Shadow

W Gurowie mężczyzna wpadł do szamba

Takiego weekendu nikt nie spodziewał się w Gurowie (gmina Niechanowo). Jak opowiadają mieszkańcy budynków przy skrzyżowaniu dróg, dramat zaczął się już w piątkową (12 stycznia) noc.
Mąż powiedział mi, że coś nagle huknęło około godziny 22 na placu zabaw przed domem, ale nikt niczego nie zauważył wczesnym rankiem. Później, w sobotę okazało się, że zawaliło się szambo tuż przy placu zabaw, które pobudowane zostało z funduszy unijnych. Chcieliśmy zgłosić interwencję pod numer 112. Jednak, jak się później okazało policja poinformowała wójta i na miejsce dotarł pracownik z Urzędu Gminy w Niechanowie, który zobaczył przechyloną ławkę i chciał ją ratować. Razem z nią wpadł do głębokiego szamba. Gdyby nie szybka interwencja naszej pani sołtys, to ten nieszczęśnik by się w tym szambie utopił. Obecne zabezpieczenie terenu zdarzenia foliową taśmą wzbudza tylko śmiech. Przecież mówiłam w gminie od lat na temat tego szamba i od roku o zagrożeniu, jakie stwarza pobliska wielka sosna, która jest niebezpiecznie nachylona nad boiskiem do siatkówki – relacjonowała w sobotnie południe Paulina Musiał. – Było przed godziną 10. Zadzwonił do moich drzwi sąsiad i powiedział, że zawaliło się szambo. Najpierw chciałam rozmawiać z przewodniczącym Rady Gminy, ale numer był zajęty. Dzwoniłam do gminnych urzędników, a ci skierowali mnie do zarządcy ze spółdzielni mieszkaniowej w Żydowie. Jednak nikt do niego nie miał numeru telefonu. Zatelefonowałam więc pod numer 112 i usłyszałam, że mam tę dziurę zabezpieczyć. Przyjechał pracownik urzędu gminy, który chciał wyciągnąć przechyloną ławkę i… wpadł razem z nią do szamba. Rzuciłam się na pomoc, gdyż ten mężczyzna, jak wpadł, to cały się zanurzył w tej brudnej cieczy. Może wsparł się na tej ławce, ale chwycił jednak korzenie wystające z ziemi i podał mi rękę. Nie wiem skąd wzięłam tyle siły – wspomina całe zdarzenie Bernardeta Zuber, sołtys Gurowa. Skontaktowaliśmy się z wójtem niechanowskiej gminy, by wyjaśnić sprawę. Eugeniusz Zamiar, włodarz gminy Niechanowo odpowiedział: – Zarządcą szamba jest albo wspólnota mieszkaniowa, albo spółdzielnia mieszkaniowa w Żydowie. Na lokalizację tam placu zabaw otrzymaliśmy zgodę zarządcy nieruchomości, czyli Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Plac zabaw został wykonany zgodnie ze sztuką budowlaną, a urządzenia posiadają wymagane atesty. O całym zdarzeniu poinformował mnie funkcjonariusz policji z komisariatu w Witkowie. W poniedziałek (15 stycznia – dop. autora) chcemy rozmawiać ze spółdzielnią i wspólnotą, mimo iż nie jest to majątek ani infrastruktura gminna. Jednak nie można tego pozostawić w tym stanie, gdyż stwarza zagrożenie. Pozostaje mieć nadzieje, że rozmowy w tej kwestii przyniosą zamierzony skutek i mieszkańcy Gurowa nie będą już narażeni na utratę swojego zdrowia i życia. (jw)