„Sweet Home Alabama” na pożegnanie

To było niesamowite wydarzenie muzyczne w Powidzu, pierwsze Jam Session z żołnierzami armii amerykańskiej. Następuje obecnie rotacja i zmiana żołnierzy. Wielu wyjeżdża z Powidza i po roku czasu wraca do Stanów Zjednoczonych. Przybywają nowi.
Postanowiłem zorganizować Jam Session dla tych, którzy wracają do USA oraz dla tych, dla których zaczęła się służba w Powidzu. Zorganizowałem sprzęt muzyczny, a wszystko przygotowałem na dachu pawilonu przy Red Box Truck. Głośniki skierowaliśmy w stronę koszar. Wspólne granie trwało od sobotniego popołudnia do godziny 23 – powiedział Sebastian Żurek, który jest anglistą, a z wykształcenia muzykiem (European Bass Player), a jego brat jest szefem kuchni RBT. Publicznością byli klienci odwiedzający Red Box Truck oraz żołnierze amerykańscy. Nie obyło się bez przebojów Rolling Stones czy Lynyrd Skynyrd. – To pierwsza, ale nie ostatnia tego typu inicjatywa. Gdy poznam nowych amerykańskich żołnierzy, którzy muzykują, to takie spotkania mogą stać się cyklicznym wydarzeniem. Red Box Truck jest w pobliżu koszar, więc wystarczy kilka minut, by żołnierze byli w jednostce. Szefostwo jednostki podziękowało mi, że zorganizowałem tego typu imprezę, by ci żołnierze mogli przez chwilę poczuć się jak w domu. Red Box Truck otrzymał także certyfikat w podziękowaniu za „wysoką jakość serwisu i wsparcie moralne żołnierzy”. Ten certyfikat zostanie oprawiony i znajdzie swoje miejsce w RBT – dodał sympatyczny muzyk. (jw)