Shadow

Starostwo likwiduje schronisko młodzieżowe. Prezydent apeluje o cofnięcie decyzji…

Z końcem czerwca przestanie istnieć Szkolne Schronisko Młodzieżowe, które w mapę turystyczną Gniezna wpisywało się od 58 lat. Schronisko powstało 1 lipca 1960 roku. Powiat Gnieźnieński zdecydował o likwidacji schroniska w związku z brakiem decyzji prezydenta, który podpisując akt notarialny wykupu udziałów w budynku przy ul. Pocztowej w lipcu 2016 roku zapewnił starostwo, że będzie przez kolejne 10 lat prowadził to schronisko. Tak się jednak nie stało, dyskusje na ten temat trwają od prawie dwóch lat.
Prezydent Gniezna z jednej strony deklaruje, że zamierza prowadzić schronisko, a z drugiej nie potrafi określić konkretnej daty rozpoczęcia tej działalności i zrzuca winę na wicestarostę J. Berlika, który – jak twierdzi – nie chce z nim rozmawiać. Radny K. Modrzejewski, aby zakończyć przepychanki pomiędzy miastem, a powiatem zaproponował uchwałę, w której miasto miałoby przejąć schronisko od 1 czerwca 2018 roku. Większość radnych miejskich zagłosowała jednak przeciw przejęciu tego schroniska od terminu zaproponowanego przez K. Modrzejewskiego. Na sesji 21 marca radny K. Modrzejewski, autor zmiany uchwały w sprawie wyrażenia woli zawarcia porozumienia z Powiatem Gnieźnieńskim dotyczącego przejęcia przez Miasto Gniezno zadania prowadzenia Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Gnieźnie od 1 czerwca przypomniał, że Miasto Gniezno po nabyciu od Powiatu Gnieźnieńskiego udziałów w zabudowanej nieruchomości położonej w Gnieźnie przy ul. Pocztowej 11 stało się jej jedynym właścicielem. Dalej mówił, że pismem z 27 lipca 2016 roku prezydent zwrócił się z prośbą do starosty o przekazanie miastu zadania prowadzenia Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Gnieźnie jako zadania własnego; 28 września 2016 roku Rada Miasta Gniezna stosowną uchwałą wyraziła wolę zawarcia porozumienia z Powiatem Gnieźnieńskim dotyczącego przejęcia przez miasto zadania prowadzenia Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Gnieźnie od 1 stycznia 2017 roku, a 29 września 2016 roku uchwałą podobną decyzję podjęła Rada Powiatu Gnieźnieńskiego. Jednak na skutek zmian w systemie oświaty 14 grudnia 2016 roku kolejną uchwałą wyznaczono nowy termin przejęcia schroniska od 1 września 2017 roku. Zmiana ta została również zatwierdzona uchwałą Rady Powiatu Gnieźnieńskiego 28 grudnia 2017 roku. W konsekwencji jednak 31 sierpnia 2017 roku, na dzień przed planowanym przejęciem zadania Rada Miasta Gniezna uchwałą zmieniła pierwotny tekst uchwały wykreślając datę, a pozostawiając jedynie wyrażenie woli bez wskazania konkretnego terminu. – Chodzi mi o jasną sytuację, czy mamy wolę przejęcia jako rada miasta, czy jej nie mamy. Każda z decyzji będzie miała swoje konsekwencje, ale przynajmniej będziemy mieli jasność, a nie uchwałę, która nam wisi z niejasnym przekazem, który może wprowadzać w błąd – wyjaśniał radny K. Modrzejewski.
Wobec braku wskazania konkretnego terminu przejęcia zadania i ponoszenia kosztów działania placówki przez miasto, 30 listopada 2017 roku Rada Powiatu Gnieźnieńskiego podjęła uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Szkolnego Schroniska Młodzieżowego. W trakcie dyskusji zachęcono Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego do rozmów z prezydentem celem wyznaczenia terminu przejęcia zadania. W efekcie braku jednoznacznego określenia przez prezydenta gotowości do przejęcia zadania w konkretnym terminie Rada Powiatu Gnieźnieńskiego podjęła 21 grudnia 2017 roku uchwałę w sprawie likwidacji Szkolnego Schroniska Młodzieżowego z dniem 30 czerwca 2018 roku.
