Rolnictwo – kołem zamachowym gospodarki…

Podczas niedawnej konferencji prasowej poseł Krzysztof Ostrowski przedstawił informację dotyczącą między innymi wprowadzenia planowanego przez rząd nowego programu dla rolnictwa.
Rolnictwo powinno być kołem zamachowym naszej gospodarki. Polskie rolnictwo prawie 30 lat czekało na taki plan. To plan na dekadę, a może i dłużej. Sytuację obecnie mamy taką, że w łańcuchu żywnościowym „od pola do stołu” rolnik jest w sytuacji najmniej komfortowej, między innymi dlatego, że w latach 90. został sprywatyzowany polski przemysł przetwórczy. Doszło do tego, że zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego oraz chłodnie są w rękach obcego kapitału i dyktują warunki. Sytuacja jest taka, że produkt w skupie jest cenowo nawet 10 razy niższy niż na sklepowej półce. To skrajny wyzysk i chcemy to zmienić. Jest bowiem osiem podstawowych punktów. Proponujemy między innymi powstanie narodowego holdingu spożywczego, który powstałby obok sprywatyzowanych zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego. On nie tylko by stabilizował ceny, byłby narzędziem wpływu na rynek rolniczy, ale rolnicy mogliby być udziałowcami i jego współorganizatorami. Następnie rynek pasz wartości 4-5 miliardów złotych rocznie. Rynek ten zdominowany jest przez kilka zachodnich koncernów, które dyktują swoje warunki. W większości oparty jest na białku sprowadzanym z zagranicy. Często takie białko zawiera GMO. Mamy swoje białko pozbawione GMO, które też chcemy sprzedać. Chcemy w ciągu kilku lat doprowadzić do tego, by na tym rynku pasze były produkowane w oparciu o biało polskie. Kolejna rzecz to klęski żywiołowe, a teraz mówimy o klęsce suszy. To nie tylko dopłaty, ale również program wzbogacania gleby, cała kwestia melioracji. Jeszcze sprawa dopłat do paliwa rolniczego. Planujemy podnieść te dopłaty w przyszłym roku i planowane jest wprowadzenie nowej kategorii paliwa dla hodowców bydła – wyliczał parlamentarzysta. Kolejne punkty w tym planie to polska zdrowa żywność, sprzedaż bezpośrednia oraz wsparcie rolnictwa dla terenów górskich. – Mamy zdrowszą, mniej zdegradowaną glebę niż kraje Zachodu. Polska żywność ma opinię zdrowej na Zachodzie. Będziemy ją promować. Na terenach górskich znajdują się nieużytki, więc będziemy tam wspierać hodowlę kóz, owiec i bydła. Brakuje również rąk do pracy przy zbiorach warzyw i owoców, więc zaproponujemy takie przepisy, które uproszczą zatrudnianie obcokrajowców, na przykład Ukraińców, by w ten sposób pomóc plantatorom – dodał K. Ostrowski. JAROSŁAW WALERCZAK