Shadow

Rowerzyści to wielki kapitał tego miasta. We wrześniu wydeptali dla Gniezna aż 284 000 km!

Gniezno z brązowym medalem w rywalizacji o Puchar Rowerowej Stolicy Polski. Wyścig propagujący komunikację i turystykę rowerową wymyślili urzędnicy w bydgoskim magistracie rok temu. Właśnie zakończyła się druga edycja wydarzenia, w której na 44 startujące miasta, Gniezno zajęło trzecią pozycję w Polsce. To pokazuje jak rower jest popularny w tym mieście i jak jego środowisko prężnie działa mimo nie zawsze dobrych do tego warunków. – To zobowiązanie dla mnie, by budować drogi rowerowe – mówił podsumowując akcję prezydent Gniezna.
Cel jest prosty. W formie rywalizacji między miastami propagować rower jako codzienny środek transportu. Władze bydgoskiego magistratu zaprosiły prezydentów i burmistrzów innych polskich miast, by we wrześniu mieszkańcy ich gmin stanęli do wspólnej rywalizacji. Wystarczyło, by każdy kto korzysta z roweru, od 1 do 30 września uruchamiał w swoim telefonie darmową aplikację tuż przed ruszeniem w trasę. Po jej zakończeniu wystarczy wcisnąć STOP, a wszelkie dane o przejeździe są automatycznie przesyłane do organizatora i ten sumuje ilość przejechanych kilometrów przez rowerzystów z danego miasta. Ubiegłoroczna edycja to było „przetarcie”. Właśnie niedawno zakończona druga już edycja zmobilizowała w Polce duże siły. Swój akces w pożytecznej zabawie zgłosiły aż 44 miasta. Gniezno zmobilizowało się szczególnie. Do boju o kilometry dla swojego miasta stanęło 3 razy więcej zawodników niż rok wcześniej – aż 1278 osób. Prawie do samego finiszu ich postawa dawała drugie miejsce w kraju, za rowerzystami z Nowej Soli. Ostatecznie na finiszu, prawdopodobnie przez kilkudniowe załamanie pogody w Gnieźnie, wyprzedziła nas Biała Podlaska. Miejsce na „pudle” rywalizacji to wielki wyczyn. Przez cały wrzesień rowerzyści pozdrawiali się na ulicach miasta i powiatu, wiedząc, że wszyscy pedałują dla Gniezna.
*Frekwencyjny rekord. Każdy chciał „kręcić kółka” dla swojego miasta*
– Nasi fantastyczni mieszkańcy przejechali 284 000 km! – cieszył się na podsumowaniu akcji, nad jeziorem Jelonek, Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. – Cieszę się, że mieszkańcy bawią się wspólnie i przychodzili na spotkania rowerowe. To święto – mówił uradowany. Mobilizacja rowerzystów to też wyraźny sygnał, jak to środowisko jest w Gnieźnie duże, a jak często pomijane w potrzebach rozwoju infrastruktury, która zapewni im bezpieczeństwo i komfort jazdy. – To dla mnie zobowiązanie, by budować drogi dla rowerów. I one w niedługim czasie powstaną. Zaczniemy niebawem budowę na Winiarach, a część już dzisiaj istnieje. Wszystko to połączymy w sieć. Obiecane drogi z zachodu na wschód i z północy na południe, na pewno w tej kadencji powstaną – zapewnił prezydent. Sami gnieźnieńscy rowerzyści mogli w ramach ogólnej grupy swojego miasta, tworzyć własne mniejsze grupy, np. związane z zakładami pracy, szkołami, czy po prostu w „paczce” znajomych. I to właśnie w Gnieźnie pojawił się fenomen ogólnopolskiej rywalizacji. Grupa „Wspieramy Konkret Gniezno” okazała się zaskakująco mocna. Jako jedyna w całej rywalizacji wyprzedziła grupę ogólną miejskich rowerzystów. Czegoś takiego nie było nigdzie w kraju. – Pierwszego września miałem w swojej grupie chyba trzy osoby, a skończyliśmy na ponad 160 – opowiada o początku tej niezwykłej grupy Maciej Kiełpiński, jej założyciel, motywator oraz trener pływania, od którego klubu zaczerpnięta została nazwa grupy. – Razem oni wszyscy „wykręcili” ponad 52 000 km. Pierwsza „10” najlepszych zawodników w Gnieźnie, to połowa jest właśnie z naszej grupy – zauważył. Jak zapewnia, za rok grupa też wystartuje, będzie mocniejsza i dla Gniezna „wykręci” jeszcze więcej kilometrów. Na specjalne wyróżnienie zasługuje najlepszy gnieźnieński rowerzysta w tej rywalizacji. Pan Leszek Dobrzykowski przejechał w 30 dni 3907 km! A to tym bardziej dla wielu młodszych osób zawstydzające, bowiem pan Leszek startował także w kategorii 60+ i w tej kategorii seniorów zajął drugie miejsce w kraju! – Siłę w nogach to ja mam – przyznał na podsumowaniu rywalizacji. – Już od dzieciaka jeździłem na kolarzówce, a potem – wiadomo. Rodzina, trójka dzieci, praca. Ale sport to całe moje życie. Ten rok mam akurat luźniejszy czasowo, więc sobie mogłem jeździć – wspomina i dodaje, że celował w wynik 4000 km, ale jesienna słota, która na finiszu rywalizacji okryła Gniezno, zniwelowała ten zamiar. – Jestem szczęśliwy. Nie wiedziałem, że w tym wieku uda mi się tych młodych ograć – śmieje się drugi w Polsce rowerowy senior.
Najlepszą wśród kobiet okazała się Natalia Kwiatkowska z grupy Zmęczeni Sezonem Team, która na rowerze pokonała 2492 km. – Ten wynik to było dla mnie duże wyzwanie. Cała rodzina się w to zaangażowała i wspierała mnie. To fajna rywalizacja i projekt – powiedziała tuż po odebraniu odznaczenia. Jak zdradza, rower to był jej codzienny środek lokomocji do pracy. Potem jeździła już do późnych godzin wieczornych. Ulubiony kierunek jazdy? Z Gniezna do Czerniejewa i z powrotem. Najlepsza seniorka 60+ to pani Barbara Perlik, która wykręciła 2223 km. Najlepszym uczniem ze szkoły podstawowej okazał się Michał Kowolik, który wykręcił 368 km, a tytuł najlepszej uczennicy przypadł Nastce Kiełpińskiej z wynikiem 763 km. Dla najlepszego ucznia i najlepszej uczennicy nagrody dodatkowe ufundował radny miejski Tomasz Dzionek. Najlepszą ze szkół okazał się natomiast Zespół Szkól Ekonomicznych w Gnieźnie z wynikiem 5812 km, a zaskakujący wynik osiągnęło grono przyjaciół Przedszkola nr 9, którzy wykręcili 788 km!
Na słowa uznania zasługuje tu osoba Szymona Drzewieckiego, który z ramienia Urzędu Miejskiego w Gnieźnie koordynował akcję, zagrzewał kolarzy do codziennej jazdy i spotykał się z nimi co tydzień, by informować o postępach w rywalizacji i wręczać im gadżety rowerowe, które zwiększają bezpieczeństwo rowerzystów na drogach. Gniezno za rok wystawi ponownie silną grupę i na pewno udowodni, że tutejsi rowerzyści, to prawdziwy kapitał tego miasta. ALEKSANDER KARWOWSKI