Przy „stole rozmów” o konflikcie w szpitalu?


Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, 20 września w sali konferencyjnej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie swoje obrady kontynuowała Rada Społeczna ZOZ. Tym razem jednak spotkanie – w przeciwieństwie do przerwanych tydzień wcześniej obrad – przebiegło w spokojnej atmosferze, bez mocnych słów, słownych przepychanek i wzajemnych oskarżeń, a konkluzją niespełna półgodzinnego posiedzenia stał się wniosek Jerzego Berlika, przewodniczącego RS ZOZ o podjęcie kroków w celu poszukania kompromisu, a tym samym próbę zażegnania konfliktu, który wytworzył się między lekarzami a dyrekcją ZOZ. W kolejnym posiedzeniu poświęconym sytuacji w gnieźnieńskim szpitalu, uczestniczyło zdecydowanie mniej osób, aniżeli podczas ostatniego spotkania. Obok członków Rady Społecznej (bez trzech członków) w spotkaniu udział wzięli się m.in. członkowie Zarządu Powiatu ze starostą Beatą Tarczyńską, dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie, przedstawiciele związków zawodowych działających przy ZOZ, a także, tym razem nielicznie, przedstawiciele grupy lekarzy, którzy złożyli wotum nieufności w stosunku do dyrekcji ZOZ i kilka pielęgniarek, zaniepokojonych sytuacją w szpitalu. Obradom przysłuchiwał się również poseł Zbigniew Dolata (Prawo i Sprawiedliwość). Zanim rozpoczęto posiedzenie, przedstawicielka Kancelarii Radów Prawnych, działającej w imieniu grupy lekarzy ZOZ w Gnieźnie, wręczyła członkom Rady Społecznej opinię Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia przy Ministerstwie Zdrowia, będącą odpowiedzią  na pismo lekarzy z gnieźnieńskiego szpitala skierowane w sprawie konkursu na świadczenie usług medycznych na oddziale chirurgicznym. W przekazanym dokumencie – w imieniu grupy lekarzy ZOZ w Gnieźnie – ujęty został również wniosek o przedstawienie pisma podczas najbliższej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego i ustosunkowanie się rady do opinii ministerstwa, w kontekście zgłaszanych zarzutów niezgodności konkursu z obowiązującymi przepisami prawa. Następnie głos zabrał Jerzy Berlik, przewodniczący Rady Społecznej ZOZ, który poinformował, że od ostatniego, przerwanego posiedzenia (13 września) do Rady Społecznej ZOZ wpłynęło kilka pism. Pierwszy z dokumentów przesłany został 15 września przez Międzyzakładową Komisję NSZZ Solidarność ZOZ Gniezno oraz Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Ochrony Zdrowia i Pracowników Samorządu Terytorialnego, w którym ujęta została informacja, że prawie 200 pracowników szpitala podpisało listę sprzeciwiającą się odwołaniu dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej i jego zastępcy ds. lecznictwa; do listu dołączona została lista podpisów wraz z pieczątkami. W kolejnym piśmie, które wpłynęło do RS ZOZ również 15 września, związki zawodowe działające przy ZOZ w Gnieźnie sprzeciwiły się wnioskowi o odwołanie ze stanowiska dyrektora Krzysztofa Bestwiny, apelując jednocześnie o rozwiązanie zaistniałego konfliktu w szpitalu za pomocą dialogu. Osobne stanowisko w sprawie wotum nieufności przesłała również dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej. Natomiast 16 września przewodniczący Jerzy Berlik otrzymał pismo od Tadeusza Purola, członka RS ZOZ, który złożył wniosek o wyrażenie opinii przez Radę Społeczną ZOZ, popierającą odwołanie dyrektora z pełnionej dotychczasowej funkcji. – W świetle zaistniałej sytuacji, związanej z bieżącym funkcjonowaniem szpitala, a w szczególności wobec faktu pozbycia się ze szpitala gnieźnieńskiego miejscowych chirurgów i zastąpienia ich zewnętrznym podmiotem, a także złą organizacją pracy, braku dostatecznej opieki lekarskiej w poradni chirurgicznej i na oddziale chirurgicznym, skutkującym zagrożeniem procesu leczenia oraz bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców naszego powiatu, wniosek