Usłyszeć dawne czasy. Nowa wystawa w muzeum

Muzeum opowiada o muzyce? Wszystko jest możliwe! O tym, jak kształtowała się kultura muzyczna w początkach państwa polskiego, opowiedziano za sprawą instrumentów muzycznych na nowej wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego.
Już od samego progu sali ekspozycyjnej, w której prezentowana jest nowa wystawa czasowa gnieźnieńskiego muzeum, słychać śpiew ptaków, a także dźwięk fujarek i piszczałek. Pierwszą muzyką dla człowieka była „muzyka natury”, czyli śpiew ptactwa, odgłosy owadów i przyrody. Próbując naśladować te dźwięki, człowiek sięgał po różne przedmioty próbując wydobyć za ich pomocą harmonię czy rytm. Dziś trudno stwierdzić co dokładnie słuchano na ziemiach polskich np. w średniowieczu, ale wiemy więcej, na jakich instrumentach grano. Wszak najstarszy zabytek na wystawie liczy sobie ponad20 tysięcy lat! – To gwizdek z Jaskini Mamutowej w miejscowości Wirzchowie – opowiada Tomasz Janiak, archeolog i kurator wystawy. – Pochodzi on z górnego paleolitu. Służył prawdopodobnie do porozumiewania się grup ludzkich, które polowały w zespołach na zwierzynę, mamuty, niedźwiedzie jaskiniowe i renifery. Zabytek ten jest wykonany z paliczka renifera właśnie – nie kryje zachwytu nad kolekcją T. Janiak. Archeolog zwraca uwagę także na gwizdek z mezolitu. – To środkowa epoka kamienia, okres między 8 a 4 tys. lat p.n.e. Ten czas łączy się z epoką polodowcową, kiedy teren Polski pokrył się gęstym lasem przypominającym dzisiejszą rosyjską tajgę. Wówczas też wyspecjalizowały się grupy ludzkie polujące na najrozmaitszą zwierzynę, która wówczas występowała w ogromnej obfitości – snuje opowieść archeolog. Wspomniany tutaj gwizdek, w odróżnieniu od wcześniejszego, mógł działać jako wabik na zwierza.
O wyjątkowości zbioru artefaktów przedstawionych widzom w Gnieźnie świadczy to, że dotychczas takiej ilości zabytków z całej Polski nie było prezentowanej pod jednym dachem. – One są rzadko prezentowane, oczywiście poza wyspecjalizowanymi muzeami. Ten temat jest w ogóle rzadko pokazywany – mówi dr Michał Bogacki, dyrektor MPPP. – Co jeszcze istotniejsze, nie jest to wystawa tylko i wyłącznie zabytków, a w dużej mierze to wystawa rekonstrukcji instrumentów muzycznych sprzed – od kilkuset, do niemal tysiąca lat – dodaje. Imponującym elementem wystawy jest niezwykły zbiór instrumentów zbudowanych przez mistrza ich tworzenia i wykorzystywania w muzyce – Staszka Mazurka, zajmującego się badaniami nad instrumentami oraz muzyką dawną – od pradziejów do renesansu, z naciskiem na średniowiecze. Mistrz rekonstrukcji lutniczej nie tylko prezentował podczas wernisażu wystawy, jak można pięknie grać na poszczególnych instrumentach, ale także zaśpiewał dawne pieśni. Sama wystawa jest także innowacyjna, gdyż towarzyszy jej tablet, który każdy zwiedzający może wziąć wraz ze słuchawkami i zwiedzać z nim wystawę, wsłuchując się, jak brzmi instrument zamknięty w muzealnej gablocie. Wystawa czasowa pt. „Kultura muzyczna w początkach państwa polskiego” potrwa do 1 września. ALEKSANDER KARWOWSKI