Turniej barażowy dla Startu i LKS Gąsawa

Od 24 do 26 maja na stadionie im. Alfonsa Flinika w Gnieźnie rozgrywany był turniej barażowy o dwa miejsca w Hokej Superlidze, która od sezonu 2019/2020 będzie najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce.
W pierwszym spotkaniu zmierzyły się drużyny z czołówki II ligi – Stella Gniezno i Lipno Stęszew. Stelliści już w 2 minucie objęli prowadzenie, kiedy Marcin Lewartowski wykorzystał karny strzał rożny. Do przerwy było 1:0. Pięć minut po zmianie stron wyrównał Krzysztof Zakszewski, a pod koniec trzeciej kwarty drugą bramkę dla Lipna zdobył Rafał Snela. W 52 minucie Marcin Lewartowski wykorzystał kolejny karny strzał rożny doprowadzając do remisu 2:2. Takim rezultatem zakończyło się to spotkanie. W karnych zagrywkach 3:2 wygrał natomiast zespół Stelli.
W drugim meczu turnieju barażowego Start 1954 Gniezno zmierzył się z LKS Gąsawa. Początek spotkania był bardzo dynamiczny i wyrównany. Żaden zespół nie zdołał jednak objąć prowadzenia i pierwsza kwarta zakończyła się remisem bezbramkowym. Na początku drugiejgnieźnianie strzelili pierwszego gola, kiedy Gracjan Jarzyński ładnym pchnięciem zakończył egzekwowany przez startowców „krótki róg”. Trzy minuty później było już 2:0 po szybkim kontrataku zakończonym strzałem Marcina Grotowskiego. W 25 minucie trójkowa akcja braci Roberta i Marcina Grotowskich oraz Macieja Wejerowskiego zakończona została pięknym uderzeniem bekhendem z lewej strony półkola strzałowego w wykonaniu Marcina Grotowskiego. Do przerwy startowcy prowadzili 3:0.
Po zmianie stron nadal było sporo walki w środku boiska, ale skuteczniejszymi okazali się startowcy. W 42 minucie Maciej Wejerowski przedarł się środkiem boiska przez linię defensywną LKS Gąsawa i zagrał prostopadle w półkole strzałowe, gdzie do piłki dopadł Marcin Grotowski wbijając ją do pustej bramki LKS. Trzy minuty później honorowego gola dla gąsawian zdobył Paweł Antoniewicz, który dołożył umiejętnie laskę do wgranej sprzed półkola strzałowego piłki, kierując ją w okienko bramki Startu. Wynik meczu na 5:1 ustalił w 54 minucie Maciej Wejerowski wykorzystując spore zamieszanie w półkolu strzałowym LKS.
W pierwszym sobotnim meczu turnieju Stella Gniezno zmierzyła się z LKS Gąsawa. Podrażnieninajwyraźniej wysoką porażką ze Startem gąsawianie od początku ruszyli do ataku i w 5 minucie objęli prowadzenie, kiedy Bartosz Strzemkowski wykorzystał karny strzał rożny. Gnieźnianie wyrównali tuż przed końcem pierwszej kwarty dzięki trafieniu Marcela Jędro. W 30 minucie gąsawianie ponownie objęli prowadzenie i ponownie po krótkim rogu, a na listę strzelców wpisał się Jakub Chumeńczuk ustalając wynik pierwszej połowy na 1:2. Trzecia kwarta nie przyniosła zmiany rezultatu. W czwartej stelliści postawili wszystko na jedną kartę ruszając bardziej zdecydowanie do ataku, ale narazili się na groźne kontrataki.Najpierw, w 59 minucie trzecią bramkę dla LKS zdobył Paweł Antoniewicz, a trzy minuty później wynik meczu na 1:4 ustalił Albert Wrzesiński.
