonania budżetu Gniezna za 2017 rok większością głosów radnych – przy 15 za, 1 przeciwnym i 7 wstrzymujących się. Budżet za 2017 rok ukształtował się na poziomie: dochody 289 mln 037 tys. zł, wydatki 301 mln 308 tys. zł, a deficyt wyniósł 12 mln 270 tys. zł. Zaciągnięty kredyt w 2017 roku to ponad 19 mln zł.
Przedstawiając wykonanie budżetu prezydent T. Budasz powiedział, że rok 2017 to rok najważniejszy w działalności jego osoby i rady miasta kadencji 2014-2018, ponieważ w tym roku rozpoczęli największe i najważniejsze inwestycje, które wspólnie z jego współpracownikami przygotowali w latach 2015 i 2016. – Rok 2017 to rok wyjątkowy, w końcu zaczęliśmy widzieć efekty pracy całego zespołu, wielkie projekty, zaangażowanie środków zewnętrznych przełożyło się na radość naszych mieszkańców, na co wiele lat oczekiwali. Na podniesienie jakości życia. Nie da się zaprzeczyć i mówić, że tego nie widać. To widać i tego chcą mieszkańcy. Mieszkańcy oczekują, że inwestycje będą prowadzone raz, a dobrze. Nie możemy przegapić szansy, którą dają nam środki zewnętrzne. Dzisiaj można też zadać publiczne pytanie o kredyt dwudziestomilionowy. Mogliśmy odpuścić przebudowę układu drogowego Trzy Mosty, koszt to 36 mln zł. Ale jak dziś pamiętam, wszyscy byli za tym, aby tę inwestycję zrobić. A więc dzisiaj wszyscy z czystym sumieniem mogą powiedzieć, że ten kredyt był potrzebny właśnie dla tych inwestycji – powiedział prezydent Gniezna. Budżet za 2017 rok ukształtował się na poziomie: dochody 289 mln 037 tys. zł, wydatki 301 mln 308 tys. zł, a deficyt wyniósł 12 mln 270 tys. zł. Zaciągnięty kredyt w 2017 roku to ponad 19 mln zł. Inwestycje ukształtowały się na poziomie 46 mln 249 tys. zł. Ważniejsze wydatki inwestycyjne to m.in. przedsięwzięcia w zakresie melioracji 898 tys. 434 zł, transportu lokalnego 438 tys. 279 zł, dróg powiatowych 500 tys. zł, dróg gminnych 13 mln 415 tys. 526 zł, gospodarki mieszkaniowej 3 mln 922 tys. 532 zł, gospodarki gruntami i nieruchomościami 299 tys. 866 zł, administracji publicznej 4 mln 427 tys. 050 zł, w promocji 372 tys. 150 zł, bezpieczeństwa publicznego 227 tys. 321 zł, oświaty 3 mln 813 tys. 812 zł, ochrony zdrowia 59 tys. 616 zł, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska 8 mln 136 tys. 925 zł, kultury 257 tys. 998 zł i sportu 9 mln 475 tys. 174 zł. Po wypowiedzi prezydenta głos zabrali przewodniczący poszczególnych klubów w radzie miasta. Pierwszy głos zabrał w imieniu klubu radnych Platformy Obywatelskiej radny Dariusz Banicki, który jak przystało na koalicję z prezydentem zachwalał wykonanie budżetu i mówił, że był to budżet proinwestycyjny. – Dochody zostały zrealizowane na poziomie 99 procent, co w wymiarze złotowym wynosi ponad 289 mln zł. Struktura dochodów w 2017 roku przedstawiała się następująco: dochody własne to 132 mln zł, subwencje prawie 62 mln zł i dotacje 95 mln zł. Wydatki budżetowe zamknęły się w kwocie 301 mln zł w stosunku do planowanych 310 mln zł, a więc o 9 mln zł mniejsze wydatki, co stanowi 97 procent całego planu. Wydatki bieżące wyniosły 255 mln zł, a wydatki majątkowe 46 mln zł. Największą część stanowią wydatki na pomoc społeczną, około 97 mln zł i na oświatę 83 mln zł i są to dwie największe wartości, które zostały zrealizowane w budżecie 2017 roku. Dzięki racjonalnemu gospodarowaniu środkami finansowymi deficyt planowany został zmniejszony o kwotę ponad 6 mln zł z 18 mln zł do 12 mln zł. W 2017 roku wydarzyły się wydatki nieplanowane związane z nawałnicą z 11 sierpnia, ale też zmiany oświatowe, które wymagały zmiany struktury wydatków. Zadłużenie miasta na koniec 2017 roku szacuje się na poziomie 24 procent wykonanych dochodów, co mieści się w ustawowym i nie może być większe niż 60 procent. Przyglądając się inwestycjom w Gnieźnie prowadzonym jak i zakończonym, wiele inwestycji ma charakter wieloletni należy zaznaczyć, że wydano na ich realizacje kwotę ponad 46 mln zł i był to budżet proinwestycyjny. Wszystko to łącznie powoduje, że miasto staje się piękniejsze, atrakcyjniejsze turystycznie, żyje się w tym mieście wygodniej, przyjemniej i wielu mieszkańców Gniezna tę opinię podziela – podkreślił radny D. Banicki.
