Shadow

U Fredry wielkie prace remontowe


W tym roku sezon artystyczny w gnieźnieńskim teatrze wystartuje później. Wszystko za sprawą wielkich zmian, które następują we wnętrzach gnieźnieńskiej instytucji kultury. Gdyby komuś udało się dostać do wnętrza gnieźnieńskiego teatru i zajrzeć do sali widowiskowej, w której odbywają się spektakle, z pewnością nie ominęłoby go zaskoczenie i zdziwienie. Obecnie w Teatrze im. A. Fredry rządzą malarze. – Trwa modernizacja sali widowiskowej, czyli to, co zamierzaliśmy zakończyć w ciągu miesięcy wakacyjnych. Niestety, z przyczyn niezależnych od nas procedury się przedłużyły – mówi Joanna Nowak, dyrektor teatru im. A. Fredry. – Remont realizujemy ze środków ministerialnych, rozpoczął się on z końcem sierpnia, więc obecnie sala jest niedostępna. Mamy nadzieję, że uda się do końca września wykonać wszystkie założone w tym etapie prace. Wszyscy entuzjaści teatru muszą w tym roku uzbroić się w cierpliwość i przygotować na niewygody, nie tylko z powodu późniejszego startu przedstawień na scenie, ale także prac obejmujących odświeżenie foyer, które mają potrwać do końca roku. – Niestety, zaczynamy ten sezon z dużym poślizgiem, bo zaczniemy grać dopiero od 28 września, a tak naprawdę nasze funkcjonowanie pełną parą zaczniemy od premiery „Patrona” pod koniec października – mówi J. Nowak. Po zakończeniu prac swoje oblicze zmieni nie tylko widownia i foyer, ale także poprawi się komfort pracy samych aktorów. Dawna wentylatorowania zamieni się w Małą Scenę, która będzie areną nie tylko bardziej kameralnych spektakli, ale także miejscem odbywania się prób. Dotychczasowe, ciasne warunki nie mogły spełniać oczekiwań aktorów dotyczących komfortu pracy. – Te inwestycje to jest doskonały prezent urodzinowy dla naszego teatru. Granty pozyskane zarówno z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ze środków unijnych, marszałkowskich i naszych, sprawią, że budynek i jego wnętrza ulegną znaczącej zmianie i unowocześnieniu. To lepsze niż urodzinowe gale, fety, medale, celebracje, za którymi nie przepadam – nie kryje zadowolenia dyrektor sceny. Prace, które zakończą się w grudniu 2016 roku to tylko jeden z etapów zmian, które dotkną infrastrukturę teatru. – Prace potrwają do 2018 roku, bo tyle potrzeba czasu do zagospodarowania placu przed teatrem. Chcemy z tego miejsca zrobić wspaniały plac, przyjazny dla mieszkańców, który będzie pełnić funkcje prezentacji sztuki, ale także rekreacyjne i turystyczne. Mamy ambicje, by był to konkurent dla rynku, jako miejsca spotkań i dyskusji nie tylko o sztuce – mówi Joanna Nowak.