mój uznaję za zasadny – argumentował w piśmie T. Purol. W dalszej części spotkania przewodniczący Rady Społecznej ZOZ dość nieoczekiwanie poinformował, że i to posiedzenie zostanie „zawieszone”. – Kierując się zasadą obiektywizmu, która wynika z pełnionej przez mnie roli przewodniczącego Rady Społecznej ZOZ, jak również w związku z trwającą od dłuższego czasu sytuacją, która zapanowała w ZOZ i nie da się ukryć, że nosi ona znamiona otwartego konfliktu pomiędzy lekarzami a dyrekcją placówki, który powoduje, że atmosfera w gnieźnieńskim szpitalu nie służy budowaniu pozytywnych relacji, a zewnętrzny odbiór całej zaistniałej sytuacji przez mieszkańców powiatu stał się bardzo negatywny; mając również na uwadze obecną sytuację związaną z pozyskaniem środków zewnętrznych na rozbudowę szpitala oraz praktycznie w momencie przekazania projektu szpitala, który jest podstawą do ogłoszenia przetargu na wyłonienie wykonawcy naprawy i rozbudowy szpitala, osobiście stoję na stanowisku, że nie możemy na chwilę obecną podejmować zbyt pochopnych decyzji i decyzji drastycznych, kierując się emocjami i nie posiadając odpowiedniej ilości wiedzy. Nie znając wyniku kontroli Zespołu Opieki Zdrowotnej w przedmiocie oceny zgodności z obowiązującymi przepisami postępowania konkursowego na udzielanie świadczeń zdrowotnych na oddziale chirurgii ogólnej i małoinwazyjnej, poradni chirurgicznej oraz pracowni endoskopii ZOZ w Gnieźnie, ogłoszonego w dniu 6 lipca 2016 roku, tym bardziej moim zdaniem nie możemy na chwilę obecną wydawać wyroku. To stanowisko jest zgodne z moim sumieniem i z moim rozsądkiem. Nie wiemy też dokładnie jak obecnie firma wykonuje swoją usługę, upłynęło jeszcze za mało czasu. Mam na uwadze ponadto, iż głosy o dialog i porozumienie, zrozumienie, a także kompromis w zaistniałej sytuacji, które były słyszalne podczas sesji i podczas posiedzeń Rady Społecznej ZOZ, płyną dodatkowo jeszcze od strony chirurgów, od strony lekarzy, ordynatorów oddziałów, pielęgniarek, członków Zarządu Powiatu, radnych powiatowych oraz przede wszystkim ze strony społeczeństwa i stawiają mnie przed dokonaniem wyboru: czy zakończyć dzisiejszą radę przyjmując lub odrzucając wnioski o odwołanie pana Krzysztofa Bestwiny z funkcji dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie za pomocą decyzji członków Rady Społecznej, czy odpowiedzieć twierdząco na głos o ten dialog i doprowadzić do próby zorganizowania stołu rozmów przy którym powinni zasiąść chirurdzy, dyrekcja szpitala, członkowie Rady Społecznej oraz Zarząd Powiatu z panią starostą Beatą Tarczyńską na czele. Stoję na stanowisku, że podczas dzisiejszej rady tego problemu nie rozwiążemy, gdyż już ostatnio się to nie udało. Moim zdaniem tylko podczas spokojnej i merytorycznej rozmowy wymienionych stron i próby podjęcia dialogu będzie można coś ustalić. Niech te obrady będą burzliwe, niech będą długie, ale niech przyniosą efekt w postaci wspólnie wypracowanego stanowiska i przede wszystkim porozumienia, a także uspokojenia atmosfery w szpitalu, o które tak wszyscy apelują. Nie mogę we własnym przekonaniu postąpić inaczej, jak przychylić się do tych wszystkich głosów, które dosłownie krzyczą o ten dialog – mówił przewodniczący, przepraszając za taki obrót spotkania i zgłaszając jednocześnie propozycję koordynatorów do podjęcia rozmów: swoją osobę, jako przewodniczącego Rady Społecznej ZOZ, Dariusza Iglińskiego, jako przewodniczącego Rady Powiatu Gnieźnieńskiego oraz starostę Beatę Tarczyńską. – Wyrażam nadzieję, że te rozmowy rozpoczną się jak najszybciej. Pamiętajmy, że na nas wszystkich, którzy tu jesteśmy i którzy za nami stoją, spoczywa odpowiedzialność za szpital w pełnym tego słowa znaczeniu – podsumował Jerzy Berlik, tymi słowami jednocześnie przerywając wtorkowe obrady, które mają być kontynuowane po zakończeniu kontroli w szpitalu i po przeprowadzeniu wspomnianych rozmów.