Shadow

Sesja na telefon, czyli kłopoty z quorum

Z przyczyn błędów proceduralnych trzemeszeńscy radni musieli jeszcze raz podjąć uchwałę dotyczącą zmian budżetowych. Sesję w trybie nadzwyczajnym zwołano na wniosek Dariusza Jankowskiego, wiceburmistrza Trzemeszna 14 sierpnia; jednak mało brakowało, by sesja się nie odbyła z powodu braku quorum.
Ponowne głosowanie było konieczne w związku z poprawką do uchwały budżetowej autorstwa Sławomira Peno, przewodniczącego Rady Miejskiej. Poprawka ta polegała na wprowadzeniu dodatkowo ponad 200 000 złotych na budowę świetlicy w Cytrynowie bez zaciągania dodatkowego kredytu. Przewodniczący rady wskazał jako źródło finansowania tej inwestycji budżet gminy, a dokładnie paragraf z działu – zakup usług pozostałych. Jak się okazało wskazanie tylko paragrafu było błędem, ponieważ zmiana ta wymagała licznych przesunięć w budżecie gminy. Szczegółową poprawkę w tej kwestii przygotował Adrian Nowak, skarbnik Gminy Trzemeszno i D. Jankowski. Ponowne przegłosowanie uchwały z poprawnie przygotowaną zmianą miało być tylko formalnością. Jednak o godzinie 13, na którą zaplanowano sesję przybyło tylko siedmioro radnych: Sławomir Peno, Renata Wiśniewska, Zbigniew Matelski, Maria Sobieszak, Daniel Bisikiewicz, Tadeusz Pawlak i Maciej Dalewski. Do quorum brakowało zatem jednej osoby. Oczekiwanie na możliwość rozpoczęcia sesji przebiegało w dość nerwowej atmosferze. S. Peno wykonywał telefony do nieobecnych radnych, niestety, większość nie odbierała telefonów, a osoby które odebrały informowały o niemożności przybycia na obrady. Po długich oczekiwaniach S. Peno zdecydował osobiście udać się do najbliżej mieszkającej od Urzędu Miejskiego radnej Magdaleny Krzyżaniak -Świątek. Misja się powiodła i obrady rozpoczęto ok. godziny 13.35. Zmiany przedstawił Adrian Nowak, który poinformował z jakich działów i rozdziałów jest zdjęta kwota potrzebna na świetlicę w Cytrynowie. I tak z gospodarki mieszkaniowej zdjęto 90 tys. złotych, z planów zagospodarowania – 30 tys. zł, z promocji 35 tys. zł, Ochotnicze Straże Pożarne 10 tys. zł., gospodarka ściekowa i ochrona wód – 15 tys. zł, gospodarka odpadami – 15 tys. zł, oczyszczanie miast i wsi – 5 tys. zł, oświetlenie ulic placów i dróg – 10 tys. zł., domy i ośrodki kultury – 10 tys. zł. Łącznie to 220 tys. zł., które trafią na świetlicę w Cytrynowie. Podczas dyskusji radny Tadeusz Pawlak stwierdzi, że ta nadzwyczajna sesja by nie była potrzebna, gdyby przewodniczący rady nie złamał regulaminu Rady Miejskiej, wprowadzając swoją poprawkę w dniu sesji. – Poprawka była pisana na kolanie, szybko w bałaganie. (…) Ja bym pana przewodniczącego prosił, bo zawsze mówi, że nie będzie tolerował spraw, które są nieregulaminowe, aby sam też przestrzegał tego regulaminu – stwierdził T. Pawlak. Do tego zarzutu odniósł sięS. Peno, który tłumaczył, że zaproponowaną przez siebie poprawkę konsultował ze skarbnikiem gminy oraz mecenas Justyną Gałecką. – To był mój błąd, który polegał na zaufaniu tym ludziom. Nie po to wynajmujemy kancelarię prawną, żeby ona wprowadzała nas w błąd – mówił S. Peno. Przewodniczący rady ponadto zauważył, że w dniu sesji wprowadzona była również autopoprawka burmistrza. – Dlatego przestrzegajmy wszyscy regulaminu – wtrącił radny T. Pawlak. – Bo jeżeli mamy pretensje do urzędników, że nie przestrzegają terminów, a pan panie przewodniczący dał im przykład, że można regulamin omijać – dodał T. Pawlak. Radny Zbigniew Matelski stwierdził, że wprowadzona od kilku miesięcy zmiana w procedowaniu uchwał polegająca na obradach komisji opiniujących projekty uchwał na dwa dni przed sesją jest zła. – Mam propozycję, aby rzeczywiście wrócić do starych zasad, bo robienie komisji dwa dni przed sesją to jest bez sensu. Już wiele razy mieliśmy z tego tytułu różne perturbacje, zupełnie niepotrzebne. Uważam, że należy wrócić do zasad, które są zapisane w statucie – mówił Z. Matelski. Przed zmianą komisje obradowały tydzień przed sesją. Radnego Matelskiego poparł Daniel Bisikiewicz, wiceprzewodniczący rady. – Od samego początku mówiłem, że ta zmiana jest błędem. Od samego początku miałem wątpliwości, nie zgłaszałem ich wcześniej, bo większość radnych była za tym, żeby tak robić, więc mój głos i tak by nic nie zmienił – stwierdził D. Bisikiewicz. Głos w dyskusji zabrał także Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna, który stwierdził, że ten incydent nie powinien powodować nadmiernej nerwowości w tej sprawie. Wiceburmistrz zauważył także, że był tego dnia w pracy, gdy przewodniczący rady tworzył poprawkę i nikt go o konsultację nie poprosił. – Był pan skarbnik – odpowiedział S. Peno. – Decydentem jest burmistrz nie skarbnik. Ta poprawka w swej konsekwencji wpływa na sześć działów budżetu gminy, powodując pewną fikcję budżetową. Bo za chwileczkę my w tych działach będziemy zwiększać budżet tak naprawdę, bo środków zabraknie. Mam pretensjedo tego i to jest wynik tego, że ta poprawka nie była robiona w porozumieniu z organem wykonawczym – stwierdził D. Jankowski.
Podczas głosowania 7 radnych głosowało za, przeciw był radny Tadeusz Pawlak.
RENATA PAŁUCKA