Szymon Hołownia swoimi poglądami zauroczył gnieźnian

Znany publicysta katolicki i dziennikarz Szymon Hołownia porozmawiał z gnieźnianami w ramach cyklu spotkań z ciekawymi postaciami pt. „Bez ceregieli”. Odkąd wydarzenia odbywają się w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Sportowej, takiej frekwencji i zainteresowania spotkaniem jeszcze nie było. S. Hołownia odpowiadał na pytania gnieźnian i swoimi poglądami porwał publiczność, która anegdoty i spostrzeżenia publicysty nagradzała brawami.
Darmowe wejściówki na wydarzenie organizowane przez Urząd Miasta Gniezna, rozeszły się w zaledwie dwa dni. Zainteresowanie spotkaniem z Szymonem Hołownią było tak duże, że postanowiono zwiększyć ilość miejsc w hali widowiskowo-sportowej im. M. Łopatki, o kolejne kilkadziesiąt siedzisk. Mimo tego i tak wszyscy chętni nie byliby w stanie zmieścić się w obszernej sali wspinaczkowej, przylegającej do głównego boiska obiektu. Obecnie Szymon Hołownia, publicysta katolicki Tygodnika Powszechnego, dziennikarz m.in. stacji TVN, promuje swoje dwie najnowsze książki pt. „Pół na pół” i „Maryja. Matka rodziny wielodzietnej”, choć to nie one były tematem spotkania z gnieźnianami. Jednak dziennikarz opowiedział o tych wydawnictwach gnieźnieńskim dziennikarzom. – Pierwsza z nich, jest taką biografią na cztery ręce, którą napisaliśmy z Marcinem Prokopem, w której opowiadamy sobie nasze drogi, które doprowadziły nas do tego miejsca, w którym dzisiaj jesteśmy. Z kolei druga jest opowieścią o Jasnej Górze. O miejscu, które dla mnie jako katolika i chrześcijanina, jest bardzo ważne. Jednak w tej chwili przeżywa różne próby związane z naszą historią i naszymi podziałami, które obecnie mamy w Polsce. Próbuję o tym opowiedzieć dla siebie i przez siebie, ale też dla innych, że to miejsce, które musi nas łączyć i powinno nas łączyć. Niekoniecznie powinno być zawłaszczane przez jakąś politykę. Myślę, że ta książka jest elementem starania paulinów, by tak się właśnie stało – zauważa dziennikarz.
Ukazujące się na dniach w księgarniach dwie nowe książki, będą kolejnymi w jego imponującym dorobku wydawniczym, który liczy sobie już ponad 20 pozycji. Debiutował dokładnie 15 lat temu książką „Kościół dla średnio zaawansowanych”. – Jeśli dobrze pamiętam, by napisać tę pierwszą książkę, namówiła mnie koleżanka, redaktora z „Newsweeka”, w którym wtedy pracowałem – przypomina sobie dziennikarz. – Zauważyła, że to jest forma w jakiej powinienem zbierać myśli. Wtedy jeszcze dużo mniej osób pisało książki niż dzisiaj. Okazało się jednak, że jest to fajna forma, pojemna, sensowna i dająca możliwość wgłębienia się w temat, większą niż artykuł prasowy – zauważa.
Spotkanie z Szymonem Hołownią polegało na odpowiadaniu przez niego na pytania internautów i widzów w sali, jednak przeradzało się często w ciekawe i interesujące dyskusje na wiele tematów, począwszy od zagadnień wiary, przez kryzys instytucji kościoła katolickiego w Polsce, po zagadnienia odpowiedzialnej diety, problemów globalnych, klimatycznych czy etycznych. Publicysta odpowiadał długo i wyczerpująco, podpowiadając wiele ciekawych rozwiązań, które każdy – jeśli tylko chce – może zastosować, by polepszyć los swój, swoich bliskich i świata. Impreza dla mieszkańców była darmowa, jednak uproszono ich o podzielenie się pieniędzmi z potrzebującym Ksawierem – pięcioletnim gnieźnianinem, u którego zdiagnozowano chorobę Perthesa, która uniemożliwia mu chodzenie. Tym wydarzeniem zadebiutowało w szerszym gronie stowarzyszenie Królewskie Serce, które w Gnieźnie działa dla osób potrzebujących. Okazja spotkania z osobą publicznie znaną jak Szymon Hołownia dodatkowo otwiera serca gnieźnian do pomocy bliskim w ich miejskiej wspólnocie.
– Takie osoby jak Szymon Hołownia, mogą zwrócić uwagę na problemy osób niepełnosprawnych. Tą imprezą inaugurujemy tak naprawdę działalność naszego stowarzyszenia. Chcemy wspomagać dzieci niepełnosprawne. Wspieramy te dzieci, ale widzimy też problem ich rodziców, którzy codziennie – od rana do wieczora – opiekują się tymi dziećmi w rehabilitacji – mówi Arkadiusz Koronka ze stowarzyszenia. Jak zapewniają przedstawiciele organizacji, planowane są już kolejne akcje charytatywne. – Najbliższy czas jest bardzo pracowity dla nas; 15 listopada włączymy zegar, który będzie odliczał czas do meczu charytatywnego 5 grudnia. Wystąpią wtedy gwiazdy kina i estrady. Szczegóły będzie ujawniać w kolejnych dniach – dodaje Przemysław Błachowiak. Z faktu, że spotkanie będzie mieć dodatkowy wymiar, właśnie charytatywny, zadowolenia nie kryje Szymon Hołownia, który sam działa w kilku organizacjach pomocowych. – W kraju, w którym działa Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy powiedzieć, że Polacy nie chcą się dzielić, byłoby absurdem. Oczywiście, że chcą się dzielić. Zbudowaliśmy dwie fundacje, które działają w 12 krajach świata i opierają się tylko na crowdfundingu – finansowaniu społecznościowym. Trzeba jeszcze dopracować taki element pomocy rozwojowej, żebyśmy działali nie tylko w sytuacjach, gdy są jakieś akcje, ale żebyśmy umieli pomagać przed szkodą, mniejszymi krokami, co w rezultacie okazuje się bardziej efektywne – zachęca Szymon Hołownia. ALEKSANDER KARWOWSKI