Remis futsalistów z toruńskim beniaminkiem

W meczu 9. kolejki grupy północnej I ligi futsalu zespół Klubu Sportowego Gniezno zmierzył się w niedzielę, 24 listopada, z Toruńską Akademią Futsalu. Torunianie to rewelacyjny beniaminek zmagań, który zajmował trzecią lokatę z dorobkiem 15 punktów. Dokładnie pięć razy mniej mieli na koncie gnieźnianie. Tymczasem spotkanie rozegrane w hali widowiskowo-sportowej im. Mieczysława Łopatki było zacięte i zakończyło się remisem 2:2.
Po początkowym naporze gospodarzy inicjatywę dość szybko przejęli torunianie, ale ich strzały były niecelne. Pierwsze uderzenie w światło bramki ze strony gnieźnian miało miejsce dopiero w 7 minucie. Silny strzał Michała Roja, po kontrze prawym skrzydłem, obronił jednak Mateusz Skibiński. Minutę później strzał Tomasza Zielińskiego z szóstego metra obronił Dawid Dymek. W 11 minucie Toruńska Akademia Futsalu objęła prowadzenie dzięki trafieniu Mateusza Kończalskiego, po dwójkowym kontrataku z Sylwestrem Kieperem. Dwie minuty później gnieźnianie jednak wyrównali. Jakub Szydzik powalczył o piłkę przy prawym narożniku boiska. Futbolówka wybita na oślep przez toruńskiego obrońcę trafiła przypadkowo do stojącego na piątym metrze Marcina Gresera, a ten bez namysłu uderzył w kierunku dalszego słupka pokonując Mateusza Skibińskiego. Minutę przed przerwą gospodarze mieli jeszcze szansę na objęcie prowadzenia, aleJakub Szydzik trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Do przerwy był więc remis 1:1.
Tuż po rozpoczęciu drugiej części meczu w spojenie słupka z poprzeczką gnieźnieńskiej bramki trafił Sylwester Kieper, a chwilę później strzał Patryka Szczepaniaka z ponad dziesięciu metrów obronił Dawid Dymek. Torunianie mieli optyczną przewagę. W 25 minucie uderzenie Sylwestra Kiepera zdołał jeszcze obronić Dawid Dymek, ale minutę później Krystian Kraśniewski trafił do pustej bramki po szybkim kontrataku i dokładnym podaniu z lewego skrzydła. W odpowiedzi bliski wyrównania był Michał Roj strzelając minimalnie niecelnie po indywidualnej akcji środkiem boiska. W 29 minucie dwa groźne strzały Dariusza Rychłowskiego obronił natomiast Mateusz Skibiński. Minutę później drużyna gnieźnieńska znalazła się w sporych opałach, ale ostatecznie sytuację wyjaśnił Michał Roj wybijając piłkę poza linię końcową. Po rogu silny strzał Mateusza Kończalskiego obronił natomiast Dawid Dymek. W 31 minucie szybki kontratak gnieźnian zakończony został silnym strzałem przez Dariusza Rychłowskiego, ale na posterunku był Mateusz Skibiński. Dwie minuty później gnieźnianie zdołali jednak doprowadzić do remisu. Marcin Greser po przechwycie piłki w środkowej strefie boiska uderzył silnie z około dziesięciu metrów i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W37 minucie Sylwester Kieper z bliskiej odległości trafił w słupek gnieźnieńskiej bramki, a w odpowiedzi strzał Jakuba Szydzika w sytuacji „sam na sam” obronił Mateusz Skibiński.
W końcówce torunianie zamknęli gnieźnian w ich strefie obronnej, ale biało-czerwoni bronili się skutecznie i utrzymali remis zdobywając cenny punkt w starciu z silnym przeciwnikiem. Zespół Klubu Sportowego Gniezno z dorobkiem 4 punktów zajmuje 11 pozycję w ligowej tabeli. Za dwa tygodnie gnieźnieńscy futsaliści wyjadą do Piły na mecz z tamtejszym Credo Futsal, natomiast przed własną publicznością gnieźnianie zaprezentują się dopiero w połowie grudnia, kiedy podejmą Victorię Sulejówek.
*RADOSŁAW KOSSAKOWSKI*
**