Shadow

Radni apelują o przywrócenie oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży

Podczas pierwszej w 2024 roku sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, która odbyła się w czwartek, 25 stycznia, radni jednogłośnie podjęli decyzję o wystąpieniu z apelem o przywrócenie funkcjonowania oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” w Gnieźnie. Dokument zostanie przekazany Zarządowi Województwa Wielkopolskiego, Sejmikowi Województwa Wielkopolskiego oraz Dyrektorowi Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu.
Jak można przeczytać w uzasadnieniu do wystosowanego apelu: „mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego i powiatów ościennych od 1,5 roku pozbawieni są dostępu do leczenia swoich dzieci i młodzieży w zakresie zdrowia psychicznego w pobliżu miejsca zamieszkania. Jak wynika z danych zawartych w Narodowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2023-2030 z dnia 30 października 2023 roku ponad pół miliona dzieci i młodzieży cierpi na zaburzenia psychiczne, z czego ponad 200 tysięcy to dzieci w wieku 7-11 lat i ponad 350 tysięcy młodzieży w wieku 12-17 lat. Zaburzeń lękowych doświadcza ponad 300 tysięcy, a depresyjnych i epizodów manii 70 tysięcy dzieci i młodzieży. Wśród nich zdecydowana większość to nastoletnia młodzież. Ponad 100 tysięcy doświadczało zaburzeń związanych z używaniem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. (…) Od sierpnia 2022 roku Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka”zamknął oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w Gnieźnie. Oddział był zakontraktowany w NFZ na 32 łóżka, na jego remont i wyposażenie Szpital pozyskał środki zewnętrzne, ponadto Powiat Gnieźnieński prowadził szkołę dla jego pacjentów. (…) W zakresie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży Ministerstwo Zdrowia wprowadziło kompleksową zmianę podejścia do psychiatrii dziecięcej. Dzieci i młodzież mają być w pierwszej kolejności diagnozowane jak najbliżej miejsca zamieszkania. Zgodnie z danymi epidemiologicznymi można przyjąć, że problem depresji dotyczy ok. 20% młodzieży w grupie wiekowej 10-19 lat, co w powiecie gnieźnieńskim oznacza, iż ponad 3200 osób młodych może być zagrożonych wystąpieniem depresji, która nieleczona może skutkować większą liczbą prób samobójczych. Dlatego też, mając na uwadze stan istniejący po pandemii covid-19, wojnę w Ukrainie, a także kolejne wyzwania stawiane przez środowisko młodym ludziom, Rada Powiatu Gnieźnieńskiego prosi o pilne podjęcie działań mających na celu przywrócenie w Wojewódzkim Szpitali dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” w Gnieźnie funkcjonowania oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży.”
Zanim jednak pochylono się nad głosowaniem w sprawie apelu, o głos poprosił radny Jerzy Berlik, który jest także członkiem Rady Społecznej Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka”. Wskazywał on m.in. na to, że likwidacja oddziału nie wynikała z niewłaściwego zarządzania placówką. – Głównym problemem jest kadra, której brakuje; brakuje specjalistów, którzy mogliby podjąć pracę stałą na tym oddziale. I tutaj nie myślę o tej kadrze z zakresu personelu medycznego, jak pielęgniarki czy osoby, które się opiekują pacjentami, ale przede wszystkim brakuje specjalistów lekarzy psychiatrów. I to jest główny powód – wskazywał radny. W dyskusję włączyła się również radna Natasza Szalaty. – Apel jest tak naprawdę kroplą do stworzenia znowu czegoś dobrego w naszym powiecie, w naszym regionie. Zamknięcie tego oddziału wynikało z faktu, że stawki dla lekarzy były zbyt niskie – mówiła radna. – Potrzeba jest ogromna. Myślę, że tak naprawdę te 32 łóżka, które były, będą musiały być teraz zdwojone lub potrojone, bo problem jest wielki w kwestii naszego regionu, ale także Polski. Uważam też, że bardzo zasadne jest działanie Ministerstwa Zdrowia, które wprowadziło te zmiany w podejściu do psychiatrii dziecięcej, gdzie uważa się, że diagnozowane dzieci powinny być jak najbliżej miejsca zamieszkania. To zostało niestety odebrane naszym dzieciom, naszej młodzieży w momencie, kiedy oddział był likwidowany – wskazywała radna Natasza Szalaty. W odpowiedzi radny Jerzy Berlik poinformował, że nie do końca w tej sprawie może chodzić o wysokość stawek. – Bywały takie sytuacje, że proponowane były stawki dwukrotne bądź nawet trzykrotne, mimo to nie zachęcało to specjalistów, by tę pracę podjąć. Także to nie jest do końca problem związany z pieniędzmi. To przede wszystkim jest brak kadry. Pieniądze w tej sytuacji nie grają roli – stwierdził radny. O głos poprosił także starosta Piotr Gruszczyński, który popierając słowa radnego Jerzego Berlika, wskazywał że problemem jest brak rozwiązań systemowych w tej kwestii – pieniądze nie są sprawą najważniejszą.
Po krótkiej dyskusji projekt apelu został przez radnych przyjęty jednogłośnie. W styczniowej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego uczestniczyło 22 radnych.
KINGA STRZELEC