Shadow

Radni w bibliotece pytali: „Jakie jest gnieźnieńskie czytelnictwo?”

Choć czytelnictwo w Polsce przechodzi pogłębiającą się zapaść, gnieźnieńska biblioteka nie narzeka na brak zainteresowania – z roku na rok rośnie liczba wypożyczeń książek, a w 2017 zapisało się do korzystania z księgozbioru ponad 700 gnieźnian. Już co piąty mieszkaniec Gniezna ma swoją kartę w Bibliotece Publiczne Miasta Gniezna. – To także efekt oswajania z biblioteką dzieci – mówi Janusz Ambroży, dyrektor placówki. Działalności kierowanej przez niego instytucji przyjrzeli się radni miejscy.
Radni Rady Miasta Gniezna zasiadający w Komisji Promocji, Kultury i Turystyki na wyjazdowym posiedzeniu spotkali się w Bibliotece Publicznej Miasta Gniezna przy ulicy Staszica, gdzie zapoznawali się z sytuacją czytelniczą na terenie miasta i przyjrzeli się funkcjonowaniu instytucji. Jak podkreśla Janusz Ambroży, dyrektor biblioteki, pracownicy na ilość pracy i chętnych do wypożyczania książek i periodyków nie narzekają. W 2017 roku zarejestrowanych czytelników biblioteka miała 13 412 (wzrost do roku 2016 o ponad 700 osób), którzy wypożyczyli 329 724 pozycje z liczącego 139 945 woluminów księgozbioru. – Ten księgozbiór to prawdziwy magnes przyciągający czytelników – zauważa dyrektor. Jak wyjaśnia, nie brakuje na półkach nowości wydawniczych, które nie tylko pochodzą z zakupów. – 2200 woluminów w roku ubiegłym dostaliśmy w charakterze daru od czytelników – zdradza J. Ambroży i dodaje, że zdarzają się dary, które nadają się na makulaturę, to jednak prawie wszystkie są wykorzystywane na półkach biblioteki. Okazuje się, że nie brakuje czytelników, którzy po zakupieniu książki i jej przeczytaniu, oddają ją w stanie jeszcze pachnącym nowością do biblioteki, by korzystali z niej inni mieszkańcy miasta. – Nowoczesna biblioteka nie powinna mieć charakteru magazynu, czyli ciągle analizujemy księgozbiór. Zadanie bibliotekarzy, może niezbyt popularne, ale konieczne to gruntowna selekcja. Bez tego procesu biblioteka nie powinna funkcjonować – mówi dyrektor wymieniając m.in. zniszczenie fizyczne książek jak i ich tematykę, szczególnie w kwestii szybko zmieniających się technologii, bo kogo interesują książki traktujące o nieużywanych dziś komputerach czy zmienionym już prawie. Jeśli o technologii mowa, jak zaznacza dyrektor, zbiory biblioteki są systematycznie digitalizowane, czyli uwieczniane w formie cyfrowej, co wykonuje Biblioteka Wojewódzka w Poznaniu. Następnie cyfrowe już zbiory udostępniane są nieodpłatnie w internecie w ramach Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.
Jak wyjaśnia J. Ambroży, biblioteka ma wymiar nie tylko czytelniczy, ale to skarbiec dziedzictwa regionu. Archiwa gromadzą plakaty związane z wydarzeniami w mieście, lokalną prasę, zaproszenia i inne materialne dowody działania miasta i jego instytucji w przestrzeni miejskiej. Obecnie bibliotece udało się uzyskać świetny procent rabatu, jeśli chodzi o zakupy książek w hurtowi – wynosi on aż 44,75 %, dzięki czemu koszt jednej zakupionej książki wynosi 16,83 złotych netto. W roku 2017 biblioteka zakupiła 7354 woluminy wydając na nie ponad 127 tys. zł. Jak dodaje dyrektor biblioteki i co podkreślają radni, BPMG nie jest tylko wypożyczalnią i archiwum, ale jest także pełnoprawną instytucją kulturalną, która bierze udział np. w „Dniach Pary”, festiwalach – literackim „Preteksty” i „Offeliada” , prowadzi działalność wystawienniczą (zdjęcia, malarstwo, historia), dyskusyjną, zaprasza literatów, prowadzi także warsztaty i zajęcia dla dzieci oraz młodzieży, w czym pomaga wykształcona kadra pracownicza. To ostatnie zadanie ma także wpływ na zwiększającą się ilość wypożyczeń i nowych czytelników, bo jak zauważa dyrektor, do biblioteki przychodzą dorośli czytelnicy, którzy wcześniej przychodzili tu jako dzieci na zajęcia edukacyjne, które zainteresowały ich książką. Zapraszanie przedszkolaków do biblioteki i oswajanie ich z opasłymi regałami książek oraz praca edukacyjna kustoszy, przynosi wymierne efekty. – To mały sukces nas wszystkich, nie tegoroczny, bo już kilka lat temu wpadliśmy na pomysł, by zajmować się jeszcze „nie-czytelnikiem”. Nie ma dnia, by jakieś przedszkole nas nie odwiedziło – zauważa J. Ambroży. Jak dodaje dyrektor, gnieźnieńska biblioteka należy do jednych z najlepszych w Wielkopolsce i przy obecnym poziomie finansowania przez miasto może się bezpiecznie rozwijać. Dzięki temu nie brak pomysłów na kolejne inicjatywy, jak szafa czytelnicza, która udostępniona publicznie przy ulicy Mieszka I cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców, którzy nieodpłatnie mogą pobrać z niej książkę, zostawiając w zamian inną. Biblioteka, oprócz siedziby, ma także trzy filie w różnych częściach miasta oraz dwa punkty biblioteczne – w Zakładzie Karnym w Gębarzewie i w Domu Pomocy Społecznej w Gnieźnie. Obecnie BPMG zatrudnia 17 bibliotekarzy, w tym 14 z wykształceniem bibliotecznym oraz dwie osoby w księgowości i administracji. W roku 2018 budżet biblioteki wynosi ponad 1 627 500 złotych. Jak podkreślili radni oglądający zbiory i pomieszczenia biblioteki, jest ona ważnym elementem kształtowania kultury mieszkańców i zachowywania lokalnego dziedzictwa. ALEKSANDER KARWOWSKI