Radni miejscy na sesji dyskutowali prawie godzinę wypominając jedni drugim, kto ponosi winę za likwidację schroniska. Radni koalicji PO-SLD, w tym na przykład radny D. Banicki podkreślał, że prowadzenie schroniska jest zadaniem powiatu, a nie miasta. Nasuwa się więc pytanie, po co w takim razie przez prawie dwa lata radny głosował za przejęciem schroniska w kolejnych uchwałach proponowanych przez prezydenta? Radny S. Graczyk, orędownik prezydenta, bowiem jak prezydent chciał przejmować schronisko to był trzy razy za, a jak już nie chce, to zarzuca radnym opozycji, że to powiat chciał zlikwidował schronisko, a w zamian ulokować w tym miejscu Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapeutyczny i zarzuca powiatowi, że jest specjalistą w likwidacji m.in. już wcześniej GARG i szkoły, a teraz schroniska młodzieżowego. Przewodniczący rady M. Glejzer natomiast zwrócił uwagę, że wszystko jest zależne od pieniędzy, a jak ich nie ma, to temat jest zamknięty, ale wcześniej głosował za przejęciem schroniska i nie pytał o pieniądze? Radny M. Jagodziński natomiast podkreślił, że schronisko powinno nadal istnieć w mieście, a kto je będzie prowadził to trzeba się dogadać, ale pomimo przekonania, że musi funkcjonować był przeciw przejęciu teraz przez miasto.  Opozycja natomiast, w tym na przykład radny J. Lubbe stwierdził, że decyzja czy miasto przejmie schronisko czy nie, nie jest zależna od opozycji, ale od koalicji rządzącej prezydenta PO – SLD. Radny J. Szarzyński natomiast zaznaczył, że skoro były pieniądze na wykup udziałów w tym budynku to powinno myśleć się o przejęciu schroniska.  Radny K. Modrzejewski przedstawił radnym uchwałę swojego autorstwa, ale sam wstrzymał się od głosu argumentując to tym, że ma wątpliwości co do istoty przejmowania schroniska, ale chodzi o dogadanie się, albo o wyjaśnienie sytuacji, czyli konkretnej deklaracji i podania daty przejęcia tego schroniska, bo uchwała z nieokreślonym terminem jest niejasna. Radny S. Graczyk wyraził swoje zdziwienie tym, że radny K. Modrzejewski wstrzyma się podczas głosowania nad uchwałą swojego autorstwa i porównał go do Piłata, który kiedyś też umył ręce od swojej decyzji.
Prezydent Gniezna w lipcu 2016 roku mówił w starostwie, że jest jego obowiązkiem niedopuszczenie do likwidacji schroniska młodzieżowego, ponieważ miasto cierpi na deficyt tanich miejsc noclegowych. Dziś natomiast prezydent nie pamięta już o tym obowiązku i stwierdza, że wina leży po stronie starostwa, bo nie chciało wrócić do rozmów w tej sprawie. – Pan Berlik nie chciał wrócić do tych rozmów. Jesteśmy zainteresowani przejęciem zadania i skierujmy do starostwa apel o cofnięcie decyzji o likwidacji. Schronisko nie musi być deficytowe. Jako Miasto Gniezno uregulowaliśmy stan prawny wykupując udziały. Wróćmy do rozmów i Miasto Gniezno przejmie to schronisko. Ustalmy datę na przykład na połowę stycznia 2019 roku, kiedy będzie nowa rada, nowy prezydent, ale nie robi się tak, że się nie podejmuje rozmów, a teraz próbuje się zrzucić odpowiedzialność na prezydenta, kiedy druga strona nie jest tym zainteresowana. Zaczekajmy na odzew ze strony starostwa, niech przyjdą na rozmowy tak jak deklarowali – stwierdził prezydent T. Budasz. Radny J. Lubbe odpowiedział prezydentowi, że robi sobie ze wszystkich kpiny, bo rozmowy trwają od półtora roku ze starostwem, radny też w nich uczestniczył i po co teraz ten apel. – Skoro pan i koalicja rządząca jesteście gotowi przejąć schronisko to uznajmy poprawkę radnego Modrzejewskiego, że od 1 czerwca może miasto przejąć schronisko i temat zamknięty. To jest bardzo niepoważne z pana strony, bo czekają nas wybory, nie wiadomo kto będzie radnym, kto będzie prezydentem i pan chce następną radę i ewentualnie innego prezydenta obciążyć zadaniem w przyszłym roku. Tak się nie robi, to jest nie po dżentelmeńsku – zaznaczył radny J. Lubbe. Prezydent odniósł się do radnego J. Lubbe przypominając mu, że jest pracownikiem starostwa i broni interesu swojego pracodawcy oraz wskazując, że radny nie był przy wszystkich rozmowach w starostwie dotyczących schroniska. – Dlaczego nikt nie chce z nami rozmawiać z zarządu powiatu – ubolewał prezydent Gniezna. Na koniec dyskusji radny J. Lubbe powiedział do prezydenta, że polityka polega na dotrzymywaniu słowa.Radni większością głosów koalicji PO – SLD byli przeciwni przejęciu przez miasto od 1 czerwca 2018 roku schroniska; za był tylko radny R. Niemann, a 6 radnych z Gnieźnieńskiego Porozumienia Samorządowego wstrzymało się. Remont schroniska przypuszczalnie ma kosztować około 2 mln 200 tys. zł. BEATA KRZYŚKA