Starostowie dożynek w gminie Łubowo wybrani

W niedzielę, 26 sierpnia o godzinie 14 mszą świętą na terenie skansenu wielkopolskiej wsi w Dziekanowicach rozpoczną się uroczystości dożynkowe gminy Łubowo. Tuż po wspólnej modlitwie odbędzie się tradycyjny obrzęd święta plonów, a następnie – w ramach programu artystycznego – liczne występy. Gwiazdą tegorocznych dożynek będzie zespół Piękni i Młodzi.
Ten rok jest wyjątkowo trudny. W maju i w czerwcu panowała susza, plony są średnio w wysokości 50%, straty są potężne i tutaj rolnicy liczą na pomoc państwa, że otrzymają rekompensatę, by móc przetrwać ten trudny okres – mówi wójt Andrzej Łozowski, wójt gminy Łubowo. – Ale niezależnie od tego, trzeba oddać wdzięczność Panu Bogu za to co jest. Dlatego przygotowujemy tę uroczystość – dodaje i zapewnia, że tegoroczne dożynki obfitować będą w wiele atrakcji. Tymczasem wójt Andrzej Łozowski wspólnie z Mirosławem Nowakiem – przewodniczącym Rady Gminy Łubowo spotkali się ze starostami tegorocznych dożynek gminnych, by podziękować za przyjęcie zaszczytnych obowiązków reprezentowania rolników podczas uroczystości. W tym roku starostami dożynek gminy Łubowo będą: Elżbieta Kuczma i Janusz Pietrzak. Elżbieta Kuczma mieszka w Baranowie, gdzie wspólnie z mężem prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 30 hektarów. Zajmują się produkcją roślinną (kukurydza i zboże) i hodowlą zwierząt (tucz – 400 tuczników). Mają dwóch synów: Mateusza i Kacpra. Pani Elżbieta, mimo że zawód wyuczony posiada w zupełnie innym kierunku, nie wyobraża sobie innej pracy, aniżeli w rolnictwie. – Bardzo lubię pracę na wsi, pochodzę z gospodarstwa i zawsze ją lubiłam – przyznaje. Starosta tegorocznych dożynek Janusz Pietrzak wspólnie z żoną prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 50 hektarów w Łubowie. Zajmują się przede wszystkim hodowlą bydła mlecznego (140 sztuk) i produkcją roślinną (kukurydza i burak cukrowy). W najbliższym czasie powiększy im się rodzina: małżeństwo spodziewa się pierwszego dziecka. Dzisiaj rzadko już się zdarza, by młodzi ludzie zostawali na wsi z myślą o pracy na roli, pan Janusz jednak zdecydował się przejąć gospodarstwo i kontynuuje działalność rolniczą. Dlaczego? – Z zamiłowania do tej pracy – przyznaje. – Lubimy wykonywać tę pracę, a zawsze co u siebie to u siebie, nie jest się od nikogo zależnym. W tym roku susza nam nieco dokuczyła, aczkolwiek trzeba żyć i pracować dalej, z nadzieją na lepsze jutro – przyznaje. Zarówno pani Elżbieta, jak i pan Janusz podkreślają, że nadanie funkcji starostów dożynek jest dla nich zaskoczeniem, ale przede wszystkim ogromnym wyróżnieniem i zaszczytem. (ks)