Shadow

Psychiatria dziecięca. W Wielkopolsce sytuacja stabilna, ale nie udało się uratować gnieźnieńskiego oddziału

Wiadomość o likwidacji gnieźnieńskiego dziecięcego oddziału psychiatrycznego w szpitalu „Dziekanka” była wstrząsem i kolejnym dowodem na postępującą zapaść polskiej psychiatrii dla najmłodszych pacjentów. Nad wielkopolskimi pacjentami takich oddziałów zawisła także groźba wielu utrudnień i problemów, gdy lekarze w Poznaniu również zagrozili odejściem od łóżek pacjentów. Na szczęście, przynajmniej w stolicy województwa, sytuacja została opanowana. Jednak na jak długo?
Widmo likwidacji psychiatrycznego oddziału dla dzieci i młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” w Gnieźnie, wisiało tygodniami. Powód? Brak lekarzy specjalistów w tej dziedzinie. Żaden z wielu dramatycznych apeli dyrekcji szpitala nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Dzieci w Gnieźnie nie miał kto leczyć i oddział musiał zostać zlikwidowany. To kolejny dowód na obserwowaną z niepokojem zapaść psychiatrii dziecięcej w Polsce, która jest w głębokim kryzysie. Brak specjalistów, braki lokalowe, przepełnienie oddziałów,długie kolejki – to czynniki dobijające tę część publicznej służby zdrowia. – Zatrważające informacje dotyczą liczby popełnionych samobójstw i prób samobójczych, nawet już w wieku 7 lat. Polska jest drugim państwem w Europie pod tym względem. A przecież z badań wiemy, że wiele przypadków jest nieujawnianych – alarmowała w czerwcu Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. W jej ocenie systemowe zmiany są w Polsce wprowadzane zbyt wolno. – Przerażone dziecko w traumie wymaga natychmiastowego wsparcia. Działajmy tak, aby je za wszelką cenę ratować – dodała i podkreśliła, że „dzieci mają prawo wierzyć, że ich nie zostawimy w kryzysie. A my, jako dorośli i jako państwo, mamy obowiązek nie zawieść ich zaufania”. Niestety, ale jak na razie dorośli z podtrzymaniem tego zaufania mają problem, o czym świadczy choćby likwidacja oddziału w Gnieźnie.
Przykład z Poznania. W maju wszyscy specjaliści z uniwersyteckiej Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży przy ulicy Szpitalnej w Poznaniu złożyli wypowiedzenia z pracy. Zwracali oni uwagę na fatalne warunki pracy – w tym brak personelu i przez to pracę pod ogromną presją, i odpowiedzialnością. Zwracali też uwagę na złe warunki bytowe – jak materace dla pacjentów na korytarzach, które stały się koniecznością z powodu przepełnienia oddziałów. Doprowadzało to do pogorszenia samopoczucia najmłodszych pacjentów. Na szczęście po rozmowach dyrekcji z lekarzami, ci swoje wypowiedzenia wycofali i wrócili do pracy. Władze szpitala obiecały podwyżki i modernizację szpitalnych pomieszczeń. Natomiast po zlikwidowanym 28 sierpnia oddziale w „Dziekance” kontrakt ten ostatecznie przejęło Centrum Medyczne HCP w Poznaniu, które podobnie jak ten gnieźnieński – posiada oddział z 30 łóżkami dla najmłodszych pacjentów oraz posiada również całodobową psychiatryczną izbę przyjęć. Warto tutaj wspomnieć, że najmłodsi pacjenci z Gniezna i regionu będący w kryzysie psychicznym, mogą także poszukać pomocy w prowadzonym przez samorząd Środowiskowym Centrum Zdrowia Psychicznego Dla Dzieci i Młodzieży w Gnieźnie, przy ul. Wyszyńskiego 13A oraz w Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży z poradnią psychiatryczną i oddziałem dziennym, które prowadzi LOG-MED przy ul. Pustachowskiej 1. ALEKSANDER KARWOWSKI