Bardzo podobny przebieg miał mecz Startu 1954 Gniezno z Lipnem Stęszew. Będący faworytami gnieźnianie w 8 minucie objęli prowadzenie. Marcin Grotowski po akcji lewym skrzydłem ani to strzelał, ani zagrywał do zamykającego akcję z prawej strony Macieja Wejerowskiego. Niezdecydowany w interwencji Łukasz Domachowski przepuścił piłkę pod wykopem, a ta wpadła do bramki. Dziesięć minut później stęszewianie wyrównali, kiedy Robert Braszak zakończył celnym strzałem „krótki róg”. Remis 1:1 utrzymał się aż do 62 minuty. Gnieźnianie bili głową w mur spychając rywali do defensywy, ale nie potrafili pokonać znakomicie dysponowanego Łukasza Domachowskiego. Zespół Lipna swych szans szukał w nielicznych kontratakach, ale również bez powodzenia. Niemoc czerwono-czarnych przełamali juniorzy. Gracjan Jarzyński po dwójkowej akcji z Maksymilianem Pawlakiem dał startowcom prowadzenie. Dwie minuty później ten sam zawodnik wepchnął piłkę do bramki w sporym zamieszaniu, po egzekwowanym przez gnieźnian karnym strzale rożnym. W 68 minucie stęszewianie egzekwowali „krótki róg”. Nie zdołali jednak zatrzymać skutecznie piłki po podaniu z linii końcowej boiska i startowcy przeprowadzili szybki kontratak.Podanie od Marcina Grotowskiego wykorzystał Aleksy Szymański zamykając akcję z prawej strony i wbijając piłkę do pustej bramki. Ostatecznie Start pokonał Lipno 4:1 i jako pierwszy zespół wywalczył miejsce z Hokej Superlidze. Tymczasem już pierwszy mecz niedzielny wyłonił drugiego uczestnika tych rozgrywek. LKS Gąsawa pokonał bowiem Lipno Stęszew 5:0 i w tej sytuacji derbowe starcie Stelli ze Startem miało już wyłącznie znaczenie prestiżowe. Derby mają jednak swoją wagę i zwłaszcza na początku spotkanie miało bardzo zacięty przebieg. Startowcy objęli prowadzenie w 5 minucie, kiedy Marcin Grotowskisilnym uderzeniem z lewej strony półkola strzałowego pokonał Łukasza Wierzbickiego. Trzy minuty później wyrównał Marcin Lewartowski popisując się ładnym pchnięciem z „krótkiego rogu”. W 27 minucie Maciej Wejerowski zdecydował się na odważne indywidualne wejście w półkole strzałowe Stelli i Start ponownie objął prowadzenie. Dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy stelliści mieli szansę na doprowadzenie do remisu. Najpierw egzekwowali karny strzał rożny, ale pchnięcie Marcina Lewartowskiego obronił ciałem Błażej Zieliński. W tej sytuacji decyzja sędziego mogła być tylko jedna – rzut karny. Naprzeciwko Marcina Trzaskawki stanął Marcin Lewartowski, ale pchnięciem z siódmego metra trafił tylko w słupek bramki Startu. Po pierwszej połowie startowcy prowadzili 2:1.
Dwie minuty po przerwie na 3:1 podwyższył Paweł Tubacki i od tego momentu w zasadzie, przynajmniej ze strony Startu, zaczęła się już hokejowa zabawa. Świadczyła o tym najdobitniej bramka Marcina Grotowskiego z 41 minuty. Zapowiadający zakończenie kariery napastnik Startu „okiwał” w półkolu strzałowym Łukasza Wierzbickiego i czekając przez moment na jego kolejną interwencję delikatnie przepchnął piłkę przez linię bramkową. W 63 minucie piątego gola dla czerwono-czarnych zdobył Błażej Zieliński popisując się silnym pchnięciem z „krótkiego rogu”. Stelliści ambitnie walczyli do końca o poprawę niekorzystnego rezultatu i ich wysiłki zostały nagrodzone. Już po upływie regulaminowego czasu gry Marcin Lewartowski wykorzystał karny strzał rożny ustalając wynik meczu na 5:2 dla Startu.
W tej sytuacji gnieźnieński turniej barażowy wgrał Start z kompletem 9punktów, przed LKS Gąsawa – 6, Stellą – 2 i Lipnem – 1. Start i LKS Gąsawa w przyszłym sezonie występować będą w ośmiozespołowej Hokej Superlidze, a Stella i Lipno Stęszew pozostaną w rozgrywkach I ligi.
Niemal równolegle w Poznaniu rozegrany został turniej finałowym mistrzostw Polski. Tytuł mistrzowski obronił Grunwald Poznań remisując w sobotę z Pomorzaninem Toruń 2:2 i zwyciężając w niedzielę 3:0. Bardzo zacięta rywalizacja toczyła się o brązowy medal. W sobotę LKS Rogowo pokonał Wartę Poznań 4:3. W niedzielę w identycznym stosunku Warta wygrała z LKS. W tej sytuacji o trzecim miejscu zdecydowała seria karnych zagrywek, w której minimalnie lepsi okazali się poznanianie zwyciężając 3:2.
*RADOSŁAW KOSSAKOWSKI*