Trzeba czekać…

W środę, 17 stycznia odbyło się kolejne posiedzenie członków Komisji Gospodarki Rolnej, Komunalnej, Przestrzennej i Ochrony Środowiska Rady Miasta i Gminy Czerniejewo, poświęcone tematowi zalewania użytków rolnych z terenu gminy Czerniejewo, zlokalizowanych przy rzekach Wrześnica i Wrześnianka. Czy problem, który już od dłuższego czasu spędza sen z powiek części mieszkańców gminy, w końcu zostanie kompleksowo rozwiązany?
Przypomnijmy, użytki rolne leżące wzdłuż rzeki Wrześnicy od lat rokrocznie są zalewane i ulegają miejscowym podtopieniom. Powodów takiego stanu jest kilka, to m.in. wieloletnie zaniedbania związane z regulacją rzeki, „pracujące” przy rzece bobry i niesprzyjające warunki atmosferyczne. Jednego roku problem jest bardziej odczuwalny, innego mniej. Ale rolnicy – właściciele zalewanych łąk i użytków rolnych – straty z tego tytułu liczą za każdym razem. I za każdym razem proszą o pomoc w rozwiązaniu tego problemu. Jak do tej pory – bezskutecznie. W tym roku czarę goryczy przelała sierpniowa nawałnica i intensywne opady deszczu. W ocenie gospodarzy największym problemem są wieloletnie zaniedbania związane z regulacją rzeki, m.in. jej nieodmulanie i niewykaszanie, skutkujące podniesieniem jej dna i zbyt dużym spiętrzeniem wody. Dzisiaj łąki są zalane w niemal 100%. Zarówno według czerniejewskich urzędników, jak i poszkodowanych gospodarzy, sposób na kompleksowe rozwiązanie tej sytuacji jest jeden – likwidacja zapory i przyjrzenie się decyzji zezwalającej na budowę zbiornika Września, a następnie ustalenie albo nowych warunków jego użytkowania, albo zasadności jego utrzymywania w obecnym stanie. Szansę na wzruszenie decyzji zainteresowani upatrują w tzw. „Wodach Polskich”, które z początkiem 2018 roku miały m.in. przejąć część zadań związanych z gospodarką wodną, może to dotyczyć również problemu zalewnia łąk.
O tym, co się zmieniło w tej kwestii od momentu minionego posiedzenia członków Komisji Gospodarki Rolnej, Komunalnej, Przestrzennej i Ochrony Środowiska Rady Miasta i Gminy Czerniejewo (tj. 20 października) rozmawiano podczas kolejnych obrad, które odbyły się 17 stycznia. – Jedno wiemy na pewno, że woda nadal zalega, są podtopione łąki itp. Co się zmieniło w tym roku? Zmieniło się to, że jednostka odpowiedzialna za te kwestie i instytucje, które tym się powinny zajmować, przekazała swoje obowiązki na rzecz nowego podmiotu, czyli na rzecz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Od 1 stycznia obowiązuje nowa ustawa, która rzeczywiście powołuje nowe jednostki i one są dzisiaj w tzw. „początkowej fazie organizacyjnej”. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi z instytucji, do których zwracaliśmy się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu naszego problemu, nie dostaliśmy żadnych wiążących informacji na temat działań, które będą podejmowane przez jednostki odpowiedzialne z uwagi na to, że Wojewódzki Zarząd Melioracji został zlikwidowany w październiku ubiegłego roku. Dzisiaj wiemy, że te obowiązki przejmuje Państwowe Gospodarstwo Wodne i nic nie zrobimy w tym temacie dopóki nie nastąpi rozruch tej instytucji – poinformował Edwin Pawlak, główny specjalista ds. Rolnictwa i Obsługi Sołectw w Urzędzie Miasta i Gminy Czerniejewo, dodając też, że dokumenty odnoszące się do problemu mieszkańców gminy, w tym również formalny protest, pod którym podpisało się około stu gospodarzy, zostały przygotowane i czekają na wysłanie do odpowiedniej jednostki, odpowiedzialnej za takie kwestie. Mieszkańcom, właścicielom zalewanych łąk i użytków rolnych, nie pozostaje nic innego, jak tylko „zacisnąć zęby” i nadal czekać. Czy w końcu problem podtopień i zalewnia użytków rolnych zostanie rozwiązany? Czas pokaże. (ks)