W holu magistratu o historii; filatelistyczna przerwa w urzędowych sprawach oraz powrót po latach do gmachu sztandaru urzędników

Po raz drugi hol Urzędu Miejskiego w Gnieźnie zamienił się w galerię pełną ciekawych obiektów filatelistycznych. To kolejne sięgnięcie do zachwycających i ciągle niewyczerpanych zasobów archiwalnych Wojciecha Śmieleckiego. Wystawa okazała się także wyśmienitą okazją do zaprezentowania pewnego sztandaru, który po latach ponownie wyeksponowano w gmachu magistratu.
Hol wejściowy Urzędu Miejskiego przy ul. Lecha 6 zna prawie każdy gnieźnianin. Biuro podawcze tutaj umiejscowione jest początkiem całego krwiobiegu administracyjnego i właśnie to miejsce, w którym swoje sprawy urzędowe składają mieszkańcy, ubogacone zostało po raz kolejny wystawą. Tym razem regionalista Wojciech Śmielecki, zaprezentował kolejne skarby filatelistyczne ze swojego przebogatego archiwum. „Droga do Niepodległości. Naczelnicy w walce o niepodległość Polski” – to tytuł wystawy, który ma zaprezentować wszystkim znaczenie i rolę wodzów państwa polskiego na przestrzeni ostatnich 200 lat. – Bowiem pokazuje ona historię państwa od pierwszego naczelnika, którym był Tadeusz Kościuszko, aż do ostatniego, czyli Józefa Piłsudskiego – od razu uściśla autor wystawy, który dodaje też, że to tylko jedna dziesiąta jego zbiorów, co przy dużej obszerności ekspozycji, brzmi niemal surrealistycznie. – Tutaj jest po prostu za mało miejsca, a materiału mam na 50 takich gablot – śmieje się W. Śmielecki. Prezentowane artefakty filatelistyki pochodzą z różnych krajów. Kościuszko wydawany był na znaczkach m.in. w USA i Białorusi, zatem i takie okazy autorowi nie uciekły i cieszą oko ciekawskich widzów. Specjalne miejsce mają znaczki traktujące o odzyskanej przed stu laty niepodległości. – Piękna seria wyszła w 1938 roku na 20-lecie tego wydarzenia. Tam jest m.in. Otton III, Bolesław Chrobry, no i oczywiście Piłsudski. Mamy tu także część znaczków związanych z tematem powstań narodowych – dodaje autor wystawy. Jak zauważa Wojciech Śmielecki, często zdobycie znaczka czy serii znaczków wymaga specjalnych zabiegów, gdyż to towar bardzo niedostępny i specjalnie limitowany. – Rzadką, ale współczesną rzeczą jest seria pt. „Ojcowie Niepodległości”; kartki wydała poczta warszawska w ilości tylko 300 sztuk. Mnie udało się tych kompletów zdobyć aż dwie sztuki. Są też serie tworzone na zamówienie, gdzie nakład wynosi 15-20 sztuk. To też rzecz bardzo rzadka – nie kryje dumy ze swojej kolekcji autor wystawy. Radości z faktu ponownego goszczenia wystawy w tak nieoczywistym miejscu jak hol urzędu, nie kryje gospodarz budynku, Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. – Tutaj przewija się dużo osób, nawet kilkuset interesantów każdego dnia. Myślę, że niektórzy z nich przystaną, zastanowią się, poznają tę historię przedstawioną na znaczkach i kartach pocztowych. Dziś trudno trafić do zabieganego mieszkańca z pewnymi wartościami, dlatego myślę, że takiego typu połączenie jest słuszne – zauważa prezydent. Sama wystawa została okraszona pewną niespodzianką, bowiem zaprezentowano niezwykły sztandar, który starannie złożony, był przechowywany przez wiele lat, a jednoznacznie łączy się z miejscem, w którym go teraz wyeksponowano. – Pod koniec zeszłego roku zgłosił się do mnie Zenon Pilecki, że posiada sztandar Stowarzyszenia Urzędników Miejskich w Gnieźnie. On przez wiele lat – złożony w kostkę i zawinięty w papier – przetrwał. Dzięki uprzejmości Archiwum Państwowego w Poznaniu, Oddział w Gnieźnie, poznaliśmy historię tego sztandaru. Myślę, że ten eksponat trafił w godne ręce i wzbogaci on nową ekspozycję w odnowionym Starym Ratuszu, czyli Historyczny Gabinet Prezydenta Miasta Gniezna – zapewnia T. Budasz. Samo towarzystwo zawiązało się w 1921 roku, a sztandar poświęcono w roku 1924. Towarzystwo Urzędników Miejskich było apolityczną organizacją zawodowo-społeczną, która dbała o interesy swojej grupy. Wystawę filatelistyczną oraz sztandar można oglądać do 5 lutego w godzinach urzędowania magistratu. ALEKSANDER KARWOWSKI