Radni zaproszą dyrektorkę ośrodka

Podczas niedawnych obrad Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Powiatu Gnieźnieńskiego zapoznano się z pismem dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego nr 2 im. Janusza Kusocińskiego w Gnieźnie w sprawie klasy łączonej I z II w Szkole Podstawowej nr 14 w tym ośrodku.
Najpierw na forum komisji odczytano wspomniane pismo dyrektor ośrodka Magdaleny Wrzesińskiej, która przedstawiła w nim, że „jest to łączona klasa ośmioosobowa, gdzie liczba uczniów w oddziale szkoły specjalnej dla uczniów z niepełnosprawnością w stopniu lekkim, zorganizowanym dla uczniów z różnymi rodzajami niepełnosprawności jest zgodna z obowiązującymi przepisami”. W dokumencie dyrektor SOS-W nr 2 czytamy także: „W klasie tej przydzielono dodatkowo dwie pomoce nauczyciela, więc uczniowie mają zapewnioną bardzo dobrą opiekę i warunki kształcenia”. – Rozumiem lęk rodziców w sprawie tej łączonej klasy, ale w tym piśmie jest wykazane, że klasa liczy 8 osób. Obawą rodziców jest to, że edukacja nie zostanie w pełni zrealizowana. Wspólnie z wicedyrektor wydziału edukacji Lidią Bójko przeanalizowaliśmy paragrafy, a kwestia z dziećmi niepełnosprawnymi jest delikatną materią. Swoje uzasadnienie poparliśmy kilkoma przepisami. Wszystko jest zgodne z przepisami, a oprócz nauczyciela prowadzącego mamy zagwarantowane jeszcze dwie osoby wspomagające, więc edukacja będzie się odbywała na takim samym poziomie, jak przed połączeniem. Przepisy ministra edukacji narodowej pozwalają na taki zabieg. Mamy wyjaśnienie dyrektor Wrzesińskiej, która ustosunkowała się pozytywnie do decyzji łączenia oby klas – powiedział pełniący obowiązki szefa powiatowej oświaty Łukasz Kaszyński. Z tym nie mogła się zgodzić radna Maria Kocoń, wiceprzewodnicząca komisji: – Dzieci to nie „paragraf”, tym bardziej niepełnosprawne. Rodzice prosili tylko o dwie osobne edukacje – polonistyczną i matematyczną. Ten sam pogram realizowany jest w szkołach, normalnie funkcjonujących, z dziećmi zdrowymi. Nie wyobrażam sobie, bym połączyła klasę I i II, by uczniowie z klasy II musiały się cofać do pierwszej. Tak dzieci, jak rodziców dopadło nieszczęście i uważam, że przy rozwiązaniu łączenia klas ci uczniowie dużo tracą. Jeśli chodzi o finanse, jaka jest różnica przy podziale tylko na edukację polonistyczną i matematyczną. Ewa Pic – Alwin, główny specjalista w Wydziale Edukacji Starostwa Powiatowego w Gnieźnie stwierdziła: – Myślę, że dyrektor ośrodka wzięła wszystko pod uwagę tworząc arkusz organizacyjny. Dyrektor przedstawi kalkulacje, jakie będą rozbieżności, gdy przychylimy się do tego wniosku. – Mówiłem tylko o działaniu jednostki, że jest zgodne z prawem, a nie o dzieciach niepełnosprawnych – odpowiadał radnej Ł. Kaszyński i dodał: – Czujemy się zobowiązani i na następnym posiedzeniu komisji podamy koszt tych zmian od września do czerwca. – My nie jesteśmy organem wykonawczym, nie możemy podejmować tu decyzji, zrobi to Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego jako organ prowadzący. My jedynie możemy sugerować. Dyrektor zaproszona zostanie 26 lutego do Centrum Kształcenia Praktycznego na kolejne obrady komisji – powiedział przewodniczący komisji Marian Pokładecki. – Czy jest możliwość zamiast tego rozwiązania, wprowadzenie dodatkowych zajęć, które zrekompensują uczniom tę różnicę. Może to kosztować będzie mniej? – pytał na koniec obrad radny Leszek Figaj. – Decyzję w tej kwestii podejmie Zarząd Powiatu – zakończył dyskusję M. Pokładecki. JAROSLAW WALERCZAK