Twórcy rzeźb Traktu Królewskiego tym razem w innej roli

Cztery osoby w sposób artystyczny przygotowały elementy Traktu Królewskiego – nowej atrakcji turystycznej Gniezna, która od tego sezonu już w pełnym zakresie zaprasza mieszkańców miasta i turystów do odkrywania historii miasta na nowo i w mniej oczywistej formie. Tym razem artystów, którzy swoimi pracami na wiele następnych lat zmienili Gniezno, mogli poznać gnieźnianie z innej strony ich twórczego życia.
Aneta i Maciej Jagodzińscy – Jagenmeer – króliki; Rafał Nowak – królowie; Jarosław Bogucki – legendy. Ci artyści przez rok odmieniali ulice miasta okraszając je postaciami z brązu, które na dziesięciolecia będą towarzyszyły gnieźnianom i gościom Gniezna w zwiedzaniu miasta. Miejski Ośrodek Kultury 25 kwietnia zaprosił mieszkańców do poznania twórców 22 rzeźb tworzących Trakt Królewski oraz przyjrzenia się innym wytworom ich talentów. – Chcemy pokazać ich z trochę innej strony – przyznaje Iwona Wiśniewska, szefowa Dużej Galerii MOK, w której przestrzeniach odbywa się wystawa. – Nie ma tu dużych form, choć Jarosław Bogucki przedstawia postacie naturalnej wielkości. Twórców tych łączy, ale i dzieli rzeźba, bowiem każdy z nich pracuje w innym materiale i każdy tworzy inne formy rzeźbiarskie. J. Bogucki tworzy w żywicy i mają one formy ażurowe, zamknięte w bryle, w formie ludzkiego ciała. Małe formy znajdujemy u Rafała Nowaka, które są w tematach minimalistycznych, natomiast państwo Jagodzińscy – Jagenmeer są mistrzami szczegółu, detalu – opowiada o prezentowanych dziełach.
Jeszcze raz z artystami spotkał się przy okazji ich gnieźnieńskiej wystawy Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. – Stworzyli oni wspaniały produkt artystyczny, wysoko oceniany, który cieszy się ogromną popularnością. Czekaliśmy na to wiele lat. Ciągle pojawiały się głosy, żeby zrobić coś, aby zatrzymać turystę w mieście i wciągnąć go głębiej w ulice. Dziś z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że mamy taki produkt. Zyskaliśmy coś, co jest warte, by być tu dzisiaj i podziękować im za ten wkład – mówi gospodarz miasta. – Zrobiliście mega świetną rzecz – zwrócił się do artystów.
Rafał Nowak, twórca postaci pięciu królów koronowanych w Gnieźnie stwierdził, że praca nad tym projektem była dla niego sporym wydarzeniem. – Myślę, że z perspektywy turysty, to dobra inwestycja dla Gniezna, która przyniesie wiele radości i przez długi czas – mówił. – Nie przypuszczałem, że można o nas powiedzieć tyle pięknych słów – nie krył zaskoczenia Maciej Jagodziński -Jagenmeer, który wraz z małżonką stworzył postacie 15 królików, słysząc pochwały kierowane pod adresem artystów. – Pamiętam, jak zetknąłem się ze skalą tego wszystkiego i pomyślałem, że musi być ktoś, kto potrafi to ogarnąć. Taką osobą okazał się Piotr Wiśniewski. Takie wielkie przedsięwzięcie utrzymać w takiej perfekcyjnej organizacji i z takim rozmachem – to naprawdę fantastyczne – podkreślał.
Właśnie ogromna rola w zainicjowaniu projektu i jego sprawnym przeprowadzeniu, która przypadła w udziale Piotrowi Wiśniewskiemu, były gwarantem tego, że ten projekt cieszy dziś ludzi i jest jedną z większych atrakcji turystycznych miasta. Wystawę można oglądać w MOK do 20 maja. ALEKSANDER KARWOWSKI