Spotkanie dotyczące opłaty produktowej

W piątek, 6 kwietnia na zaproszenie Piotra Gruszczyńskiego, prezesa gnieźnieńskiego oddziału Wielkopolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, do Gniezna przybył Jarosław Sobczak, zastępca dyrektora Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu, który miał wyjaśnić przedsiębiorcom branży używanych samochodów nowe przepisy dotyczące m.in. opłaty produktowej i uruchomienia rejestru wprowadzających produkty, produkty w opakowaniach i gospodarujących odpadami „BDO”.
**W spotkaniu w Miejskim Ośrodku Kultury wzięło udział kilkunastu zainteresowanych przedsiębiorców z branży używanych samochodów. Zastępca dyrektora J. Sobczak udostępnił wszystkim obecnym broszurę informacyjną dotyczącą obowiązków podmiotów w zakresie korzystania ze środowiska, przedstawił zmiany w ustawie oraz odpowiadał na zadawane pytania. Obecny na spotkaniu P. Gruszczyński poinformował, że ta inicjatywa była bardzo potrzebna w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, jakie mają w kwestii zmian ustawowych przedsiębiorcy. – Mamy dwie strony interpretacji przepisów, które weszły w życie, a konsekwencją braku dostosowania się, jeśli chodzi o branżę samochodową będą dość duże kary. W mojej ocenie jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest wystosowanie pisma do ministerstwa, jeśli chodzi o interpretacje tych przepisów – powiedział prezes P. Gruszczyński. Dyrektor J. Sobczak natomiast wyjaśnił, że w związku ze zmianą przepisów wszyscy przedsiębiorcy, którzy zajmują się branżą używanych samochodów mają obowiązek od 24 stycznia tego roku wpisania się do rejestru w Urzędzie Marszałkowskim, co pozwoli na kontrolę tych, którzy wprowadzają te odpady na rynek. Podmioty, które działają już na rynku mają na wpisanie się do rejestru 6 miesięcy, a te które zaczynają działalność – przed jej rozpoczęciem. – Sprowadzający auta i wprowadzający je na polski rynek mają problem z tym, że za wprowadzenie opon, samarów, akumulatorów i olejów w tym aucie należy płacić opłatę produktową. Spodziewali się, że funkcjonująca do 2016 roku opłata recyklingowa w wysokości 500 złotych zwalnia ich jakby z innych opłat, a to nie jest prawda. W tej chwili sprowadzający muszą rozliczać się z Urzędem Marszałkowskim w zakresie opłaty produktowej. Opłata produktowa jest naliczana od różnicy w poziomie odzysku, jaki każdy przedsiębiorca jest zobowiązany osiągnąć, a faktycznym odzyskiem. To jest pomnożone razy ilość sprowadzonych aut i wychodzi wtedy odpowiednia kwota. Opłata produktowa jest opłatą roczną i zależy od ilości i masy sprowadzonych samochodów. Im więcej sprowadzono i nie uzyskano właściwego poziomu odzysku i recyklingu, tym ta opłat jest wyższa – powiedział zastępca dyrektora J. Sobczak. Jeden z przedsiębiorców, S. Szczygieł stwierdził, że spotkanie to nie rozwiało ich wątpliwości i będą jeszcze zwracać się o pomoc w wyjaśnieniu kilku kwestii do właściwego ministerstwa. – Spotkanie było potrzebne, ale nadal niczego nam nie wyjaśniło ze względu na, że tematy są bardzo ogólnikowe, typu olej. Słowo olej może dotyczyć oleju słonecznikowego, który na przykład jakaś sieć sprowadziła do Polski, a mogą być to oleje techniczne. Tak samo, jeśli chodzi o produkty w opakowaniu, a samochody nie są produktem w opakowaniu. Po co w takim razie są stacje recyklingowe, z którymi podpisujemy umowy, gdzie to oni mają obowiązek te samochody złomować. My nie wiemy co się z takim samochodem stanie, ponieważ na przykład sprowadzamy samochód dzisiaj, a nie wiemy, kiedy będzie ten samochód poddany zostanie recyklingowi, bo może to nastąpić za dwa lata, a może jeździć taki samochód przez kolejne 15 lat. W związku z wieloma niewiadomymi będziemy pisać w tej sprawie do ministerstwa – zaznaczył S. Szczygieł. (bk)**