Przychodzi poseł do prezydenta

W minionych dniach posłowie Prawa i Sprawiedliwości pojawiali się w urzędach miast w różnych regionach Polski i zamiarem zapoznania się z dokumentami między innymi dotyczącymi nagród dla urzędników. Natomiast posłowie Platformy Obywatelskiej dokonywali kontroli poselskiej w poszczególnych ministerstwach. Poseł PiS Krzysztof Ostrowski osobiście przybył w minionym tygodniu z pytaniami do prezydenta Gniezna Tomasza Budasza.
Z tytułu sprawowania mandatu, w moim przypadku posła, zadałem prezydentowi Gniezna cztery pytania, które interesują społeczność lokalną Gniezna. Te pytania zadawali poprzednio radni opozycyjni i poza jednym, prezydent nie udzielił odpowiedzi. Również w przypadku tego jednego pytania oczekuję na jasną odpowiedź. Pierwsze pytanie dotyczyło wysokości nagród przyznawanych zastępcom prezydenta, prezesom i wiceprezesom spółek komunalnych oraz dyrektorom wydziałów Urzędu Miejskiego w latach 2015-2017. Drugie tyczyło pieniędzy przeznaczanych na catering, usługi hotelowe czy zakupy spożywcze, gdyż mamy informacje, że te środki są większe niż wynikają z potrzeb urzędu. Prosiłem o podanie wykazu delegacji prezydenta i zastępców oraz kosztów tych delegacji. Ostatnie dotyczyło informacji na temat najwyższej, najniższej oraz średniej wysokości wynagrodzenia pracowników Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego wraz ze wszystkimi dodatkami. Śledziłem dyskusję w internecie między radnymi opozycji a Urzędem Miejskim. Tych pytań było dużo więcej. Dziwi mnie sytuacja, gdy urząd ma złą wolę wykazać, jakie środki publiczne wydawane są na catering. Czyżby w urzędzie jadano ośmiorniczki? Może jeśli radny nie dostał odpowiedzi, to dostanie poseł – powiedział w podczas briefingu przy magistracie poseł K. Ostrowski i dodał: – Jest także kwestia pieniędzy wypłacanych prezesom i wiceprezesom spółek komunalnych. Jeśli obaj zastępcy prezydenta wykazują w zeznaniach rocznych ponad 200 000 złotych, to jest pytanie, czy muszą jeszcze dorabiać w radach nadzorczych spółek komunalnych. To mało etyczne w kontekście rzeszy pracowników urzędu zarabiających po 2500 złotych miesięcznie, czy też w MOPS oraz przez pracowników obsługi. Żyjemy w społeczności, gdzie ceny na ścieki i wodę mają być podniesione od 1 lipca. Prezydent ściąga 1 500 000 złotych dywidendy ze spółek komunalnych, to czy nie lepiej tych pieniądze nie dawać do budżetu, który jest „czarną dziurą” wchłaniająca wszystko, czy może zostawić w PWiK, by nie podwyższać cen wody. Zadałem też osobiste pytanie prezydentowi Gniezna, czy rzeczywiście tak mało zarabia, że musi być w radzie nadzorczej spółki komunalnej miasta Margonin. Ten czas mógłby przeznaczyć dla mieszkańców Gniezna. Podczas krótkiej rozmowy w gabinecie prezydenta Gniezna przypominającej chwilami „przedwyborczą debatę”, prezydent T. Budasz zapowiedział, że na wszystkie zadane pytania odpowie posłowi Prawa i Sprawiedliwości pisemnie.
Poproszony o komentarz prezydent Tomasz Budasz, przysłał obszerną odpowiedź. – Pan poseł Krzysztof Ostrowski podczas niezapowiedzianej wizyty w urzędzie zadał mi 4 pytania. Zaproponowałem, że pani sekretarz urzędu pokaże mu od razu faktury, delegacje. Poseł jednak z tej możliwości nie skorzystał. Przygotowujemy więc odpowiedź w formie pisemnej, którą otrzyma w przyszłym tygodniu. Przygotowanie odpowiedzi dla pana posła wymaga dużego nakładu pracy moich pracowników, ponieważ pan poseł zażyczył sobie konkretnych zestawień. I tak np. informację ile zarobili moi zastępcy w 2015, 2016 i 2017 roku mógłby uzyskać od razu – znajduje się ona w Biuletynie Informacji Publicznej, ale poseł zadał pytanie polityczne – w jakiej wysokości wypłaciłem im nagrody. To wymaga sprawdzenia. Co już uczyniliśmy. Dla przykładu wypłacone nagrody (łącznie) pracownikowi Wydziału Promocji i Kultury: 2015 – 2 588 zł, 2016 – 4 624 zł, 2017 – 3 733 zł. Wypłacone nagrody (łącznie) pracownikowi Wydziału Gospodarki Finansowej: 2015 – 2 536 zł, 2016 – 4 556 zł, 2017 – 3 781 zł. Wypłacone nagrody (łącznie) zastępcy prezydenta Jarosławowi Grobelnemu: 2015 – 6 643 zł, 2016 – 12 820 zł, 2017 – 12 575 zł. Wypłacone nagrody (łącznie) zastępcy prezydenta Michałowi Powałowskiemu: 2015 – 6 594 zł, 2016 – 12 342 zł, 2017 – 12 030 zł. Odnosząc się już dziś do jednego z pytań pana posła: Miasto Gniezno oczywiście korzysta z usług cateringowych. Dla przykładu Rada Miasta dwa razy w roku po uroczystych sesjach organizuje catering dla zaproszonych gości. To koszt np. w kwietniu 2018 r. 1 800 zł brutto.Posłowie w tych spotkaniach uczestniczą i także jedzą. Przy innych okazjach, spotkaniach biznesowych, także zdarza się nam zaprosić inwestorów na obiad. Tak było np. w przypadku rodziny Kirchhoff, która przyjechała do Gniezna jeszcze przed decyzją o budowie tu fabryki. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego mojej pracy w Radzie Nadzorczej w Margoninie: rada spotyka się raz na kwartał, na około 3 godziny. Oczywiście niezbędna jest też praca przy dokumentach w domu, ale nie stanowi to dla mnie problemu i nie jest aż tak czasochłonne, jak myśli poseł. Nie ma więc to żadnego wpływu na wykonywanie pracy prezydenta Gniezna. Jestem przekonany, że mieszkańcy Gniezna podzielą moje zdanie. Budżet miasta przyjmowany jest w trybie uchwały przez radę miasta, sprawozdanie z jego wykonania (półroczne i roczne) przedstawiane jest radnym w formie pisemnej i szczegółowo omawiane na komisji rewizyjnej. Co więcej już w 2016 r. zdecydowałem o publikowaniu w Biuletynie Informacji Publicznej rejestru umów. Wszystkie wydatki miasta są jawne i przejrzyste – stwierdził T. Budasz. (jw)