Ułani wrócili do koszar przy ulicy Wrzesińskiej

Symbolicznie powrócili do jednego z budynków pokoszarowych przy ulicy Wrzesińskiej żołnierze 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich (wcześniej 3 Pułk), którzy bohatersko wsławili się w powstaniu wielkopolskim, wojnie polsko-bolszewickiej, a później już z Leszna maszerowali na front II wojny światowej. Jak prawie sto lat temu, po długich korytarzach przechadzali się żołnierze w mundurach, czapkach z żółtymi otokami i z ostrogami.
Siedemnasty Pułk Ułanów Wielkopolskich im. Bolesława Chrobrego sformowany został w Gnieźnie w 1919 roku jako 3 Pułk Ułanów Wielkopolskich (przemianowany w sierpniu 1919 r.) i wywodzi się z bohaterskich żołnierzy i ludności ziemi gnieźnieńskiej walczącej na północnym odcinku powstania wielkopolskiego. Dlatego przez okres dwudziestolecia międzywojennego „Ułani z Wrzesińskiej” cieszyli się niezwykłym poważaniem i sympatią mieszkańców Gniezna, na trwale łącząc się z historią miasta. Po trzech latach od formowania pułku został on dyslokowany w Lesznie, ale pamięć w Gnieźnie o „siedemnastkach” trwała dalej. Dziś już nieco zapomniana jednostka wojskowa, dzięki grupie miłośników historii, z okazji setnych rocznic – powstania wielkopolskiego i odzyskania przez Polskę niepodległości, na razie symbolicznie za pomocą ekspozycji wróciła do Gniezna, a niebawem ujrzymy jej rekonstruktorów na ulicach miasta. Dzięki współpracy Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie, która mieści się w danych koszarach 17 pułku oraz Komendanta Oddziału Terenowego Stowarzyszenia Polski Klub Kawaleryjski im. 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich, mjr. Jacka Taborskiego, w sali tradycji uczelni otwarto wystawę poświęconą gnieźnieńskim ułanom, która sąsiaduje z ekspozycją o patronie szkoły – Hipolicie Cegielskim. – To się wcale nie kłóci – zauważa prof. dr hab. Michał Umbreit, dyrektor Instytutu Nauk o Zdrowiu PWSZ w Gnieźnie. – Wielkopolska wyrosła na pracy organicznej i na wielkiej tradycji wojów, jeszcze od Chrobrego, przez 17 Pułk Ułanów, do kolejnych jednostek tu stacjonujących – podkreśla.
Zadowolenia z ekspozycji w budynku dawnych koszar ułanów nie kryje Paweł Kochański z Zarządu Stowarzyszenia Polski Klub Kawaleryjski. – To bardzo symboliczne miejsce, bo w tych koszarach powstał ten pułk w czasie powstania wielkopolskiego. Dla nas, jako stowarzyszenia, jest to wielka rzecz. Bardzo się cieszymy, że zostaliśmy tu przyjęci przez PWSZ, że mamy swoje miejsce i mogliśmy zrobić, co prawda skromną, ale urokliwą i mającą klimat wystawę o 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich. Trzeba to przekazywać i liczymy na to, że młodzież tu z Gniezna, przyjdzie do nas i będzie chciała z nami coś robić. Starzejemy się, a do kontynuacji pamięci potrzebujemy młodzieży – zachęca rekonstruktor. Na wystawie można zobaczyć m.in. dwa mundury z okresu powstania pułku – oficerski i szeregowego, z pełnym uposażeniem (karabin, bagnet, ładownice), cztery siodła, odznaki, plansze edukacyjne czy maskę gazową dla konia. – Ta gnieźnieńska historia pułku zaczyna się 6 stycznia 1919 roku, kiedy Edward Grabski rozpoczyna zaciąg do pierwszego szwadronu pułku, który następnie zostaje 3 Pułkiem Ułanów Gnieźnieńskich. Grabski za własne pieniądze wyekwipował cały szwadron. Pułk walczył w okresie powstania wielkopolskiego, a później bardzo krwawił w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Dzień pułku wypada 7 maja, kiedy tego dnia w 1920 roku kawalerzyści stąd wchodzili do Kijowa – przypomina drogę żołnierzy senator Robert Gaweł. – Później pułk zabrano do Leszna, ale nawiązano tradycją do Gniezna nazywając go Pułkiem Bolesława Chrobrego, co do dziś oznajmiają na pagonach rekonstruktorzy. Bardzo się cieszę, że Polski Klub Kawaleryjski przyjeżdża do Gniezna i jest goszczony w miejscu tak historycznym, bo w tych budynkach był pruski 12 Pułk Dragonów im. von Armina, który po powstaniu wielkopolskim pozostawił dużo sprzętu, tego żółtego sukna, które przydało się do tworzenia tego naszego, polskiego już pułku – podkreśla. Wystawę można zwiedzać do połowy kwietnia. ALEKSANDER KARWOWSKI