Sławomir Peno zarzuca kłamstwo asystentowi burmistrza

Sporo emocji towarzyszyło obradom połączonych komisji Rady Miejskiej Trzemeszna w czwartek, 3 sierpnia. Głównym powodem ich zwołania było omówienie projektu zmian uchwały budżetowej orazwyrażenie zgody na wzięcie kredytu przez Gminę Trzemeszno w wysokości ponad 6 mln 800 tys. zł na realizację inwestycji.
Jak przyznał Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, ilość zmian była bardzo duża. Jednak największą dyskusję wywołała rezygnacja z modernizacji budynku po byłej szkole zawodowej w związku z nieotrzymaniem na ten cel dofinansowania. Gmina opracowała projekt adaptacji „zawodówki” na cele kulturalne i złożyła wniosek o dofinansowanie tego przedsięwzięcia do Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Koszt tej adaptacji i remontu budynku oszacowano na ponad 3 ml 430 tys. 750 zł, dofinansowanie z WRPO miało wynieść prawie 3 mln złotych. Wniosek wprawdzie przeszedł pozytywnie wszystkie etapy oceny formalnej, jednak zajął dalekie 36 miejsce w rankingu wniosków, a tyko dwanaście pierwszych uzyskało dofinansowanie. Przewodniczący rady Sławomir Peno stwierdził, że gmina powinna zadbać o ogrzewanie tego budynku. Gdy w budynku funkcjonowała szkoła, był on ogrzewany z kotłowni pobliskiego Zakładu Poprawczego. Obecnie budynek jest pozbawiony ogrzewania. – Nie może tak być, że ten budynek stoi i niszczeje – mówił S. Peno prosząc burmistrza, aby odniósł się do możliwości wykonania w budynku kotłowni i instalacji grzewczej. K. Dereziński poinformował, że próbował się odwołać od niekorzystnej decyzji u marszałka województwa wielkopolskiego, niestety, uzyskał informację, że z uwagi na ograniczone środki jest to niemożliwe.– Zostały nam podpowiedziane inne możliwości pozyskania środków na ten cel, w tym partnerstwo publiczno-prywatne(PPP) lub inicjatywa JESSICA – informował burmistrz. Warto wyjaśnić, że JESSICA (ang. Joint European Support for Sustainable Investment In City Areas) to wspólne europejskie wsparcie na rzecz trwałych inwestycji na obszarach miejskich, które jest inicjatywą Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Umożliwia państwom członkowskim finansowanie trwałych inwestycji na obszarach miejskich. Głos w dyskusji zabrał Michał Michalak, asystent burmistrza do spraw społeczno-gospodarczych, który stwierdził, że w przygotowanym projekcie przebudowy budynku kotłowania jest zlokalizowana w mającej dopiero powstać dobudówce, dlatego jej wykonanie by się wiązało z dużym nakładem finansowym. Wskazał także, że budynek wymaga termomodernizacji. Dlatego warto poszukać alternatywnych możliwości pozyskania na ten cel środków i wykonać projekt kompleksowo. Radni sugerowali w takiej sytuacji, że są inne możliwości ogrzania budynku np. specjalnymi dmuchawami. – Nie chodzi o to, aby było tam ponad 20 stopni, wystarczy, że będzie powyżej zera – mówił radny Zbigniew Matelski. Burmistrz obiecał, że rozważy tę kwestię.
Radny Zbigniew Matelski, przewodniczący Komisji Rewizyjnej pytał o wpisanie 100 tys. zł na opracowanie projektu w celu realizacji programu integracji społecznej. Program ten zakłada adaptację zabytkowego alumnatu właśnie na cele społeczne. Tymczasem budynek ten jest własnością parafii rzymskokatolickiej w Trzemesznie. Radny Matelski miał wątpliwości, czy z uwagi na fakt, iż samorząd nie zna jeszcze ceny za jaką kuria chciałaby sprzedać ten obiekt, należy go wpisywać do tego programu. – Chyba szkoda pieniędzy, można szukać innych rozwiązań – mówił Z. Matelski.Burmistrz przyznał, że propozycji ceny za alumnat wraz z działką nie ma jeszcze na piśmie. – My zastanawiamy się nad innymi formami możliwości zarządzania tym budynkiem i dlatego chcieliśmy zabezpieczyć te 100 tys. złotych, aby nie mieć związanych rąk w kwestii pozyskiwania środków, bo wówczas może być zarzut, że nie próbowaliśmy ich pozyskać – mówił K. Dereziński. Stwierdził on ponadto, że to Rada Miejska w głosowaniu podejmie decyzję, czy kupować alumnat czy nie. – Nie kupimy alumnatu za jakąś kosmiczną cenę – zapewniał. Sławomir Peno stwierdził, że gmina jest tutaj na straconej pozycji negocjacyjnej, ponieważ jeśli gmina już opiera swój program na budynku alumnatu nie będąc jego właścicielem, to sytuacja negocjacyjna jest zła. S. Peno zauważył, że Cytrynowo jest jedynym sołectwem bez świetlicy i jego zdaniem tę świetlice należy wybudować, a skoro gmina zaciąga kredyt w wysokości ponad 6 mln 800 tys. zł to równie dobrze może zaciągnąć kredyt 8 miliów. Michał Michalak, asystent burmistrza zapewniał, że o przesunięciu tej inwestycji w czasie sołtys sołectwa jest informowany na bieżąco i nie wyraża on sprzeciwu. Mimo to S. Peno złożył formalny wniosek o wpisanie tej inwestycji do realizacji. W głosowaniu 5 radnych było za i 5 radnych było przeciw, tym samym wniosek nie zyskał akceptacji.Już po głosowaniu Sławomir Peno po odbyciu rozmowy telefonicznej z sołtysem zarzucił Michałowi Michalakowi kłamstwo. – Pan po prostu kłamie, rozmawiałem z sołtysem, który powiedział, że nie było z nim rozmowy na ten temat – mówił m.in. przewodniczący rady. Na te oskarżenie asystent burmistrza zareagował stwierdzeniem, że oczekuje konfrontacji. – Mogę się skonfrontować z burmistrzem, a nie z asystentem – odpowiedział S. Peno. Krzysztof Dereziński zapewnił, że sprawę wyjaśni.
W głosowaniu nad poprawkami do budżetu pozytywnie zagłosowało 6 radnych, przeciw był Zbigniew Matelski, od głosu wstrzymali się: Sławomir Peno, Maria Sobieszak i Renata Wiśniewska. Tym samym projekt uchwały został pozytywnie zaopiniowany.
RENATA PAŁUCKA