Śmieci BIO po gnieźnieńsku, czyli farby, metale i folie

Do brązowych kubłów na śmieci miały być wrzucane nieprzetworzone odpadki warzywne i owocowe, a także liście i gałęzie. Jak się okazuje, zbiórka odpadów „BIO” zaliczyła falstart, gdyż mieszkańcy w pierwszych dniach nowego roku wrzucali do nich puszki, odpady zmieszane, worki, metal, papier czy zużyte kosmetyki.
Od 1 stycznia obowiązują nowe zasady dotyczącej selektywnej zbiórki odpadów. Nowością, którą zauważyli mieszkańcy deklarujący segregację śmieci, są nowe pojemniki na odpady ulegające biodegradacji, zwane „BIO”. Niestety, pierwsze tegoroczne odbiory tych odpadów z terenu posesji na terenie Gniezna pokazują, że mieszkańcy w dużej mierze nie wiedzą lub nie zrozumiali, co należy wrzucać do pojemników oznaczonych kolorem brązowym. Jak obrazuje Edmund Młodzikowski, prezes spółki Urbis, odpowiedzialnej za wywożenie odpadów z terenu Gniezna, pierwsze tegoroczne opróżnianie kubłów „BIO” w zakładzie w Lulkowie ujawniło, że mieszkańcy w przeważającej liczbie nie dostosowali się do wymagań rozporządzenia Ministra Środowiska, które wprowadza nowe strumienie segregacji odpadów. Brązowe pojemniki służą do gromadzenia w nich odpadów ulegających biodegradacji, dzięki której rozkładowi ulega nawet 95 procent substancji organicznej. Mowa o nieprzetworzonych odpadkach warzywnych i owocowych, np. obierkach, resztkach jedzenia, ale wyłącznie pochodzenia warzywnego lub owocowego – np. ogryzki, pestki, niedojedzone pomidory itp. Co ważne, odpadki te należy wrzucać do kubłów luzem, bez worków, chyba że worki są biokompostowalne – takie ulegają rozkładowi w 45 dni (można je nabyć w sklepach). Brązowe kubły przyjmą także liście, trawę i drobne gałęzie, które wyjątkowo można pakować w worki do 120 litrów pojemności. Jak się jednak okazuje, pierwsze opróżnianie kubłów z odpadkami „BIO” w zakładzie w Lulkowie pokazało, że raczej mało mieszkańców poprawnie wykorzystało ten strumień segregacji. W śmieciach oprócz poprawnie wyrzuconych choinek, znalazły się głównie odpady zmieszane, metale, folie, makulatura, chemia gospodarcza czy kosmetyki. Najwyraźniej kubły „BIO” posłużyły do wyrzucania wszystkich śmieci, jakie wytwarza się w gospodarstwach domowych. (ak)