Drugi głos zabrał w imieniu klubu radnych Gnieźnieńskiego Porozumienia Samorządowego radny Krzysztof Modrzejewski, który powiedział, że skoro jest tyle rekordów to dlaczego z Gniezna wyjeżdżają mieszkańcy. – Skoro bijemy te wszystkie rekordy, to dlaczego nasze koleżanki i nasi koledzy wyjeżdżają z tego miasta i czemu ubywa mieszkańców. My możemy mówić, że wyjeżdżają do gminy, ale to jest fakt, z którym mamy do czynienia. Warto się zastanowić nad tym, na co wydajemy pieniądze, bo to, że pieniądze zostały wydane legalnie zgodnie z dyscypliną finansową, to do tego nie mamy wątpliwości. Wiele inwestycji, które miały swój początek w zeszłym roku nie negujemy i głosowaliśmy za przebudowę ulicy Pod Trzema Mostami, bo uważamy, że jest to projekt strategiczny dla naszego miasta. I tutaj nieuczciwym jest mówienie, że niektórzy radni są zawsze przeciw. Ja uważam, że uwłaczającym dla całego naszego grona jest kierowanie podejrzenia, że któryś z radnych realizuje tutaj swój prywatny interes. Uważamy, że jeżeli radni mają czasem inny ogląd na funkcjonowanie miasta i inny ogląd na wydatkowanie publicznych pieniędzy to nie oznacza to, że realizują swój prywatny interes, tylko właśnie próbują pokazać punkt widzenia być może innej grupy mieszkańców, która nie była dostrzeżona w trakcie konstruowania budżetu. Jeżeli chodzi o ten budżet uważamy, że wiele środków poszło niekoniecznie w tym kierunku, w którym powinny pójść. Pamiętajmy o jednym, za każdym razem kiedy podnosimy rękę za, przeciw lub wstrzymujemy się to nie wydatkujemy swoich pieniędzy czy pana prezydenta, ale to są pieniądze mieszkańców zebrane z ich podatków. W perspektywie tego jak wielu mieszkańców ubyło nam w trakcie tej kadencji musimy sobie zadać pytanie panie prezydencie, czy jeszcze jest czas, żeby z czymkolwiek się tutaj opamiętać, bo miasto bez mieszkańców nie będzie funkcjonowało. My tutaj jako rada możemy sobie siedzieć, obradować, ale miasto musi funkcjonować i musi mieć kim funkcjonować. Trzeba pomyśleć nad tym jak zrobić nasze miasto, żeby mieszkańcy chcieli tutaj zostawać i żeby nie szukali perspektyw gdzie indziej i żeby Gniezno nie utknęło w pułapce średniego wzrostu tylko żeby ten wzrost był widoczny dla wszystkich w tym mieście – zaznaczył radny K. Modrzejewski.
Trzeci w imieniu klubu radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej, także w koalicji z prezydentem, zabrał głos radny Jan Budzyński. – Jak co roku zastanawiamy się, czy to głosowanie ma jakiś sens, bo bywają takie głosy, że absolutoria są niepotrzebne. My uważamy, że jest to bardzo potrzebne i nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to nasz przywilej, ale jest to nasz obowiązek takiego głosowania pracy prezydenta, ale zarazem również naszej pracy. Radni SLD bardzo wnikliwie zapoznali się ze sprawozdaniami z wykonania budżetu za 2017 rok. Rok 2017 nie był łatwym rokiem dla finansów miasta, bo potrzeby są zawsze większe od możliwości. I tak jeszcze długo będziemy czekać, żeby nastąpiła równowaga. Oceniając wykonanie budżetu przez prezydenta nie patrzymy z jakiego jest ugrupowania politycznego, ale oceniamy pod względem merytorycznym, a nie politycznym. Miasto funkcjonowało bez zagrożeń, zaplanowane inwestycje zostały wykonane prawie w stu procentach, prawie, bo małe zakłócenia powstały w związku z sierpniową nawałnicą. Możemy powiedzieć z podniesioną głową, że był to rok mimo wielu trudności finansowych obarczonych przez państwo nowymi zadaniami bardzo często bez wsparcia finansowego, rokiem dobrym. Miasto rozwija się i pięknieje, staje się bardziej bezpieczne dla mieszkańców. Liczyłem, że to będzie sesja samorządowców, a nie pseudo wielkiej polityki. I trudno się zgodzić z tym, że ktoś nie zauważa pewnych inwestycji, które zostały w mieści wykonane w 2017 roku. Jak ktoś tego nie widzi uważam, że jest bardzo niedobrym człowiekiem. Powinniśmy docenić tę pracę, ten trud, który został w 2017 roku wykonany – stwierdził radny J. Budzyński. Po wystąpieniach klubowych radni niezrzeszeni nie zabierali głosu tylko swoją opinię wyrazili poprzez głosowanie. Za udzieleniem prezydentowi absolutorium głosowało 15 radnych, 1 był przeciwny, a 7 wstrzymało się. BEATA KRZYŚKA