Start pokonany przez Politechnikę Poznańską

W niedzielę, 21 października, w meczu 7. kolejki Superligi hokeja na trawie mężczyzn zespół Startu 1954 Gniezno podejmował drużynę Politechniki Poznańskiej. Goście choćby z racji zajmowania wyższej pozycji w ligowej tabeli byli faworytami tego pojedynku i rzeczywiście zwyciężyli, chociaż rezultat 1:4 nie do końca oddaje przebieg tego pojedynku.
Gospodarze, zwłaszcza na początku meczu, mieli optyczną przewagę. Egzekwowali nawet trzy „krótkie rogi”, ale brakowało im skuteczności strzeleckiej. Tymczasem w 9 minucie po szybkim kontrataku Marcina Michniaka i nie do końca udanej interwencji Marcina Trzaskawki Robert Pawlak zdecydowanym pchnięciem pod poprzeczkę dał gościom prowadzenie.W 21 minucie Mateusz Stotko w zamieszaniu w półkolu strzałowym Startu podwyższył na 0:2. Pięć minut później szybki kontratak Huberta Grotowskiego zakończony został strzałem, po którym piłka musnęła lewy słupek bramki gości, a w odpowiedzi Robert Pawlak po raz drugi pokonał Marcina Trzaskawkę. Jeszcze przed przerwą gnieźnianie nie wykorzystali dwóch idealnych szans na odrobienie strat. W 33 minucie szybki kontratak przeprowadzili bracia Grotowscy. Po podaniu Marcina z lewego skrzydła do bramki nie trafił jednak Robert, który chwilę później strzelił, również wyraźnie niecelnie, bekhendem. Pierwsza połowa meczu zakończyła się rezultatem 0:3. Po zmianie stron gospodarze przeważali w rozegraniu piłki, ale znowu brakowało im skuteczności. W 49 minucie Marcin Grotowski strzelając z sześciu metrów posłał piłkę ponad poprzeczką bramki Politechniki. Wysiłki czerwono-czarnych zaowocowały w 54 minucie, kiedy Paweł Tubacki dołożył laskę po strzale jednego z partnerów i wydawało się, że w ostatnim kwadransie gospodarze będą w stanie doprowadzić choćby do remisu. Niestety, nadzieje gnieźnian rozwiał w 61 minucie Michał Korcz, który wykorzystując niezdecydowanie gnieźnieńskich defensorów ustalił wynik meczu na 1:4. RADOSŁAW KOSSAKOWSKI