Shadow

Radni nie dołożyli 40 tys. złotych do samochodu dla OSP Mnichowo

Radni Gminy Gniezno na obradach 24 września większością głosów przyjęli dwa wnioski zaproponowane przez radnego Mariana Kaźmierczaka, dzięki którym kwota 40 tys. zł na doposażenie samochodu ratowniczo-gaśniczego nie trafi do OSP Mnichowo.

Niebawem w OSP Mnichowo pojawi się nowy samochód ratowniczo – gaśniczy. Pieniądze na cel pochodzą z dwóch źródeł. Z Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Wielkopolskiego i z Gminy Gniezno. Samochód ratowniczo – gaśniczy kosztuje 424 tys. 965 zł, z czego 60 procent kosztów pokrywa oddział wojewódzki, czyli 254 tys. 979 zł, a 40 procent Gmina Gniezno, czyli 169 tys. 986 zł. W poniedziałek, 21 września strażacy z OSP Mnichowo skierowali do wójta gminy wniosek o zabezpieczenie funduszu na doposażenie samochodu strażackiego w kwocie 40 tys. zł m.in. na zakup do ratownictwa technicznego i operatorów powietrznych oraz innych potrzeb. Wójt przychyliła się do wniosku OSP Mnichowo i zapisała zaproponowaną kwotę w uchwale w sprawie zmian budżetowych na 2020 rok. We wtorek, 22 września odbyło się wspólne posiedzenie komisji finansów i rozwoju społeczno-gospodarczego oraz komisji gospodarki rolnej, ochrony środowiska i porządku publicznego, na którym obecny był prezes Paweł Jesiołowski z OSP Mnichowo. Radni nie pytali przedstawiciela OSP Mnichowo, co dokładnie wchodzi w skład doposażenia tego samochodu.

Wątpliwości pojawiły się na sesji, ale nie było kompetentnej osoby, która wyjaśniłaby radnym, o co chodzi z tym doposażeniem. Radni dyskutowali praktycznie między sobą. Przewodniczący komisji finansów i rozwoju społeczno-gospodarczego Patryk Dobrzyński przekazał, że na wspólnym posiedzeniu komisji był przedstawiciel OSP Michowo, ale radni nie zadawali mu pytań, a na sesji nie mogło już być przedstawiciela w związku z obostrzeniami ze względu na Covid-19. Przewodniczący Dobrzyński przypuszcza, że strażacy z OSP Mnichowo zawnioskowali o te 40 tys. zł, ponieważ powstały oszczędności z zakupionego samochodu i strażacy zaproponowali, żeby ta kwota 40 tys. zł była na doposażenia auta, które przychodzi bez wyposażenia. Radna z tego okręgu Iwona Pajkert, która poinformowała radnych, że nie tyle chodzi o doposażenie tego samochodu, a o polepszenie stanu technicznego. Jak zaznaczyła radna strażacy byli u producenta tego samochodu i to on im zasugerował polepszenie stanu technicznego tego samochodu. Radna zapewniła także, że spotka się ze strażakami w piątek, 25 września i do godziny 15 dostarczą oni do gminy dokładną specyfikację.

W międzyczasie zastępca wójta Maciej Mądry zatelefonował do jednego ze strażaków i dowiedział się, że chodzi o ulepszenie tego samochodu, gdyż producent, który realizuje to zadanie stwierdził, że ten samochód będzie gorszej jakości, jak się nie dopłaci tych 40 tys. zł. Radna Maria Brykczyńska stwierdziła, że jeżeli ta kwota 40 tys. zł jest strażakom niezbędna to muszą to odpowiednio wykazać, a w dniu sesji była przeciwna przekazaniu tej kwoty, podobnie zresztą jak radna Agata Górna. Skarbnik Lidia Lebizon zaproponowała, żeby to 40 tys. zł powróciło na pierwotny paragraf, gdzie były zabezpieczone na zakup samochodu i po uzupełnieniu dokumentacji można to przegłosować na kolejnej sesji. Na tę propozycję radni wyrazili swoją zgodę. Dwa wnioski formalne złożył radny Marian Kaźmierczak. Pierwszy w sprawie zmiany uchwały budżetowej o wykreślenie zapisów w uchwale dotyczących przeniesienia środków finansowych w kwocie 40 tys. zł z paragrafu 6230 do paragrafu 6060 dział 754 rozdział 75412, który radni przegłosowali większością głosów – za głosowało 7 radnych, przeciw 4 i 4 wstrzymało się. Drugi wniosek był konsekwencją pierwszego o zmianę zapisu w WPF i ten wniosek też przegłosowali – za głosowało 6 radnych, 4 było przeciw, a 4 wstrzymało się.

Po przegłosowaniu wniosków i autopoprawki radni przegłosowali uchwałę w sprawie zmiany uchwały budżetowej na 2020 rok za głosowało 14 radnych i 1 radny wstrzymał się. BEATA KRZYŚKA