Shadow

Problem porzucanych śmieci narasta

W minionym czasie problem porzucanych śmieci poremontowych w gminie Trzemeszno narasta. W czerwcu zlokalizowano trzy takie dzikie wysypiska, gdzie wyrzucono starą elewację, styropian, folie, kartony i opakowania po materiałach budowlanych.
Takiego znaleziska dokonano też w Miławie na terenie dawnego wyrobiska żwirowego. Do urzędu gminy sprawę zgłosił sołtys Kamieńska Tomasz Szafrański, którego zdaniem do porzucenia śmieci doszło pod koniec czerwca. Jak informuje Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna wszystkie przypadki zgłoszono do komisariatu policji w Trzemesznie celem ustalenie sprawcy tego procederu. Prawdopodobnie sprawcą we wszystkich trzech przypadkach jest jedna i ta sama osoba. Być może powodem porzucania śmieci poremontowych w lasach jest zniesienie przez Radę Miejską w Trzemesznie zapisu w uchwale „okołośmieciowej” dotyczącej darmowej usługi podstawiania kontenera na remontowe odpady. Podczas ustalania nowego regulaminu odbioru odpadów zlikwidowano tę usługę.
– Gdy funkcjonował poprzedni regulamin nasza firma była zobowiązana umową z urzędem miasta do wystawiania takich kontenerów. Był to limit 200 kontenerów w skali roku i był on praktycznie w pełni wykorzystywany. Od chwili obowiązywania nowego regulaminu koszt wystawienia i wywozu takiego kontenera to 104 złote plus koszty zagospodarowania odpadów w Lulkowie, gdzie cena od jednej tony gruzu to 58 zł – informuje Krzysztof Tomczak, prezes spółki Remondis Aqua Trzemeszno.Problem może także leżeć jeszcze w tym, iż taki odpad jak styropian budowlany nie jest przyjmowany w Lulkowie. Według założeń firma, która wykonuje remont elewacji domu powinna mieć podpisaną umowę z firmą zajmującą się przyjmowaniem takich odpadów. Jednak przecież zdarzają się sytuacje, gdy remont domu mieszkańcy wykonują we własnym zakresie, niekoniecznie zatrudniając wykwalifikowane firmy. Oczywiście wszystkie te powody nie usprawiedliwiają w żadnym wypadku zaśmiecanie środowiska.
RENATA PAŁUCKA