Radni dwóch sąsiednich samorządów chcą połączyć swoje miasta drogą rowerową

Czeluścin to miejscowość, która leży na pograniczu dwóch powiatów – gnieźnieńskiego i wrzesińskiego. Radni z obu siedzib tych powiatów chcą by, miasta i gminy między nimi położone, spinała droga dla rowerów. Właśnie w Czeluścinie spotkali się na rowerach radni Tomasz Dzionek (Gniezno) oraz Damian Staniszewski i Kornel Tomczak (Września), by zapowiedzieć swoje działania w tym zakresie.
Gniezno i Wrześnię łączy coraz więcej, choć od zawsze oba ośrodki miejskie ściśle ze sobą współpracowały. Dziś, po latach oba miasta łączą jeszcze reaktywowane pasażerskie połączenia kolejowe, ale radni z obu miast zapowiadają działania o budowę drogi dla rowerów wzdłuż krajowej „piętnastki”, przebiegającej przez Gniezno i Wrześnię. Byłoby to rozwiązanie zarówno zbliżające mieszkańców obu miast w sposób rekreacyjny, ale także umożliwiłoby mieszkańcom wsi i gmin leżących między miastami, bezpieczne poruszanie się między nimi, z pominięciem ruchliwej drogi krajowej. Tam, gdzie stykają się administracyjnie ze sobą oba powiaty – czyli w Czeluścinie – spotkali się radni Tomasz Dzionek (Gniezno) oraz Damian Staniszewski i Kornel Tomczak (Września).
– Postanowiliśmy zewrzeć szyki i rozpocząć starania o budowę drogi rowerowej wzdłuż krajowej „piętnastki” łączącej Gniezno z Wrześnią – informuje T. Dzionek. – W czasach, gdy ceny paliwa idą tylko w górę, drogi dojazdowe do miast i wsi są coraz bardziej zatłoczone i niebezpieczne, a komunikacja autobusowa upada, jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla mieszkańców staje się rower – zauważa. Natomiast D. Staniszewski dodaje: – Temat budowy ścieżki rowerowej z Wrześni do Gniezna nie jest nowy. Podejmowaliśmy go już w lutym, kiedy Maciej Słowiński – członek naszego stowarzyszenia (Projekt Września – przyp. red.) i sołtys Gulczewa – przygotował w tej sprawie petycję i wysłał ją do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Urzędnicy odpisali, że ścieżka rowerowa to ważna inwestycja, ale niestety, w tym momencie nie jest możliwe określenie ram czasowych jej wykonania. Postanowiliśmy zatem zewrzeć szyki i wspólnie z gnieźnieńskim radnym Tomaszem Dzionkiem rozpoczęliśmy międzymiastowe starania o budowę drogi rowerowej wzdłuż krajowej „piętnastki”. Chcemy przekonać do tego pomysłu urzędników z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz włączyć w te działania wszystkie lokalne samorządy, przez które biegnie droga z Wrześni do Gniezna. Nie będzie to łatwe zadania, ale nie ma na co czekać – trzeba działać.
Obecnie GDDKiA – zarządca drogi, nie planuje takiej inwestycji. Łączy się ona bowiem z wykupami gruntów, bowiem wąski pas drogowy „piętnastki” nie pomieści jeszcze drogi dla rowerów. Nadzieja pokładana jest w tym, że od lat czeka na realizację remont drogi na odcinku od Gniezna do granic powiatów. Wtedy przynajmniej w części możliwa stałaby się realizacji takiej inwestycji. Mimo to radni zapowiadają długą walkę o drogę, która przede wszystkim ma wymiar zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom licznych wsi, znajdujących się między Gnieznem i Wrześnią. (ak)