Szkoła Cechowa pamięta. Uczniowie uczcili pamięć mistrza dłuta Franciszka Burka

„Szkoła pamięta”, to ogólnopolska akcja, którą wspiera Ministerstwo Edukacji Narodowej. W jej ramach uczniowie polskich szkół poznają historię jednego z lokalnych bohaterów, dzięki któremu możemy wszyscy cieszyć się wolnością.
Uczniowie Cechowej Szkoły Rzemieślniczej w Gnieźnie, bez specjalnych zachęt ze strony pedagogów, 25 października uczcili pamięć wybitnego, starszego kolegi, który lata wcześniej dokonywał za pomocą stolarskiego dłuta rzeczy pięknych i ważnych dla lokalnej społeczności, ale także odznaczał się bohaterską postawą, biorąc udział w powstaniu wielkopolskim. To ostatnie wydarzenie w jego biografii miało prawdopodobny wpływ na jego zesłanie do obozu koncentracyjnego w Dachau. – Chciałbym, aby w roku ważnych wydarzeń – 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego – uwrażliwić młodych ludzi na potrzebę pielęgnowania pamięci o bohaterach naszej wolności, szczególnie tych, którzy są związani z historią danego miejsca, regionu, społeczności – podkreślił z okazji inauguracji akcji „Szkoła pamięta”, Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.
Uczniowie Szkoły Cechowej nie mieli problemu ze znalezieniem osoby godnej upamiętnienia, bo to właśnie długoletni, zasłużony członek Cechu Rzemiosła w Gnieźnie – Franciszek Burek, jest postacią, która może porywać swoim ciekawym życiorysem, wyobraźnię dzisiejszej młodzieży. Franciszek Burek, choć dziś mało znany szerszemu gronu gnieźnian, to postać, którą powinno się lepiej poznać i opisać. Swoje przeżycia w KL Dachau wolał wyrazić za pomocą serii bolesnych płaskorzeźb, ale oddawał się także z pasją pracy dla lokalnych kościołów. To on bowiem stworzył swoim talentem i warsztatem rzemieślniczym drogę krzyżową w kościele farnym, konfesjonały w kościele Św. Wawrzyńca oraz ołtarz w kościele w Kędzierzynie.
Zanim młodzież udała się na grób swojego bohatera, wysłuchała wystąpienia Stanisława Przybylskiego, mistrza szkolącego w Cechowej Szkole Rzemieślniczej, który z Franciszkiem Burkiem jest spokrewniony. Znajomość historii rzemieślnika jest mu doskonale znana, zatem potrafił ją z pasją opowiedzieć uczniom. Po prelekcji młodzież udała się na grób Franciszka Burka i jego żony Stanisławy, by zapalić symboliczne światło pamięci o zmarłych. (oak)