To nie bierze się z kapelusza…


Rozliczony został tegoroczny gnieźnieński finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sztab powiatowy, który mieścił się w Centrum Kultury „Scena To Dziwna” został rozwiązany. Uzyskano kwotę, która tym razem wyniosła łącznie z aukcjami na Allegro – ponad 190 000 złotych i jest to kolejny rekord (kwestowało 204 wolontariuszy). Tym razem zbierano pieniądze, by pomóc najmłodszym i najstarszym.
Sztab powiatowy WOŚP w Gnieźnie mieścił się w Centrum Kultury „Scena To Dziwna”, a Kazimierz „Tinkers” Kubów z „eSTeDe” był jego szefem. Właśnie w Centrum Kultury między innymi 9 lutegorozliczono zbiórkę pieniędzy, która przyniosła 188 637 złotych. Zebrana kwota z aukcji Allegro dała 2036 złotych. – Dziękuję wolontariuszom, że poświęcili czas i z oddaniem zbierali te pieniądze. Nie liczyła się suma, ale chęć okazania serca. Dziękuję mieszkańcom powiatu oraz służbom, które zabezpieczały cały ten dzień – straży pożarnej, policji oraz pogotowiu ratunkowemu i do zobaczenia za rok – powiedziała starosta Beata Tarczyńska. Grzegorz Reszko, dyrektor „eSTeDe” podkreślił, że to sukces ludzkich umysłów i tolerancji. – Fakt, że WOŚP jest nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla jest jednoznacznym dowodem na to. Cieszę się, że w roszczeniowych czasach są młodzi ludzie, którzy chcą coś zrobić dla innych, w tej wielkiej orkiestrze-rodzinie. Dziękuję również sponsorom, dzięki którym udało się nam to wszystko zorganizować. Było spokojnie, bez żadnych złośliwości i incydentów. Wszelkie akcje charytatywne są w naszym kraju pożądane i niech nikt nie próbuje deprecjonować żadnej z nich, bo łatwo jest coś zniszczyć, a odbudować jest znacznie trudniej – stwierdził G. Reszko. – Zagraliśmy fantastycznie, to bardzo udany finał. Rekordy nie są istotne. To jest najpiękniejsze podsumowanie tych 25 lat, gdzie mogliśmy być razem i wspierać fantastyczną ideę, jaką jest WOŚP. Kwota jest dodatkowym efektem tego przedsięwzięcia. Oczywiście liczy się ona w ogólnym rozrachunku. Zebraliśmy ponad 190 000 złotych. Były wzruszające momenty, gdy ludzie wrzucali pieniądze tuż przed rozliczeniem. Do puszek trafiały setki złotych. Dwoje wolontariuszy pracowało od samego rana do późnych godzin nocnych – to Tomasz Mirek i Ilona Stefańska, którzy uzbierali odpowiednio- 4240 i 4194 złotych. Pufy-piłki Coca-Coli przekazane przez „Społem” odsprzedano za 1500 i 1000 złotych. Te kwoty nie biorą się z kapelusza, ale z serducha, za co jesteśmy wdzięczni – podsumował K. „Tinkers” Kubów, „dyrygent” tegorocznego finału WOŚP w powiecie gnieźnieńskim.
JAROSŁAW WALERCZAK