Ruszył I Całoroczny Festiwal Literatury Gnieźnieńskiej

Aż do maja 2020 roku Gniezno będzie świętować swoje związki z żyjącymi tu i tworzącymi na przestrzeni wieków poetami. Gród Lecha jak niewiele takich w kraju, ma niezwykle bogatą historię związaną z literaturą, o czym co miesiąc przypominać będą kolejne wydarzenia festiwalu. Na początek z sarmackim rozmachem, przypomniano sylwetki kasztelanów i starostów gnieźnieńskich, a także interpretowano wiersze za sprawą uczestniczek Gnieźnieńskiego Klubu Literackiego działającego przy Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie.
Festiwal to pomysł Dawida Junga, poety, dziennikarza, wydawcy i publicysty, który wraz ze współkierowanym przez niego Gnieźnieńskim Klubem Literackim oraz Miejskim Ośrodkiem Kultury, 21 września zainaugurował wydarzenie. Pierwszym punktem festiwalu było otwarcie wystawy na dziedzińcu Starego Ratusza pt. „Poczet kasztelanów i starostów gnieźnieńskich I Rzeczypospolitej”. – Tutaj możemy dowiedzieć się, dzięki któremu gnieźnieńskiemu kasztelanowi „Mistrz z Czarnolasu” zadebiutował, albo kto poprowadził pierwszą w historii polskiego oręża husarię ciężkozbrojną. Są to z pewnością ciekawostki – mówi Dawid Jung. Wystawa to takie postacie, jak np. kasztelan Jan Czarnkowski (w 1430 r. zatrzymał poselstwo cesarza Zygmunta Luksemburskiego wiozące koronę dla Witolda, wielkiego księcia Litwy), kasztelan Dobrogost Ostrorog (w 1440 r. poseł do sułtana Amurata), starosta Ambroży Pampowski (odsprzedał w 1501 r. starostwo gnieźnieńskie za kwotę 3930 florenów weneckich i 385 grzywien Zygmuntowi Jagiellończykowi, późniejszemu królowi znanemu jako Zygmunt I Stary).
Drugi moduł wydarzenia odbył się w „Sali Poetów Gnieźnieńskich” w sąsiednim Starym Ratuszu. – Tutaj pokazujemy, że Gniezno jest swego rodzaju eponimem. To ten mit Lecha jako pierwszego sarmaty oraz jego rycerzy. Tu również pojawia się ciekawostka, bowiem Gniezno posiada największą w Europie kolekcję sarmackiego malarstwa, czyli portrety trumienne. To wszystko splata się w piękną opowieść o dawnej Polsce i być może wyłoni się z tego jakaś głębsza refleksja, być może nawet historiozoficzna – przypuszcza J. Jung. Wiersze interpretowały Zuzanna Chełek oraz Ola Banaszak, uczestniczki Gnieźnieńskiego Klubu Literackiego działającego przy Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie. (oak)