Ścieki bardziej brudne, czyli modernizacja oczyszczalni

We wtorek, 16 kwietnia odbyło się wspólne posiedzenia komisji Rady Miejskiej Trzemeszna, podczas którego dyskutowano m.in. o sprawozdaniu z działalności spółki Remondis Aqua Trzemeszno.
Gośćmi radnych był Krzysztof Tomczak, prezes spółki oraz Paweł Krysiński, odpowiedzialny za działalnośćoczyszczalni ścieków.Spółka przygotowała sprawozdanie pisemne, z którym radni zapoznali się, mieli jednak wiele pytań dodatkowych. O uściślenie danych finansowych wnioskował Benedykt Nitka, przewodniczący rady; pozostali radni poruszali najbardziej problematyczne dla mieszkańców aspekty działalności spółki.
Najwięcej pytań dotyczyło działania oczyszczalni ścieków i prowadzonej rekultywacji wysypiska komunalnego w miejscowości Święte. Radny Piotr Lewandowski dopytywał, czy to prawda, że w ostatnim okresie nastąpił wyciek nieoczyszczonych ścieków z oczyszczalni do jeziora Popielewskiego. Pytanie swoje argumentował tym, że słyszał o takim zdarzeniu od mieszkańca Trzemeszna. – Czy to był zrzut kontrolowany czy nie, jeżeli był kontrolowany, dlaczego o tym nie zostali poinformowani mieszkańcy – dopytywał radny.Odpowiadając na to pytanie Krzysztof Tomczak podkreślił, że ścieki są spuszczane po ich oczyszczeniu do jeziora Popielewskiego przez całą dobę. Sprawę bardziej wyjaśniła wypowiedź Pawła Krysińskiego.- Jeśli chodzi o oczyszczalnię, to nie ma takiej możliwości, aby ścieki nieoczyszczone trafiły do jeziora. Aby woda wydostała się z oczyszczalni musi przejść wszystkie etapy oczyszczania. Dlatego jestem zdziwiony taką informacją – mówił P. Krysiński. Jednocześnie jednak przedstawiciel Remondis przyznał, że obecnie w oczyszczalni przeprowadzane są prace modernizacyjne i funkcjonuje ona w warunkach tak zwanych „odbiegających od normalnych”. Oznacza to, że parametry oczyszczonych ścieków mogą być podwyższone o około 50 procent w stosunku do norm określonych w pozwoleniach.
Piotr Lewandowski stwierdził, że zastanawiał go ten temat także z uwagi na fakt, że do oczyszczalni zwożone są ścieki z innych gmin. Gdyby one trafiły nieoczyszczone do jeziora, by było to bardzo bulwersujące. Paweł Krysiński uspokajał, że nie ma takiej możliwości. Ścieki są badane zarówno przed oczyszczeniem jak i po, a ich analiza jest co kwartał udostępniania na stronie internetowej spółki.
O działalność oczyszczalni w trybie modernizacji dopytywał radny Grzegorz Koperski. – Chciałem zapytać o ten tryb pracy oczyszczalni. Przekroczone normy aż o 50 procent, to jest moim zdaniem dużo – mówił G. Koperski.P. Krysiński wyjaśniał, że wykonane prace w oczyszczalni związane są z modernizacją systemu napowietrzania ścieków. – Planujemy w przyszłości zmniejszyć zużycie energii w procesie oczyszczania o około 30 procent. To wymaga wyłączenia z obiegu jednego rowu. Przez to bufor ścieków, które możemy oczyścić jest ograniczony w stosunku do tego, co było wcześniej. Informowaliśmy o tych pracach WIOŚ i urząd gminy. Natomiast na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że z końcem miesiąca uruchomimy nowy system napowietrzania, w związku z tym ta sytuacja awaryjna wróci do normy – zapewniał P. Krysiński.
