Radni wizytowali rozbudowę szpitala

Pod koniec października powiatowi radni – członkowie Komisji Zdrowia Opieki Społecznej i Aktywizacji Zawodowej – wizytowali teren budowy szpitalnego obiektu przy ul. 3 Maja w Gnieźnie. Pytanie wyjściowe wyjazdowego posiedzenia brzmiało: na jakim etapie są prace budowlane najważniejszej inwestycji powiatu gnieźnieńskiego?
Przypomnijmy, wykonawcą inwestycji jest Spółka Alstal Grupa Budowlana z Jacewa. Szacowany koszt inwestycji wynosi 64 373 578,73 zł (bez kosztów wyposażenia). Pierwszy jej etap oszacowano na 32 500 000 zł i według harmonogramu miałby zostać wykonany do końca października 2018 roku. Zgodnie z założeniami specyfikacji przetargowej zamówienia obowiązuje od 2 maja 2017 roku do 31 grudnia 2020 roku.
Wyjazdowe posiedzenie komisji rozpoczęto od spotkania w sali narad wykonawcy inwestycji, gdzie omówiono aktualny zakres prac. W spotkaniu tym, obok radnych i dyrekcji szpitala, uczestniczyli również przedstawiciele wykonawcy inwestycji oraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Okazuje się, że w chwili obecnej w szkielecie budynku D cały czas trwa tzw. proces naprawczy. Zadanie to nie jest proste, bowiem jak poinformował Krzysztof Bestwina, dyrektor szpitala na tym etapie obok wielu błędów wykrytych już przed laty, pojawiają się kolejne. – Dysponowaliśmy dwiema ekspertyzami, które wskazywały na niewłaściwe wykonanie tego budynku, natomiast w trakcie prac odkrywamy kolejne błędy. To są błędy związane m.in. z niewłaściwym wykonaniem fundamentów w budynku głównym. Te fundamenty nie miały podstawowej rzeczy, czyli tzw. szalunku, nie miały właściwej struktury, w pewnym miejscu to była wykopana dziura i zalana betonem; tak się nie buduje fundamentów, więc musiały być one poprawiane: wykonawca musiał podkopać znaczną ich część, uzupełnić brakujące elementy, później je zaizolować, bo też nie były one wcześniej zaizolowane. Dodatkowo pojawiły się też problemy związane z niewłaściwą strukturą gruntu pod budynkiem: tam powinien być odpowiedniej jakości grunt do zagęszczenia, natomiast tam był grunt, który trudno było zagęścić i przy wykonywaniu otworów pod stopy fundamentowe, wzmacniające całą konstrukcję – bo warto wspomnieć, że muszą powstać 22 filary wzmacniające wewnątrz obiektu, tworzące nową „wewnętrzną” konstrukcję – okazało się, że ten grunt, który był pod spodem, był niewłaściwej struktury. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku budynku technicznego, który powstaje obok; tam też w momencie, kiedy firma zaczęła kopać fundamenty, okazało się że jest niewłaściwy grunt. Powtórzono badania geologiczne, w wyniku których wyszło, że tam jest jakaś dziwna struktura, niepotwierdzająca tego, co powinno być, że nie ma tam 500 metrów sześciennych piachu, który powinien tam być i powstały dodatkowe prace, które wiązały się z tym, że trzeba było wywieźć niewłaściwy grunt, który tam był i nawieźć piach, który jest właściwy do zagęszczenia – informował dyrektor szpitala, podkreślając jednocześnie, że pozostałe prace naprawcze prowadzone są zgodnie z planem, a sam termin zakończenia pierwszego etapu inwestycji nie jest zagrożony. – Prace idą właściwym torem. Część tych prac, związanych z naprawą jest rzeczywiście mało widoczna i trudno dostrzegalna z zewnątrz. Ale na początku listopada mają już być montowane pierwsze okna w budynku D i myślę, że w momencie, kiedy zaczną już pojawiać się okna i pierwsza elewacja to wszyscy będą widzieć, że rzeczywiście te prace postępują do przodu – dodał K. Bestwina. Inwestycja oprócz tego, że jest pod nadzorem inżyniera kontraktu, kierownika budowy ze strony generalnego wykonawcy, inspektorów odpowiednich branż i zespołu z ramienia inwestora, pozostaje również pod stałym nadzorem autorskim projektanta.
Po krótkich obradach przyszedł czas na wizytę w naprawianym obiekcie, gdzie uczestniczący w posiedzeniu mogli dokładnie zapoznać się z prowadzonymi pracami. A na terenie budowy praca wre. – Obecnie jesteśmy na etapie tzw. wzmocnienia konstrukcji stalowej wokół budynku i wewnątrz, to wzmocnienie jest już na etapie mocno zaawansowanym, około 70% – poinformował Czesław Rokosa, kierownik budowy, dodając też, że mimo pewnych utrudnień prace postępują zgodnie z harmonogramem. – Na chwilę obecną nie ma specjalnych opóźnień i my, jako firma Alstal, podtrzymujemy stanowisko, że roboty zostaną wykonane w terminie: pierwszy etap do końca października 2018 roku, a całość do końca 2020 roku – podkreślił.
O tym, że inwestycja jest trudną świadczą m.in. słowa radnego Macieja Łykowskiego, przewodniczącego Komisji Zdrowia Opieki Społecznej i Aktywizacji Zawodowej, które padły następnego dnia, w trakcie sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego. – Wiedziałem, że tam jest źle, ale nie zdawałem sobie do końca sprawy z tego, że aż tak źle, że takie prace muszą tam zostać wykonane. Nawet się nie dziwię, że była taka myśl, żeby rozebrać ten szpital, bo naprawdę tam trzeba potężnej pracy, żeby to zrobić. Ale należy kontynuować tę rozbudowę i to dzisiaj idzie w bardzo dobrym kierunku – powiedział radny, proponując też, żeby dla tych radnych, którzy nie uczestniczyli w wyjazdowym posiedzeniu komisji, zorganizować wyjazd na teren budowanego obiektu.
KINGA STRZELEC