Radni obojętni na los osób bezdomnych?

Głównym tematem posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta Gniezna 15 maja była bezdomność w Gnieźnie. Podczas dyskusji wywiązała się drobna wymiana zdań pomiędzy Marią Chwiałkowską-Grygiel, sekretarzem Stowarzyszenia „Dom”, a radnym Dariuszem Banickim, który podobnie jak pozostali radni koalicji PO-SLD w radzie zagłosowali przeciw wnioskom formalnym złożonym przez radnego Ryszarda Niemanna z opozycji, a które dotyczyły polepszenia sytuacji osób bezdomnych. Stowarzyszenie „DOM” mierzy się z problemami bezdomności w Gnieźnie i w powiecie już od 14 lat, a zostało powołane z inicjatywy osób bezdomnych. W schronisku średnio przebywa około 45 osób bezdomnych.
**Na początku posiedzenia radnym informacje na temat bezdomności w Gnieźnie przedstawili: zastępca prezydenta Michał Powałowski oraz Agnieszka Horoszczak, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM. Zastępca prezydenta m.in. poinformował, że ogrzewalnia dla osób bezdomnych, która miała powstać w drugiej połowie tego roku na terenie miasta nie powstanie, ponieważ miasto nie posiada odpowiedniego pomieszczenia na ten cel. Następnie o funkcjonowaniu Stowarzyszenia „DOM”, które posiada dwa domy dla osób bezdomnych powiedziała sekretarz Maria Chwiałkowska – Grygiel, która przypomniała, że pomimo wielu starań od 2016 roku dotacja z budżetu alkoholowego została stowarzyszeniu zmniejszona ze 130 tys. zł do 100 tys. zł na „Program terapii i reintegracji społecznej osób bezdomnych uzależnionych od alkoholu”, co spowodowało zmniejszenie liczby opiekunów z 5 do 3. Radny R. Niemann postanowił w tej sytuacji złożyć wniosek formalny, żeby zwiększyć w 2019 roku w budżecie alkoholowym kwotę na ten cel do 130 tys. zł. Wniosek radnego jednak nie uzyskał poparcia, ponieważ za głosowało 3 radnych: T. Niewiadomska (GPS), R. Niemann (GPS) i radny niezrzeszony M. Bartkowicz, a przeciw było 3 radnych: A. Krzymińska (PO), radna niezrzeszona M. Cichomska – Szczepaniak i D. Banicki (PO). Sekretarz M. Chwiałkowska-Grygiel ubolewała także, że w latach ubiegłych organizowali festyny integracyjne, ale i na ten cel nie otrzymują już od miasta środków finansowych. W związku z tym radny R. Niemann złożył drugi wniosek formalny, żeby w przyszłorocznym budżecie alkoholowym zabezpieczyć pieniądze na imprezy integracyjne wśród bezdomnych. I ten wniosek upadł, bo radni zagłosowali tak samo jak w przypadku pierwszego wniosku – 3 za i 3 przeciw. Trzeci wniosek radnego R. Niemanna dotyczył przydzielenia jeszcze jednego mieszkania rotacyjnego dla bezdomnych, którzy wychodzą z bezdomności i usamodzielniają się. I ten wniosek także nie uzyskał poparcia, bo podobnie jak w przy dwóch pierwszych wnioskach radni zagłosowali 3 za i 3 przeciw. Wynikami głosowania rozczarowana była przede wszystkim sekretarz Maria Chwiałkowska – Grygiel, która zapytała się radnym, dlaczego zawsze głosują przeciw jeżeli, chodzi o sprawy osób bezdomnych. – Dlaczego państwo konsekwentnie jesteście przeciwni. Przecież ja tego dla siebie nie biorę, tylko dla tych bezdomnych, żeby było im trochę lżej i żeby można im było pomagać. Czy bezdomni są gorsi? Ja dostaje ludzi schorowanych z dnia na dzień, nikomu nie odmawiam, nie odmawiam tym biednym, pijanym, bo ktoś im musi pomagać, a także chorym, którzy wcale nie piją, różnym ludziom pomagam. Proszę o te trzydzieści tysięcy więcej. Ja nie mogę zrozumieć, czy jest to kwestia polityczna? Myśmy zawsze działali ponad podziałami politycznymi, bo chodzi o pomoc schorowanemu, biednemu człowiekowi – mówiła M. Chwiałkowska – Grygiel. Odpowiedzi od przewodniczącej A. Krzymińskiej (z zawodu pielęgniarki) i radnej M. Cichomskiej – Szczepaniak (piastuje stanowisko dyrektora Wydziału Ochrony Zdrowia w Starostwie Powiatowym) nie otrzymała, natomiast radny D. Banicki (z zawodu nauczyciel) stwierdził, że każdy ma prawo ocenić jak uważa, a radny ma prawo głosować jak chce. – Jeśli pan prezydent proponuje sto tysięcy w budżecie to znaczy, że jest to kwota wystarczająca – tłumaczył radny D. Banicki. Zastępca prezydenta M. Powałowski uspokajał sytuację i mówił, że prezydent jeszcze na przyszły rok nic nie zaproponował, jeżeli chodzi o budżet alkoholowy. M. Chwiałkowska – Grygiel podsumowała, że zachowanie radnych świadczy o tym, że nie mają szacunku do jej pracy. – Przy 1,5 mln zł w budżecie alkoholowym ja proszę o te trzydzieści tysięcy więcej, co roku podwyższa się podstawowa pensja, my musimy coraz więcej dopłacać, a każde uszczuplanie powoduje zmniejszanie liczy opiekunów i jakoś naszej pracy będzie gorsza – wyjaśniała M. Chwiałkowska – Grygiel. Temat zakończył zastępca prezydenta M. Powałowski, który powiedział, że ten budżet na 2019 rok będzie tworzony przez prezydenta T. Budasza, ale nowy prezydent będzie mógł podejmować inne decyzje w tej sprawie i zmieniać ten budżet, bo nie jest on ostateczny i przed końcem roku po wyborach kolejna rada i nowy prezydent będzie mógł ten przygotowany budżet poprawić, tak jak poprawiał prezydent T. Budasz budżet przygotowany w 2014 roku. R. Niemann prosił jednak zastępcę prezydenta, żeby ten przekazał prezydentowi informacje o tych trzech wnioskach pomimo tego, że nie uzyskały poparcia. BEATA KRZYŚKA