Radny Maciej Dalewski pytał, gdzie są wywożone osady z oczyszczalni ścieków. Jak się okazały są one odbierane przez firmę zewnętrzną , która prowadzi proces rolniczego wykorzystania osadu w okolicach Wymysłowa.
Rada Renata Wiśniewska miała wiele pytań dotyczących prowadzonej rekultywacji na wysypisku odpadów w miejscowości Święte. Pytała m.in. jakiego materiału używa się do rekultywacji wysypiska oprócz gruzu i opon. – Rekultywacja jest prowadzona zgodnie z pozwoleniem zintegrowanym, zatwierdzonym przez marszałka województwa. Zawartych tam jest kilkadziesiąt pozycji odpadów, które mogą być wykorzystywane do rekultywacji. Te pierwsze warstwy to opony i gruz. Natomiast na kolejne mogą to być osady ściekowe, komposty niepodlegające wymaganiom, mogą być popioły, iły i wiele innych. Wszystkie te materiały są zatwierdzone rozporządzeniem ministra – wyjaśniał K. Tomczak.
Radna Renata Buzała poruszyła temat wzmożonego ruchu ciężarówek jeżdżących na rekultywowane składowisko, także w godzinach wieczornych. – Czy to prawda? Czemu to służy, czy czas pracy jest za krótki w stosunku do intensywności zadań jakie mają tam być wykonane? – pytała radna. Prezes spółki wyjaśniał, że rekultywacja wysypiska trwa całą dobę, więc czas pracy wynosi 24 godziny na dobę. – Może się zdarzać, że dostawcy materiału rekultywacyjnego dowożą go w godzinach wieczornych, a nawet nocnych. Nie będziemy tego ograniczać, ponieważ tutaj potrzebne jest tego materiału dziesiątki tysięcy ton, który musi tam trafić. Nie można tego rozciągać w nieskończoność. My powiadomiliśmy za pomocą urzędu mieszkańców tego terenu, że można się spodziewać przez pewien okres wzmożonego ruchu dużych pojazdów na ulicy Sportowej – mówił – K. Tomczak
Renata Wiśniewska pytała, jakie jest umocowanie prawne, że pojazdy które mają tonaż powyżej 10 ton poruszają się po drodze z zakazem dla takich pojazdów. Zwłaszcza, że istnieje droga alternatywna na wysypisko przez Miaty. – Ulica Sportowa jest gęsto zabudowana, wąska, samochody jeżdżą pod płotami i powodują drgania. Mieszkańcy już się zastanawiają, czy nie podadzą spółki do sądu o odszkodowanie w razie jakiś uszczerbków ich mienia – mówiła R. Wiśniewska. Krzysztof Tomczak wydawał się zaskoczony istnieniem drogi alternatywnej na wysypisko, stwierdził, że to sprawdzi. Zwrócił uwagę, że to nie pojazdy firmy Remondis wożą materiał rekultywacyjny, tylko są to samochody firm transportowych od dostawców materiału rekultywacyjnego. – Dostawcy znają na razie tylko tę drogę, po jakiej się obecnie poruszają. Jeśli pani mówi, że jest inna droga dogodna, to ja to sprawdzę. Skonsultuję się ze specjalistami od dróg w gminie i sprawdzimy to – zapewniał K. Tomczak. Tematu nie odpuszczała radna Wiśniewska wskazując , że o alternatywnej drodze mówiła już miesiąc temu; stwierdziła, że oczekuje szybkiego działania w tej sprawie. – Rozumiem, że to nie musi być dzisiejsze popołudnie – dopytywał K. Tomczak. – Bez tych uszczypliwości – skomentowała pytanie radna Wiśniewska.
Radni w głosowaniu wydali opinię negatywną o sprawozdaniu z działalności spółki Remondis Aqua Trzemeszno. Za pozytywnym przyjęciem głosowało trzechradnych, pięciu było przeciw, pięcioro wstrzymało się od głosu. Temat powróci na sesji Rady Miejskiej 26 kwietnia.
RENATA PAŁUCKA