Teatr Fredry wspomina Henryka Tomaszewskiego w 100. rocznicę urodzin

„20 listopada przypada setna rocznica urodzin Henryka Tomaszewskiego – tancerza, mima, choreografa, reżysera – w uczczenie której z radością i przyjemnością włącza się Teatr Fredry” – informuje społeczność gnieźnieńskiej sceny. Jeden z najwybitniejszych ludzi teatru drugiej połowy XX wieku, miał długie relacje z Gnieznem.
Poznaniak Henryk Tomaszewski, to jedna z najwybitniejszych postaci światowego teatru, która na nowo zdefiniowała i znacznie rozszerzyła sceniczny styl pantomimy. To właśnie on stoi za zaskakującym rozwojem „teatru ruchu” i światowego zjawiska – zespołowego teatru pantomimy, złączonego z muzyką i scenografią. Sam występował na scenach teatralnych do 1962 r., później opracowywał choreografie do spektakli dramatycznych i operowych. Dla kilku pokoleń tancerzy, mimów i aktorów był absolutnym mistrzem sztuki, a jego „Gry w zabijanego” E. Ionesco w Teatrze Polskim we Wrocławiu uznane zostały za dzieło kongenialne. Henryk Tomaszewski zmarł 23 IX 2001 roku w Kowarach, pochowany został na zabytkowym cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu. W tym roku przypada 100. rocznica urodzin mistrza oraz 18. rocznica śmierci. Przy tej okazji, gnieźnieński Teatr im. Aleksandra Fredry wspomina wielkiego artystę, który przyjeżdżał w jego gościnne progi.
– „To on 17 maja 1991 roku, wspólnie z ówczesnym dyrektorem Tomaszem Szymańskim, dokonał ponownego otwarcia teatru po trwającym pięć lat remoncie. Ten symboliczny gest wyznaczył początek współpracy między gnieźnieńskim teatrem, a założonym w 1956 roku przez Tomaszewskiego Wrocławskim Teatrem Pantomimy. W jej efekcie powstały takie przedstawienia, jak „Sen nocy letniej” Williama Szekspira (1992, reżyseria i choreografia Tomaszewski), „Przypowieści” (według scenariusza, w reżyserii i choreografii Tomaszewskiego, 1993) oraz „Spór” Pierre’a de Marivaux (Tomaszewski – inscenizacja, reżyseria, choreografia i opracowanie muzyczne, 1995). Współpracujący wtedy z nim nasi pracownicy do dziś mówią o nim nie inaczej, jak „Mistrz” i wspominają go jako niezwykłego artystę i uroczego człowieka. Jest nam niezwykle miło, iż dzięki Henrykowi Tomaszewskiemu nasz teatr znalazł swoje miejsce wśród teatrów w Szwecji, Norwegii, Holandii, Danii, czy Niemczech oraz najważniejszych polskich scen, gdzie Mistrz reżyserował” – nie kryje dumy społeczność teatru na swojej stronie internetowej. (ak)
Fot. Teatr Fredry