Robicie dobrą robotę, ale…

Podczas niedawnej sesji budżetowej Gminy Niechanowo omawiano także dotację na 2018 rok dla Gminnego Ludowego Klubu Sportowego „Pelikan” Niechanowo. Na obrady dotarli: były prezes „Pelikana” Stanisław Mazurek oraz obecny Robert Prawniczak. Rozmawiano również o infrastrukturze, a więc o remoncie budynku klubowego (Domu Sportowca) na niechanowskich plantach oraz o planach na najbliższy rok. Prezes R. Prawniczak przedstawił także sytuację wśród drużyn młodzieżowych „Pelikana”.
Prezes R. Prawniczak wskazał, że klub może nie dość dobrze „sprzedaje” swoją pracę na rzecz gminy. – Padały różne argumenty, by zmniejszyć dotację z gminy dla klubu. Jednak wiele z nich nie pokrywa się z rzeczywistością. Kluby w gminach nie mają różowo, bowiem budżety są niskie. W Łubowie walczą między innymi o podniesienie dotacji dla grup młodzieżowych. U nas między innymi chodzi o sponsorów, którzy zostali zniechęceni. Obecnie nie gramy już w III lidze, jednak nasz klub jest organizacyjnie prężniejszy i większy. Mamy między innymi cztery grupy młodzieżowe – od stycznia lub od lutego dojdzie piąta. Zatrudnionych zostanie łącznie pięciu trenerów. To wiąże się z kosztami – wyjazdy na mecze, obsługa sędziowska, medyczna, ubezpieczenie, zgłoszenie do ligi, opłaty do związku, sprzęt sportowy. W styczniu 2017 roku zakupiliśmy piłki, a teraz już są one do wymiany. Ten sprzęt się zużywa, a w klubie przy stu zawodnikach musimy mieć te sto piłek. Do tego dochodzą stroje sportowe. Zależy nam na tym, byśmy funkcjonowali w dobrych warunkach, w takich, w których rodzic nie będzie bał się przyprowadzać dziecka na trening sportowy, bo zagrzybiona jest szatnia. Walczyliśmy wspólnie z gminą o dotację z Urzędu Marszałkowskiego, byśmy mogli przeprowadzić pierwszy etap remontu w ramach programu „Szatnia na medal”. Jeżeli zrobimy remont, a na to państwo odbierzecie nam część środków, to ta szatnia nie będzie w pełni wykorzystana. Mamy plany, jak chociażby stworzenie grupy zamiejscowej, z dzieci z Cielimowa, by lepiej wykorzystywać Orlika w tamtej miejscowości. Na to potrzebne są fundusze. Proszę więc, by nie ograniczać funduszy. gdy jako nowy zarząd przejmowaliśmy klub przyjęliśmy strategię, by opierać się głównie na zawodnikach z Niechanowa. W drużynie seniorskiej i młodzieżowych grają wszyscy piłkarze z Niechanowa i sąsiedztwa, gdzie pewną grupę piłkarzy musieliśmy ściągnąć z powrotem z innych klubów. Proszę, o ile jest możliwość o pomoc, gdyż okazuje się, że będziemy mieli niższą dotację niż w zeszłym roku, co komplikuje nam naszą działalność i plany – informował na forum rady R. Prawniczak. Maria Kierzek argumentowała natomiast: – Jeśli przeprowadzimy wspomniany remont, to więcej pieniędzy otrzymacie jako klub w roku następnym. – Zrobimy jednak pewien krok wstecz, a nie do przodu. Jestem wdzięczny za remont, ale trzeba pamiętać o tej grupie zamiejscowej i grupach młodzieżowych na miejscu. Mamy sponsorów, ale w ograniczonym zakresie. Niechanowska hala ma bardzo duże obłożenie. Po raz pierwszy w historii klubu drużyny trenują do końca grudnia. Korzystamy z każdej przerwy świątecznej. Wynajmujemy też salę w Żydowie, myślimy też o wynajmie kolejnej, ale tym razem większej hali – odpowiadał prezes. – Z dotacji dla klubu zostało zabrane 25 000 złotych, gdyż nadarzyła się okazja remontu, na który Urząd Marszałkowski by przekazał drugą część kwoty na tę inwestycję. Gdyby tak nie było, tych 85 000 złotych, byśmy musieli wydatkować wspomnianą sporą kwotę sami. To najważniejszy powód zdjęcia 25 000 złotych z dotacji dla klubu – zauważył radny Jarosław Olejniczak. – Budynek konstrukcyjnie zaczyna podupadać i dlatego są to spore koszty – zaakcentował R. Prawniczak. Radny Szymon Robaszkiewicz doceniając wkład obecnego zarządu wskazał, że nie samym sportem jednak Niechanowo żyje, ale na uwadze radni muszą mieć potrzeby wszystkich mieszkańców, a pieniędzy na remonty jest mało. Leszek Dobrzykowski natomiast stwierdził: – Pamiętam takie czasy, gdzie na sport przeznaczano nawet nie jeden procent. Proszę jednak wcześniej informować nas jako radnych o swoich zamiarach i planach podczas komisji. Robicie przecież dobrą robotę. Może w ciągu roku coś znajdzie się dla klubu. Te 100 000 złotych na klub to nie jest mało, ale ze względu na grupy młodzieżowe popieram pana.
JAROSŁAW WALERCZAK